---
Opłata za wjazd nad Jezioro Tarnobrzeskie – ile wynosi i od kiedy będzie pobierana? - Tygodnik Nadwiślański

Opłata za wjazd nad Jezioro Tarnobrzeskie – ile wynosi i od kiedy będzie pobierana?

7

Od 1 lipca za wjazd na teren Jeziora Tarnobrzeskiego trzeba będzie zapłacić. Wzdłuż ulic Żeglarskiej i Plażowej pojawiły się już automaty, w których będzie trzeba uregulować płatność. I chociaż już jakiś czas temu władze miasta zapowiedziały, że opłata będzie wynosić 10 zł, to zdaniem części plażowiczów z informacji umieszczonej na urządzeniach wynika, że będzie ona dużo wyższa. O wyjaśnienie tej sprawy poprosiliśmy komendanta straży miejskiej, która pilnować będzie porządku nad jeziorem, także w tej kwestii. 

Automaty, w których trzeba będzie zapłacić za wjazd na teren jeziora są już przygotowane do uruchomienia. Na razie nie działają, dlatego zostały oklejone czarnymi taśmami. Ciekawscy plażowicze szybko jednak rozmontowali te zasłony i zaczęli zaczytywać się w umieszczonej na maszynach treści. A ta, jak się okazało, nie dla wszystkich jest jasna i klarowna. Poniżej możecie zobaczyć, jak to wygląda:

Co mówi instrukcja?  Opłata za wjazd wynosi 10 zł. Na jej zapłacenie mamy 30 minut. Jeśli tego nie uczynimy w tym czasie naliczona zostanie wyższa stawka – 60 zł. To – upraszczając – wysokość “mandatu” za nieopłacenie wjazdu.

Zobacz także:
– Więcej parkingów nad jeziorem, więcej koszy na śmieci i przenośnych toalet

 Opłata preferencyjna za parking nad Jeziorem Tarnobrzeskim wynosić będzie 10 zł. Trzeba będzie ją uiścić w ciągu 30 minut od zaparkowania pojazdu. Gdy ktoś tego nie uczyni w ciągu pół godziny, będzie musiał wówczas zapłacić 60 zł – mówi “Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” Robert Kędziora, komendant Straży Miejskiej w Tarnobrzegu.

Jak będą wyglądać kontrole? – Funkcjonariusze będą mieli czytniki. W momencie dokonania opłaty, gdzie trzeba będzie podać numer rejestracyjny samochodu, pojazd znajdzie się w bazie danych. W trakcie kontroli funkcjonariusz dzięki numerom rejestracyjnym w czasie rzeczywistym będzie wiedział, czy opłata za dany pojazd została uiszczona. Jeżeli nie zostanie dokonana, strażnik miejski zrobi zdjęcie pojazdu i po upływie 30 minut nastąpi ponowna kontrola. Gdy nadal nie będzie opłaty, wówczas funkcjonariusz wystawi wezwanie do zapłaty 60 zł – tłumaczy Robert Kędziora.

 

Udostępnij

7 komentarzy

  1. Zrobili ten przekręt po prostu po polsku.

    Nie dość że opłata podniesiona z 6 na 10zł, gdzie nie ma sprzedających bilety.
    Automatyzacja po polsku.
    Parkingi zamiast pod skosem, to zrobione równolegle, że wjedzie aut o połowę mniej.

    Kto odpowie za tą niegospodarność?

  2. Cześć panowie, mam na imie Monika :). Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu najlepiej na moim profilu gdzie zobaczysz moje prywatne zdjęcia : panieonline.pl/monika

  3. dziadek do orzechów na

    Ooo.. jeszcze Straży Miejskiej przybędzie obowiązków. Normalne jaja. Może dziadków coby sobie dorobili wynająć jako parkingowych?

  4. to, że ludziska nie rozumieją słowa pisanego i samodzielnie czytanego jest rzeczą oczywistą, w szkole nauczyli się tylko składać literki, reszta to ponad ich poziom