Kilkudziesięciu Żydów z Izraela, Kanady i Stanów Zjednoczonych przyjechało do Opatowa, aby upamiętnić 80. rocznicę wywozu swoich przodków mieszkających w tym mieście do obozów zagłady. Na dawnej nekropolii oficjalnie zostało otwarte lapidarium - miejsce pamięci złożone z fragmentów macew.
Obchody Opatowskiego Dnia Pamięci rozpoczęły się od wspólnej modlitwy w kolegiacie pod wezwaniem św. Marcina. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. prof. dr hab. Mirosław Wróbel, dyrektor Instytutu Nauk Biblijnych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Potem na budynku Komendy Hufca ZHP, przy dawnym placu targowym, odsłonięto tablice pamiątkowe ufundowane przez potomków opatowskich Żydów z treścią w językach: polskim, hebrajskim i angielskim. To w tym miejscu 22 października 1942 roku Niemcy zgromadzili mieszkańców miasta narodowości żydowskiej, którzy stąd wielokilometrowym marszem przeszli do stacji Jasice pod Ożarowem. Stamtąd wywieziono ich do obozu zagłady w Treblince.
W czasie uroczystości na dawnej nekropolii burmistrz Grzegorz Gajewski przypomniał, że Żydzi przez pięć wieków współtworzyli opatowską społeczność, przed II wojną światową stanowili 60 procent wszystkich mieszkańców miasta. - Dzisiaj chcemy pochylić się nad macewami i waszymi przodkami, którzy ciągle spoczywają w tej ziemi. Chcemy i musimy pamiętać o tym, że jesteśmy zobowiązani do budowania dobrych relacji pomiędzy naszymi narodami. Musimy zabiegać o to, żeby polska młodzież wiedziała, że naród żydowski przez wieki współistniał z polskim na tych ziemiach i budował Rzeczpospolitą. Musimy też robić wszystko, aby żydowska młodzież wiedziała, że sprawcami Holokaustu byli Niemcy i że pojęcie "polskie obozy śmierci" nie znajduje uzasadnienia w historii. Chcę zapewnić, że to miejsce jest ważne dla mieszkańców Opatowa i zawsze będzie otaczane należytą czcią - podkreślił burmistrz.
Nowe miejsce pamięci, stworzone z inicjatywy Tomasza Kucharskiego, prezesa Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Opatowskiej, składa się z około 200 fragmentów kamiennych płyt, odnalezionych w różnych częściach Opatowa i w jego okolicy.
Szerszą relację z wydarzenia będzie można przeczytać w "Tygodniku Nadwiślańskim".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sandomierz stawia na winiarstwo
Paciura to już w 2017 roku budował centrum winiarstwa! Teraz znowu odgrzebują pomysł, bo ktoś coś nowego tworzy. A oni zawsze będą działać tak być zaszkodzić innym - nic dla dobra miasta. Spójrzcie na opłaty za Festiwal w czerwcu - dla swoich winiarzy mniejsza stawka dla pozostałych 2x większa. Ciekawe czy Burmistrz, który użycza miejski rynek, o tym wie, że taką segregację robią na jego terenie? Nie znam innych wydarzeń gdzie by tak pogrywano z wystawcami - ale chodzi o to by się jak najmniej winnic spoza szlaku wystawiło . A tylko miasto na tym traci. GDZIE JEST BURMISTRZ? Choć po długim weekendzie majowym chyba nie warto o to pytać!
Qwerty
23:52, 2026-05-20
Sandomierz stawia na winiarstwo
No i jak to ZNOWU? Przecież jakieś 2 lata temu Dominikanie za 17 milionów (tak podawało Radio Kielce i nawet wizualizacje pokazali) , juz nawet budowali Centrum Winiarstwa i Produktu Lokalnego! Ale coś nie pykło? U nas jak zwykle "każdy sobie rzepkę skrobie" Od miesiąca przy Rynku można obejrzeć film o historii winiarstwa i dowiedzieć się co nieco o ofercie okolicznych winnic. Ktoś cos zrobił nowego dla winiarstwa, prywatnie, czego do tej pory w mieście nie było ( a film, krótki ale fajny, jest za darmo dla wszystkich). Do współpracy zaproszono wszystkich winiarzy z okolicy - to jednak nasi sandomierscy winiarze oczywiście są na nie. Nie chcą się tam pojawić, tylko leca do miasta po publiczne pieniądze bo ktoś coś zrobił prywatnie, ale oni muszą zrobić to samo "tylko to będzie ICH".
Jan Niezbedny
22:36, 2026-05-20
Kibice Stali Gorzyce chcieli zaatakować przyjezdnych
Pewnie kibicami drużyny przeciwnej były jakieś dzieci stąd tyle odwagi
Obywatel pl
22:13, 2026-05-20
Kibice Stali Gorzyce chcieli zaatakować przyjezdnych
Zamknąć stadion i dowalić takie kary, że więcej z krzesła się na meczu nie podniesie
Kibic
15:52, 2026-05-20