
Związkowcy nie zostawiają na tym pomyśle suchej nitki. Wystosowali do dyrekcji szpitala, starosty oraz radnych powiatowych pismo z wieloma zarzutami tego pomysłu.
Pierwszy i fundamentalny zarzut: brak jakiejkolwiek podstawy prawnej do przeprowadzenia referendum przez pracodawcę. Organizacje związkowe działające w szpitalu wprost wskazują, że polskie prawo nie przewiduje instytucji „referendum pracowniczego”, które mogłoby legitymizować decyzje naruszające przepisy prawa pracy.
Co więcej, referendum nie wynika z żadnego porozumienia ze związkami, nie jest elementem układu zbiorowego ani dialogu społecznego i nie zostało poprzedzone rzetelną informacją ekonomiczną ani prawną. W ocenie związków cała procedura jest pozorna, a jej jedynym celem jest przerzucenie odpowiedzialności za decyzje dyrekcji na pracowników.
Kolejny zarzut związków dotyczy samej konstrukcji pytań referendalnych, które, zdaniem związków, nie dają pracownikom realnego wyboru. Pracownikom stawia się bowiem alternatywę: albo redukcja etatów, albo rozwiązania takie jak „dobrowolne” urlopy bezpłatne, ograniczenie dni pracy czy zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi.
Związki podkreślają jasno: to nie jest wybór, tylko forma nacisku. Czy redukcja zatrudnienia została użyta jako straszak, aby wymusić zgodę na rozwiązania, które w normalnych warunkach nie miałyby żadnych szans na akceptację? Tego nie wiemy.
Także ostro krytykowany jest pomysł „dobrowolnych urlopów bezpłatnych” i ograniczania dni pracy. Związkowcy wskazują, że kodeks pracy nie przewiduje możliwości wysyłania pracowników na urlop bezpłatny z powodu trudnej sytuacji finansowej pracodawcy.
Urlop bezpłatny może być wyłącznie inicjatywą pracownika, a nie elementem „programu oszczędnościowego”. Jeżeli pracodawca nie jest w stanie zapewnić pracy, powinien, zgodnie z prawem, ogłosić przestój i wypłacać wynagrodzenie, a nie szukać obejść kosztem personelu.
W pytaniu referendalnym pojawia się również pytanie o zastępowanie umów o pracę umowami zlecenia lub kontraktami. Związki nie mają wątpliwości: to pomysł sprzeczny z aktualnym kierunkiem polityki państwa. Zdaniem związków to próba legalizowania fikcji zatrudnienia i dalszego osłabiania bezpieczeństwa socjalnego pracowników szpitala.
Kolejny poważny zarzut dotyczy Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. W referendum pojawia się pytanie o nietworzenie i zawieszenie ZFŚS w 2026 roku. Związki wskazują, że obowiązujące przepisy jasno określają minimalne standardy działalności socjalnej.
Szpital nie jest „samotną wyspą”, która może dowolnie wygaszać prawa socjalne, a próba ich likwidacji uderza bezpośrednio w najsłabiej zarabiających pracowników. Organizacje związkowe deklarują wprost, że nie wyrażą zgody na takie działania, niezależnie od wyników referendum.
Związkowcy alarmują także o braku komisji referendalnej, braku nadzoru nad liczeniem głosów, braku jakichkolwiek gwarancji rzetelności i wiarygodności wyników.Jak podkreślają w piśmie, same nie uczestniczą w procedurze, nie mają wglądu w przebieg głosowania, nie odpowiadają za ogłoszenie wyników. W efekcie nie ma żadnej pewności ani co do legalności referendum, ani co do jego rezultatów. Czy jego wyniki w ogóle są wiążące?
RODO? Kolejny problem
Nie mniej poważne są zarzuty dotyczące ochrony danych osobowych. Związki zwracają uwagę na zbieranie podpisów od pracowników bez klauzuli informacyjnej, brak wskazania administratora danych, brak określenia celu przetwarzania danych. Zapowiedziano już skierowanie sprawy do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
W końcowej części pisma związki wzywają dyrekcję do natychmiastowego wstrzymania referendum, przedstawienia pełnych wyjaśnień pracownikom, staroście, radnym i mieszkańcom powiatu oraz poszukiwania źródeł finansowania szpitala gdzie indziej niż w kieszeniach pracowników.
Doktor nauk o zarządzaniu i jakości z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Augustyn Duszan, w publicznym nagraniu skrytykował pomysł referendum szpitalnego i stwierdził jednoznacznie:„sugerowanie możliwości łamania prawa pracy lub jego obchodzenia może wiązać się z odpowiedzialnością karną”
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
"Królowa" wsparła tarnobrzeskie schronisko dla zwierząt
Przynajmniej zrobiła i robi coś dobrego, a nie tylko maluje i dmucha w paznokcie.Nie powinno się negować dobrych uczynków.Wielu celebrytów ma wszystko w d..., tylko o sobie myślą, a niektóre mówią że bieda to stan umysłu.... Pozdrawiam Wszystkich:)
Tbg
18:23, 2026-02-02
"Królowa" wsparła tarnobrzeskie schronisko dla zwierząt
Gdyby zależało na samej pomocy, a nie rozgłosie to by tego pustak by nie zrobił... Płytki źle się sprzedają czy popularność spada?
teatrzyk
17:11, 2026-02-02
Koprzywianka popłynie do Starego Portu
kolejna koncepcja, słyszymy juz o koncepcji remontu obwodnicy... pożyjemy i odpowiednio zagłosujemy jak skończy sie na "koncepcjach"
wyborcy
22:33, 2026-02-01
Detektyw Rutkowski szuka skradzionych motocykli
Takiego detektywa to bym w najgorszym koszmarze nie chciał zobaczyć.On miał tyle operacji co Michael Jackson i zaraz mu twarz odpadnie od tego pigmentu
Piracikk
22:33, 2026-02-01