Zamknij

Tarnobrzeżanin zgłosił podejrzenie spuszczenia ścieków do Jeziora Tarnobrzeskiego

Piotr WelanykPiotr Welanyk 20:26, 05.04.2025 Aktualizacja: 12:26, 06.04.2025
Skomentuj

Do redakcji "Tygodnika Nadwiślańskiego" dotarł sygnał o prawdopodobnym skierowaniu odpływu nieczystości z domków zbudowanych nad Jeziorem Tarnobrzeskim wprost do wody jeziora.

[FOTORELACJA]9060[/FOTORELACJA]

Nasza redakcja otrzymała filmik nagrany przez mieszkańca Tarnobrzega, który spacerując nad brzegiem Jeziora Tarnobrzeskiego trafił na rdzawo - brunatne zacieki na piasku i płynącą do jeziora rdzawym kanałem podejrzaną ciecz. Na piasku, i to na sporej powierzchni, było widać rdzawe plamy.

Tarnobrzeżanin podejrzewał, że ktoś dokonuje zrzutu nieczystości wprost do mających I klasę czystości wód jeziora i poprosił o nagłośnienie sprawy, nie wiedząc, do której instytucji ma się zwrócić.

Na miejscu, przy betonach niedaleko końca „tyrolki”, okazało się, że faktycznie do jeziora prowadzi mający od kilku cm do metra szerokości „kanał”, którym płynie wydobywająca się spod ziemi ciecz. Przy bliższym przyglądnięciu się, okazało się, że wypływa ona bezpośrednio z ziemi, za zrobionym wykopem.

Rdzawy kolor okazał się głównie wrażeniem spowodowanym kolorem piasku w kanaliku. Woda w Jeziorze Tarnobrzeskim w miejscu wpływania doń podejrzanej cieczy nie zmieniała koloru. Nie dało się też wyczuć smrodu ścieków.

O to, co dzieje się nad brzegiem Jeziora Tarnobrzeskiego zapytaliśmy Jolantę Hylę, naczelnik Wydziału Spraw Komunalnych i Środowiska Urzędu Miasta w Tarnobrzegu.

– Uspokajam, znamy tę sprawę i nie jest to żadne zanieczyszczenie, czy ścieki z jakichś domków. To naturalny wypływ wody spowodowany przez stary drenaż, jeszcze z czasów kopalni. Sami ze 2-3 lata temu sprawdzaliśmy to, zgłosiliśmy temat do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który wykonał badania. Okazało się, że to podskórne wody trzeci- i czwartorzędowe. Podejrzewaliśmy, że rdzawy kolor to efekt rdzy starych rur drenażu, ale zdaniem WIOŚ przyczyna jest inna, wynika z przepływania wody przez jakieś warstwy zawierające szczątki roślinne. Takich miejsc nad Jeziorem Tarnobrzeskim jest kilka, obecnie nie ma żadnych kompletnych map pokazujących ułożenie drenażu. Najważniejsze jednak, że ta woda nie jest niczym zanieczyszczona i w żaden sposób nie pogarsza czystości wód w jeziorze – powiedziała „Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” Jolanta Hyla.

Osoby zaangażowane w działania mające zachować wysoki poziom czystości wód Jeziora Tarnobrzeskiego mówią, że tarnobrzeżaninowi, który zgłosił sprawę należy się pochwała, bo choć okazało się, że nie jest to zanieczyszczenie, wykazał się godną naśladowania czujnością. Gdyby faktycznie doszło do wycieku szamba, albo innych ścieków do jeziora, taka szybka reakcja pozwoliłaby na zniwelowanie szkód.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(2)

Obserwator chorej rzObserwator chorej rz

9 0

Nowa Dęba dla tworzenia terenów inwestycyjnych zniszczyła w tamtym terenie zrekultywowaną strefę ochronną jeziora, usuwając ciężkim sprzętem nasadzenia robione przez KiZPS Siarkopol (za ciężkie pieniądze z budżetu Państwa). I pierwsze efekty się pokazują. Prawdopodobnie drenaż diabli wzięli. Do tego jeszcze offroady dewastujące i zanieczyszczające teren za zgodą włodarzy i mamy "cud ekologii" na wschodniej stronie jeziora. A jak starzy siarkowcy mówią, tamta strona jeziora jest "pływająca" więc trochę wibracji i będzie drugie Piaseczno.

21:47, 05.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kontestator.Kontestator.

0 0

A może ten wykonawca z Sandomierza co rekultywował Skarpę Wschodnią odwalił chałę i pokazały się efekty.

10:41, 06.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%