::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9491"}
– Co roku organizujemy Dzień Otwarty dla uczniów szkół podstawowych – ósmoklasistów, którym chcemy pokazać czym dysponujemy, jakie kierunki oferujemy, jak wyglądają nasze pracownie i cała szkoła. Staramy się również zaprezentować atmosferę, jaka u nas panuje, aby zachęcić ich do wyboru naszej placówki. Myślę, że wszystkie kierunki są bardzo atrakcyjne i cieszą się dużym zainteresowaniem. Nie chcę wyróżniać żadnej z pracowni – wszystkie są warte uwagi. Widać po młodzieży, że wydarzenie im się podoba, i mam nadzieję, że wielu z nich zdecyduje się do nas dołączyć – powiedział Marek Szczytyński, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Tarnobrzegu.
Uczniowie mogli odwiedzić specjalistyczne pracownie, m.in.:
Ciekawą atrakcją były stoiska przygotowane przez funkcjonariuszy Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Rzeszowie. Zaprezentowano tam m.in. zarekwirowane przedmioty pochodzące z przemytu – okazy przyrodnicze, futra oraz odzież wykonaną ze zwierząt objętych ochroną gatunkową. Uczniowie mogli również zobaczyć sprzęt wykorzystywany przez celników i funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej podczas codziennej pracy. Duże zainteresowanie wzbudził pokaz psa służbowego, wyszkolonego do wykrywania przemycanych papierosów. Zwierzę to znane jest widzom z programu „Nic do zgłoszenia” emitowanego w TVN Turbo.
– Współpracujemy ze szkołą jako Służba Celno-Skarbowa i prowadzimy zajęcia z uczniami. Podczas dzisiejszego wydarzenia prezentujemy m.in. sprzęt kontrolny oraz udzielamy informacji o pierwszej pomocy, która jest niezbędna zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Pokazujemy też pracę psa służbowego i wyjaśniamy jego rolę. Na naszym stoisku można zobaczyć przedmioty zatrzymane na granicy – rzeczy objęte międzynarodową konwencją CITES. Koledzy i koleżanki opowiadają, co można, a czego nie wolno przewozić przez granicę – wyjaśniła rewident Magdalena Majewska z Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.
Nie zabrakło również strzelnicy – w ramach szkolenia strzeleckiego zaprezentowano sprzęt wykorzystywany podczas dodatkowych zajęć oferowanych przez szkołę. Uczniowie mogli też odpocząć w klimatycznej kawiarence „Blumencafe” oraz spróbować wypieków przygotowanych przez uczniów kierunku gastronomicznego w ramach stoiska „MISZMASZ”.
Dla wielu ósmoklasistów była to pierwsza okazja, by z bliska zobaczyć, jak w praktyce wygląda nauka zawodów technicznych. Organizatorzy zadbali, by każdy odwiedzający opuścił szkołę z konkretną wiedzą i dobrym wrażeniem.
– Dziś prezentujemy kierunek technika spedytora, czyli osoby zajmującej się kompleksową organizacją transportu – od planowania trasy, poprzez wybór środka transportu, organizację załadunku i rozładunku, aż po kwestie ubezpieczeniowe. Spedytor nie zajmuje się samym przewozem – to rola transportu – lecz wszystkim, co sprawia, że przewóz może się odbyć. Zainteresowanie tym kierunkiem jest duże, mimo niesprzyjającej pogody frekwencja dopisała. To bardzo aktualna i potrzebna profesja, ponieważ transport nieustannie się rozwija, a wraz z nim rośnie zapotrzebowanie na specjalistów od jego organizacji – powiedział Łukasz Bidas, nauczyciel w Zespole Szkół nr 2 w Tarnobrzegu.
::news{"type":"see-also","item":"222424"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
Zredukowac im wszystkim pensje do takich jakie dostaja normalni ludzie i pieniadze sie zaraz znajda
Zyczliwy
03:04, 2026-04-11
Tarnobrzeg mocny w podkarpackiej Koalicji Obywatelskiej
P'KOWALA PYCHA ROZPIERA juz ukraine odbudowal...teraz w Rzeszowie rzadzi .beda gruszki na wierzbie rosly....ZOBACZYCIE.....
baranowiak
22:38, 2026-04-10
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
Najbardziej irytująca jest to jak zobaczy się takiego jednego drugiego trzeciego starostę posła czy burmistrza wszystko jedno na pikniku wsuwającego urzędową kiełbasę i to dosłownie gościu ubiera się w fartuch czy coś tam i za publiczne pieniądze piecze ludziom kiełbasę którą jeszcze potem sam wsuwa wraz z lepszym obiadem który jest już jednak tylko dla niego dla ludzi tylko to sama kiełbasa bez bułki. Piecze ludziom te kiełbasę zeby to pokazać jaki to jest kumpel wszystkich i wspaniały polityk. A jak się stanie bliżej tego człowieka tak przypadkowo czekając na kiełbasę i posłucha się jego takiego normalnego sposobu wypowiadania się to usłyszy się w słowach sposoby wypowiedzi wskazujące na takie wywodzące się z komuny kumoterstwo. Typowo polskie że taki jeden czy drugi facet wypowiada się tak jakby to miasto powiat województwo czy tam nawet cały świat do niego należał tylko dlatego że jest obstawiony jego znajomymi zenkiem wieśkiem Jankiem mietkiem który do wszystkiego ma dojście i może się załapać na każdy piknik otwarcie wystawy dzień dziecka w szkole wie wszystko o przetargach publicznych inwestycjach pieniądzach stanowiskach i ma tu jakiś wpływ. Jak tak się stanie z boku i posłucha zupełnie przypadkowo to ta świadomość tego co się usłyszało I tego jaki ten ktoś ma sposób myślenia i kontaktów z podobnymi sobie kolegami jest najgorsza w tym wszystkim.
Wkurzony
22:17, 2026-04-10
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
I powiedział to jeden z absolutnie najbogatszych po oświadczeniu majątkowym burmistrz na Podkarpaciu jeśli przeliczyć jego pensję na liczbę mieszkańców a dodatkowo jeszcze posiadający zastępcę. Pozdrawiam serdecznie. Dla nich oddział położniczy niczym się nie różni od stacji benzynowej albo od marketu dlatego przy przenoszeniu strat likwidacja. Proponuję dzień na dyżurze w oddziale i dzień w Biedronce dla orzeźwienia umysłu. Powinni pogadać z kamyszami i stworzyć tutaj elitarną lodówkę dla dzieci oficerów wojska polskiego. Szpitale wojskowe na szaserów i inne dużo szpitale kuleją pod tym względem. Powinni do nowej Dęby na poligon przenosić kobiety znaczy żołnierki które są w stanie błogosławionym może ci komfortowe warunki do zamieszkania w czasie delegacji i świetne warunki porodu odpowiadające warunkom pro familii takim hotelowym. Jedyna szansa to uderzyć do kosiniaka-kamysza powiedzieć że tutaj stworzy się porodówka dla oficerek i oficerów zaproponować mu że będzie mógł sobie kiedy chcę robić zdjęcia z dzieciakami naszych żołnierzy i publikować się w mediach społecznościowych. Taki na pozór *%#)!& sposób da więcej korzyści niż te całe dopłaty które i tak są kroplą w morzu. W niczym nie pomogą niczego nie uratują na dłuższą metę bo wojsko chce likwidować ten oddział i przejąć szpital więc los jest tu przesadzony. To tylko tanie zagranie pod publiczkę że niby pomagamy ale może na miesiąc dwa generalnie przy braku dobrego pomysłu to a tego sami z siebie nie mają bo niestety nie myślą nieszablonowo to nie ma szans na to aby ta porodówka przetrwala. Przetrwa za to dwóch burmistrzów mimo tego że gmina liczy stanowczo za mało mieszkańców żeby było dwóch burmistrzów oraz przetrwa za to trzech starostów mimo tego że powiat również pod względem liczby mieszkańców się wyludnia i jest jednym z najmniej licznych w okolicy i właściwie w żadnym o tej wielkości nie ma tego starostów ale to im nie przeszkadza tu mają zupełną amnezję. Musi to budzić uzasadnione społeczne obrzydzenie zwłaszcza że wiele tych ludzi poniżej standardu odpowiadającego stanowiski.
Prof Religa
18:28, 2026-04-10