::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10566"}
Zwycięski zespół „Celebryci” w składzie Grzegorz Kułacz i Grzegorz Słomka zdobył 10150 punktów. Drugie miejsce zajęli wędkarze z Okręgu PZW Radom – Ryszard Głód i Marek Wieczorek (6060 punktów), trzecie zaś przypadło "Kameleonowi" Tarnów w składzie Jarosław Blecharski i Filip Flondro (6890 punktów).
– Przede wszystkim było to duże przedsięwzięcie – mówi Grzegorz Wrzesień, wiceprezes PZW Okręg Tarnobrzeg. – Mistrzostwa Polski „mundurówki” zawsze mają wysoką rangę, więc poprzeczka była zawieszona wysoko. Jestem bardzo zadowolony z postawy naszych pracowników – wszystko wyszło perfekcyjnie. Najważniejsze, że ryby dopisały – złowiono ponad 200 okazów, w tym piękne szczupaki, okonie i bolenie.
Prezes Mariusz Pater podkreśla znaczenie wydarzenia dla promocji Jeziora Tarnobrzeskiego: – Jesteśmy dumni, że zawody odbyły się na naszym akwenie. Jako okręg tarnobrzeski – przyznam nieskromnie – jesteśmy liderem, jeżeli chodzi o organizację zawodów na poziomie mistrzostw Polski czy grand prix Polski. Staramy się, robimy co trzeba, mamy piękne wody, więc po prostu z tego skorzystamy.
Mistrzowie kraju, którzy od lat startują w teamie, chętnie dzielili się swoimi wrażeniami i doświadczeniem, wskazując, że wędkowanie to nie tylko rywalizacja, ale także cierpliwość, pasja i przyjemność z obcowania z naturą, a z drugiej strony wysiłek, związany z długimi godzinami spędzonymi na wodzie, w różnych warunkach, czy wstawaniem o świcie.
– Rywalizacja zawsze jest warta wysiłku, bo człowiek za każdym razem uczy się czegoś nowego – mówi Grzegorz Słomka. – Na wodzie nigdy nie wiadomo, jaka przynęta zadziała, więc trzeba przeglądać pudełko i próbować różnych metod, eksperymentować. To wspaniała przygoda, a sukces smakuje podwójnie. Jezioro Tarnobrzeskie pozwala złowić duże i bardzo silne ryby, co daje niesamowitą satysfakcję.
– Wędkowanie to odpoczynek i relaks. To możliwość oderwania się od codzienności i spędzenia czasu w ciszy nad wodą – mówi Grzegorz Kułacz, którego wędkarskim bakcylem zaszczepił ojciec.
Obaj zgodnie podkreślają, że nie każda złowiona ryba musi trafić na talerz. Kluczowe jest odpowiedzialne podejście wędkarzy. – Podczas zawodów priorytetem jest dobro ryby – dokumentujemy ją szybko i pozwalamy wrócić do wody w dobrej kondycji – podkreśla G. Kułacz.
::news{"type":"see-also","item":"226518"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Połamane drzewa zablokowały drogi
To był prawdziwy koszmar całe zycie mi przed oczami przeleciało, taka burza była. Na szczęście gromnice miałem to zapaliłem. PS. Czy autor tego gniota coś zażywa?
Jacek
22:42, 2026-05-15
Małżeństwa jednopłciowe będą uznawane w Polsce
Ten rząd trzeba w-y-p-i-e-r... ć !!!
Myślący
21:20, 2026-05-15
Małżeństwa jednopłciowe będą uznawane w Polsce
Polexit wskazany. Zanim będzie za późno. Od dawien dawna małżeństwo to kobieta, mężczyzna. W rodzinie czasem dziecko poczęte przez obojgu rodziców. W przyrodzie podobnie: samiec, samica, potomstwo. A te lewaki z UE stale swoje. Świat się przewraca do góry nogami. Komu zależy na zniszczeniu Europy?
z Polski
21:18, 2026-05-15
Małżeństwa jednopłciowe będą uznawane w Polsce
Konstytucja RP jasno definiuje małżeństwo i rodzinę. Więc tą uchwałką i papierkiem to gawek może sobie dup..ę podetrzeć. A za 1,5 roku będą próbowali *%#)!& na emigrację. Zegar tyka...
marek
17:09, 2026-05-15