Tarnobrzeg: wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

Hospicjum w Tarnobrzegu oficjalnie otwarte, ale pacjentów nie przyjmie. Przez brak kontraktu z NFZ [ZDJĘCIA]

Rafał Nieckarz Rafał Nieckarz 15:00, 15.06.2026 Aktualizacja: 15:36, 15.06.2026
Skomentuj Hospicjum w Tarnobrzegu oficjalnie otwarte, ale pacjentów nie przyjmie [ZDJĘCIA] Hospicjum w Tarnobrzegu oficjalnie otwarte, ale pacjentów nie przyjmie. Fot. R. Nieckarz

W poniedziałek, 15 czerwca, w Tarnobrzegu-Miechocinie doszło do historycznego, a zarazem słodko-gorzkiego wydarzenia. Po blisko dziesięciu latach od rozpoczęcia budowy, oficjalnie otwarto i poświęcono nowe Hospicjum Paliatywne. Nowoczesny obiekt, będący żywym pomnikiem i wypełnieniem testamentu śp. ks. prałata Michała Józefczyka, jest już w pełni gotowy pod względem budowlanym i prawnym. Mimo to, placówka nie przyjmie na razie ani jednego pacjenta wymagającego całodobowej opieki stacjonarnej. Powód? Brak kluczowego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

::photoreport{"type":"see-button","item":"12509"}

Budowa, prowadzona przez Fundację „Ciepło i Serce”, kosztowała ponad 5 milionów złotych w stanie surowym, bez pełnego wyposażenia. Co niezwykle ważne w lokalnych realiach, obiekt wzniesiono głównie dzięki ogromnej hojności mieszkańców Tarnobrzega i okolic, zbiórkom oraz odpisom z 1,5% podatku (które tylko w ubiegłym roku przyniosły fundacji blisko 240 tysięcy złotych). Inwestycję wsparły także dotacje celowe od miasta oraz marszałka województwa, ale to właśnie potężny kapitał społeczny pozwolił dokończyć to dzieło. 15 czerwca oficjalne oddano budynek do użytku. Uroczystego poświęcenia obiektu dokonał biskup Krzysztof Nitkiewicz. 

Czekają na kontrakt

Jak mówi prezes fundacji Antoni Sikoń: pod względem formalnym fundacja dopełniła wszelkich procedur. Wojewoda podkarpacki w oficjalnym obwieszczeniu wpisał placówkę do planu transformacji jako podmiot świadczący usługi opieki paliatywnej na 30 łóżek. Obiekt przeszedł wszystkie odbiory budowlane i posiada status podmiotu leczniczego.

Bariera uniemożliwiająca realne działanie wyrosła jednak w Narodowym Funduszu Zdrowia. Bez kontraktu fundacja nie jest w stanie zapewnić bezpłatnej, całodobowej opieki. Ks. dr Jan Biedroń, proboszcz parafii na Serbinowie i przewodniczący Rady Fundacji, nie kryje z tego powodu ogromnego niedosytu:

- Z mojej strony jest ten niedosyt. Nie powinno być tak, żeby za pobyt tutaj były pobierane opłaty komercyjne, dlatego, że w przekonaniu i świadomości ludzi, którzy wspierali to dzieło, powstawało ono, aby wspomagać tych najbardziej potrzebujących pomocy. A takie działanie wymaga dofinansowania - mówi.

To hospicjum jest najważniejszym pomnikiem księdza prałata Michała Józefczyka i jeżeli ono będzie żyło, to wtedy będziemy mogli mieć satysfakcję, że spełniliśmy zadanie, jaki przed nami postawił rozpoczynając ten projekt - dodał.

Aby obiekt nie stał pusty: na początek rehabilitacja komercyjna

Żeby nowoczesny budynek nie generował strat i zaczął służyć ludziom, władze fundacji zdecydowały o natychmiastowym uruchomieniu skrzydła rehabilitacyjnego. Będzie ono czynne codziennie, ale usługi – póki co – będą w pełni płatne. Wypracowane w ten sposób środki mają pozwolić na bieżące utrzymanie obiektu i opłacenie zatrudnionego personelu.

Dzięki wsparciu z PFRON i Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej, placówka dysponuje m.in. dziesięcioma specjalistycznymi urządzeniami zewnętrznymi do bezpiecznej rehabilitacji narządów ruchu. Pracą personelu oraz rozplanowaniem sal kieruje Maria Walczyna, doświadczona pielęgniarka z 40-letnim stażem na oddziale chirurgii. W przyszłości nowe hospicjum paliatywne ma stać się niezbędnym uzupełnieniem i wsparciem dla przepełnionego Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego im. św. Ojca Pio w Tarnobrzegu, który opiekuje się obecnie około 140 pacjentami.

Władze fundacji regularnie słały monity do NFZ z zapowiedziami rychłego końca budowy, jednak do dziś nie otrzymały finansowania. Na ten moment lśniące nowością sale stacjonarne na Krzywej pozostaną więc puste.

- Chodziło o to, żeby stworzyć miejsce, dom dla chorych, terminalnie chorych, ciężko chorych. Żeby podać tą pomocną dłoń, tym którzy jej potrzebują, zabezpieczyć im opiekę. Żeby człowiek ulżyć we wszystkich cierpieniach, żeby nie był samotny. Po to powstał ten projekt i z taką misją był realizowany - mówi A. Sikoń.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%