W sobotę, 24 maja, w szpital w Nowej Dębie zorganizował Dzień Otwarty Oddziału Ginekologiczno–Położniczego oraz Neonatologicznego. Wydarzenie przyciągnęło liczne grono przyszłych mam, ich bliskich oraz mieszkańców zainteresowanych tematyką opieki okołoporodowej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9497"}
– Przyszło bardzo wiele pacjentek, które chciały zwiedzić nasz Oddział Ginekologiczno-Położniczy i bliżej poznać położne. Przygotowaliśmy również różne stoiska – swoją ofertę prezentują specjaliści od chustonoszenia, aromaterapii oraz osoby prowadzące działalność związaną z tematyką okołoporodową i opieką nad niemowlętami. Pacjentki są z pewnością zadowolone, przede wszystkim dlatego, że mają możliwość wejścia na oddział i zapoznania się z warunkami, w jakich odbywają się porody, oraz zobaczenia, jak wygląda nasza codzienna praca. Otrzymują również drobne upominki, w czym wsparli nas liczni przedstawiciele firm medycznych – powiedziała Joanna Gach, położna Oddziału Ginekologiczno-Położniczego.
– Dużym zainteresowaniem cieszą się pokazy chustonoszenia i terapia NDT-Bobath. Fizjoterapeutka pokazuje, jak prawidłowo nosić niemowlęta oraz jak opiekować się dzieckiem w pierwszych dniach życia. Bardzo ciekawie przebiegają również zajęcia prowadzone przez ratownika medycznego, który uczy rodziców udzielania pierwszej pomocy oraz tego, jak reagować w nagłych sytuacjach, gdy pod opieką jest dziecko – dodaje.
Organizatorzy przygotowali bogaty program wydarzenia. Uczestnicy mieli okazję spotkać się z personelem medycznym oddziału, poznać warunki porodowe oraz zapoznać się z zakresem oferowanych usług. W ramach pokazów odbyły się m.in. prezentacje udzielania pierwszej pomocy noworodkowi, zwiedzanie sal porodowych i nowoczesnego zaplecza oddziału, a także możliwość zapisania się pod opiekę położnej środowiskowej.
Wydarzenie oferowało również szeroką gamę konsultacji – z psychologiem, fizjoterapeutą uroginekologicznym, higienistką stomatologiczną, neurologopedą, aromaterapeutą, doradcą ds. chustonoszenia, specjalistą od fotelików samochodowych oraz przedstawicielem Banku Komórek Macierzystych.
Nie zabrakło także niespodzianek. Organizatorzy zadbali o poczęstunek i drobne upominki dla przyszłych mam, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem uczestników. Jak podkreślali obecni, takie wydarzenia nie tylko przybliżają tematykę okołoporodową, ale także budują zaufanie do personelu medycznego i samego szpitala.
::news{"type":"see-also","item":"222432"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pielęgniarz i szef SOR przed sądem
popytjacie ludzi ile tam osob zmarło
p
10:32, 2026-05-10
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Po co głosujecie na takiego wójta ? Czy te decyzje zapadły zgodnie z prawem? Zgłosicie sprawę do prokuratury.
ann
00:26, 2026-05-10
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Chyba ktoś spora kapustę przytulił za to .
Jacek
21:37, 2026-05-09
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Z oficjalnego pisma, które otrzymaliśmy z Urzędu Gminy, wynika sytuacja skandaliczna i niebezpieczna dla nas wszystkich. Już w 2025 roku Radni oraz Komisje Rady Gminy wyrazili zgodę na budowę wytwórni mas bitumicznych, czyli fabryki asfaltu. Zrobili to 'w ciemno', zanim w ogóle wpłynął jakikolwiek wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Oznacza to, że władze gminy zaakceptowały tę inwestycję, nie dysponując absolutnie żadną fachową analizą. Nie sprawdzono, jak ta chemia wpłynie na nasze zdrowie i na pobliską Stację Uzdatniania Wody. To jest stawianie nas przed faktami dokonanymi. Musimy głośno powiedzieć, co oznacza taka fabryka pod naszymi oknami. Proces produkcji asfaltu to emisja toksycznych substancji, w tym benzo(a)pirenu – związku silnie rakotwórczego i mutagennego, który kumuluje się w organizmie. To nie jest zwykły zakład, to przemysł wysokiego ryzyka. Inwestycje, które tak drastycznie ingerują w środowisko, Naturę 2000 i komfort życia mieszkańców, muszą być konsultowane na etapie planowania. Tymczasem tutaj najpierw zapadły polityczne zgody w gminnych gabinetach, a o opinii mieszkańców zapomniano. Nie zgadzamy się na to, by kosztem naszego zdrowia i czystej wody realizowano interesy, o których dowiedzieliśmy się jako ostatni.
Uuula
21:21, 2026-05-09