::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12194"}
O planowanej w Stalach inwestycji mieszkańcy dowiedzieli się niedawno, gdy inwestor zaczął zwozić na należącą do siebie działkę elementy instalacji.
Ich irytację spotęgowało to, że okazało się, że już rok temu radni z grębowskiej Rady Gminy wydali zgodę na taką lokalizację wytwórni mas bitumicznych.
::news{"type":"see-also","item":"234179"}
Sprawa jest kontrowersyjna, bo na działce oddzielonej tylko szerokością drogi od planowanej wytwórni mas bitumicznych znajduje się Stacja Uzdatniania Wody Tarnobrzeskich Wodociągów obsługująca m.in. Tarnobrzeg i część gminy Grębów.
Szefostwo Tarnobrzeskich Wodociągów nie kryje zaniepokojenia, co dobitnie wyraził na spotkaniu w Stalach prezes Waldemar Polek.
Podkreślił on, że ewentualne zanieczyszczenia pyłami, itd z asfaltowni miałyby bezpośredni wpływ na dostarczaną mieszkańcom regionu wodę.
Na spotkaniu obecne była wicewójt Grębowa Krystyna Kozieja, która przedstawiała sprawę z punktu widzenia gminy, wskazując, że zgodę na lokalizację wytwórni mas bitumicznych wydali radni, a inwestycja zlokalizowana jest na terenie ujętym w planie miejscowym jako strefa przemysłowa.
Jednocześnie podkreślała, że procedura administracyjna dotycząca inwestycji jeszcze się nie zaczęła, a zanim wytwórnia zostanie uruchomiona, jej właściciele będą musieli uzyskać m.in. decyzję środowiskową.
Na spotkanie w Stalach przyjechał właściciel firmy, która chce uruchomić produkcję asfaltu w Stalach. Przekonywał zebranych mieszkańców, a także przedstawicieli Tarnobrzeskich Wodociągów, że ich obawy są niepotrzebne.
- Nasza wytwórnia wykorzystywać będzie nowoczesną technologię i w niczym nie będzie przypominać asfaltowni starego typu, których działanie budzi kontrowersje. Nie będzie pylenia, nie będzie hałasu, poza tym, zakres prac będzie ograniczony, bo wytwórnia ma pracować tylko na potrzeby naszej firmy - przekonywał Łukasz Marut.
Prezes podkreślał też, że to, iż na działkę trafiły elementy przyszłej wytwórni nie oznacza, że firma zamierza rozpocząć produkcję przed uzyskaniem wszystkich wymaganych pozwoleń.
Mieszkańcy nie wydawali się przekonani zapewnieniami prezesa. Momentami emocje brały górę i w wystąpieniach wprost mówiono, że nie ma i nie będzie zgody na taki zakład w Stalach.
- Dosyć już tego, najpierw truła nas siarka, teraz ma być to. Nie chcę, żeby moje dzieci truły się smołą. W Grębowie macie tyle miejsca, zróbcie to tam, a Stale zostawcie w spokoju - wykrzyczała przedstawicielom gminy i inwestorom jedna z mieszkanek.
Inni uczestnicy spotkania pytali, jaka jest gwarancja tego, że produkcja asfaltu będzie faktycznie prowadzona na niewielką skalę, co w przypadku jakiejś awarii, itd.
- Dobrze, że to spotkanie się odbyło, na część nurtujących nas wątpliwości uzyskaliśmy odpowiedzi, z drugiej strony po deklaracjach właściciela firmy pojawiły się nowe. Na pewno nie zamierzamy "odpuścić" sprawy - stwierdziła jedna z inicjatorek spotkania.
Więcej w papierowym wydaniu "Tygodnika Nadwiślańskiego".
antyrozwojowiec10:05, 19.05.2026
nie rozumiem czemu na terenie po kopalni ma nie być smołowni?........hmmmmm............. aaaaaaaaa..... już wiem bo towarzystwo pokupiło sobie działeczek za pół ceny majac taki sprytny plan na budowe domów i pozniejszą odsprzedaż za krocie. To tak jak inni tacy sprytni pokupili działki w sąsiedztwie strzelnicy (która tam od lat funkcjonuje) a pozniej placz że głośno, że strzelaja. No najważniejszy jest spryt a region niech będzie obrośnięty lasami bez firm, bez przemysłu bez żadnych perspektyw i możliwości.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Emocje na spotkaniu w Stalach koło Tarnobrzega
nie rozumiem czemu na terenie po kopalni ma nie być smołowni?........hmmmmm............. aaaaaaaaa..... już wiem bo towarzystwo pokupiło sobie działeczek za pół ceny majac taki sprytny plan na budowe domów i pozniejszą odsprzedaż za krocie. To tak jak inni tacy sprytni pokupili działki w sąsiedztwie strzelnicy (która tam od lat funkcjonuje) a pozniej placz że głośno, że strzelaja. No najważniejszy jest spryt a region niech będzie obrośnięty lasami bez firm, bez przemysłu bez żadnych perspektyw i możliwości.
antyrozwojowiec
10:05, 2026-05-19
Przebudowa pływalni na finiszu
nie w temacie ale sprawa ciągle aktualna w Sandomierzu ostatnio jest wysyp wspólnych imprez Starosty i burmiszcza uświetniających sukcesy sandomierzan w których nie mieli żadnego udziału , sprawy na które mają wpływ nie interesują ich proponuję obu wspólną sesję zdjęciową w chwastach które zaglądają do okien Zakładu Opiekuńczo Leczniczego bo widać brak gospodarza a przy okazji będzie reklama EKO
xxxx
08:58, 2026-05-19
Małżeństwa jednopłciowe będą uznawane w Polsce
"Wszystkie zboki łączta się".
Ada
04:54, 2026-05-19
Przebudowa pływalni na finiszu
Termin to już chyba ze cztery razy był przesuwamy to w sumie ponad 750 tyś samej kary.
Xxxx
23:13, 2026-05-18