W sobotę, 7 lutego, piłkarze Siarki Tarnobrzeg rozegrali kolejny mecz kontrolny w ramach przygotowań do rundy wiosennej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11273"}
Sparingowe plany tarnobrzeskiej drużyny uległy nagłej zmianie. Zamiast zapowiadanego starcia ze Stalą Kraśnik, Siarka zmierzyła się z tzw. "drużyną mix", złożoną z piłkarzy poszukujących klubów, w głównej mierze narodowości ukraińskiej. Różnica klas była widoczna od pierwszego gwizdka, a spotkanie szybko zamieniło się w jednostronne widowisko.
Gospodarze otworzyli wynik już na samym początku spotkania po skutecznie rozegranym rzucie rożnym. Później show dał Paweł Mróz. Napastnik Siarki najpierw bezlitośnie wykorzystał błąd obrońców, przebiegł z piłką połowę boiska i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza, a chwilę później podwyższył wynik, wykańczając dogranie Majewskiego. Wynik do przerwy na 4:0 ustalił Bruno Wacławek, popisując się precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego.
Druga połowa nie przyniosła zmiany obrazu gry. Tarnobrzeżanie kontynuowali strzelanie, dokładając kolejne pięć trafień. Ozdobą tej części gry były bramki Matuszewskiego – pierwsza zdobyta efektownym lobem z dystansu, a druga (będąca dziewiątym golem dla Siarki) ustalająca wynik meczu. W międzyczasie kibice zobaczyli jeszcze trafienie w samo „okienko”, gola z rzutu karnego oraz bramkę będącą efektem błędu golkipera gości. Ostatecznie Siarka wygrała aż 9:0.
Szkoleniowiec Siarki, Sławomir Majak, nie ukrywał, że pod względem sportowym sparing nie do końca spełnił jego oczekiwania, głównie ze względu na klasę rywala.
– To miał być zespół Stali Kraśnik, ale wiemy, w jakich okolicznościach ten mecz został odwołany. Ostatecznie miało przyjechać kilku zawodników Stali, uzupełnionych młodzieżowcami i graczami z Ukrainy. Jak się okazało, byli to sami zawodnicy zza wschodniej granicy. Sportowo ten sparing na pewno nie spełnił naszych oczekiwań, liczyliśmy na dużo więcej. Natomiast jednostka treningowa się odbyła, a wynik mówi sam za siebie – to był najniższy wymiar kary – ocenił na gorąco trener Majak.
Niska intensywność sobotniego meczu wymusiła na sztabie szkoleniowym korekty w planie przygotowań na nadchodzący tydzień.
– Musieliśmy nieco zmienić mikrocykl. Zakładaliśmy na dzisiaj inne obciążenia, a te, z którymi się spotkaliśmy, były zupełnie inne. Dlatego najbliższe dni – poniedziałek, wtorek i środa – będą stały pod znakiem intensywnych treningów. Dopiero od czwartku będziemy schodzić z obciążeń. Ten tydzień zakończymy w sobotę sparingiem z Wisłoką Dębica, czyli z dużo bardziej wymagającym przeciwnikiem – zapowiada szkoleniowiec Siarki.
Kolejny sprawdzian formy tarnobrzeżan już za tydzień. Mecz z trzecioligową Wisłoką powinien dać więcej odpowiedzi na temat aktualnej dyspozycji zespołu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Powstała miniatura filmowa o Tarnobrzegu
Piknie
Po do nieba
01:00, 2026-04-04
Awaria promu Ciszyca – Tarnobrzeg. Przeprawa zamknięta
Pora na budowę kładki dla pieszych i rowerzystów.
Pieszy
00:56, 2026-04-04
Setki wiernych przeszły Plenerową Drogę Krzyżową
Setki...? Panie Kamilu bez przesady...
...
20:38, 2026-04-03
Powstała miniatura filmowa o Tarnobrzegu
Cudne, wzruszające, piękne.
Pisdopiachu
16:12, 2026-04-03