W czwartek, 27 listopada, w Sali Lustrzanej Samorządowego Ośrodka Kultury w Nowej Dębie odbyło się otwarte spotkanie Komitetu „Ratunek dla Nowej Dęby”.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10842"}
Spotkanie dotyczyło trwających inicjatyw referendalnych związanych z możliwym podziałem gminy. Temat od miesięcy elektryzuje lokalną społeczność, a w ostatnich tygodniach ponownie znalazł się w centrum uwagi – również za sprawą rozmowy w Podcaście Nadwiślańskim, którego gościem był niedawno Marek Ostapko, jeden z liderów komitetu.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=5J7PZOUBwhc"}
Marek Ostapko podkreślił, że spotkanie jest kontynuacją działań służących ochronie integralności gminy lub – jeśli do podziału miałoby dojść – zagwarantowaniu sprawiedliwego, ekonomicznie racjonalnego rozwiązania.
– Dzisiejsze spotkanie to kontynuacja działań Komitetu ‘Ratunek dla Nowej Dęby’, zmierzających do utworzenia gminy miejskiej Nowa Dęba wraz z sołectwem Rozalin jako trzecim osiedlem. Rozpoczynamy zbiórkę podpisów pod naszym projektem – to forma konsultacji społecznych. Zebrane podpisy wraz z petycją prześlemy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – mówi nam Marek Ostapko.
Zgodnie z zapowiedzią komitet chce udowodnić, że mieszkańcy nie są bierni wobec zmian, które mogą zaważyć na przyszłości gminy.
– Musimy wykazać, że miastu zależy na tym, aby przetrwać, że mieszkańcy nie są obojętni. Do tej pory można było odnieść wrażenie, że miasto pogrążone jest w marazmie, ale dzisiejsza frekwencja pokazuje, że Nowa Dęba wraca do głosu i nie pozwoli innym na swoją destrukcję – podkreśla jeden z organizatorów.
Obecność radnych z różnych opcji politycznych przyjęto z zadowoleniem, zwłaszcza że – jak zaznaczał Marek Ostapko – przed nimi w najbliższym czasie mogą stanąć ważne decyzje.
– Cieszę się, że są radni. Mam nadzieję, że uda im się stworzyć większościową koalicję, która chociażby podejmie petycję o zmianie granic sołectw Chmielów i Cygany. Taki wniosek trafił do Rady i liczę, że zostanie rozpatrzony pozytywnie – mówił.
Zwrócono jednocześnie uwagę, że na spotkaniu nie pojawili się przedstawiciele władz gminy, co część mieszkańców komentowała z wyraźnym rozczarowaniem.
Marek Ostapko po raz kolejny – tak jak w Podcaście Nadwiślańskim – przestrzegł przed skutkami secesji proponowanej przez mieszkańców Chmielowa i Cyganów. W jego ocenie odłączenie tych sołectw miałoby dramatyczny wpływ na budżet reszty gminy.
– Jeżeli Chmielów odłączy się w formie, jakiej sobie życzy, będzie to oznaczało bankructwo reszty gminy. Nasz projekt zakłada, że w przypadku podziału dochody i obowiązki zostaną rozdzielone równo – tak, by nie rujnowały pozostałej części samorządu – tłumaczy.
Komitet argumentuje, że:
– Nie występowaliśmy z pomysłem secesji. Musimy odpowiadać walką na wojnę, którą wywołał wszystkim Chmielów – podkreśla Marek Ostapko.
Zebrane podczas spotkania podpisy mają trafić do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Komitet liczy, że rząd przeanalizuje sprawę nie tylko formalnie, ale również pod względem konsekwencji społecznych i ekonomicznych.
– Mamy nadzieję, że premier rzeczowo pochyli się nad naszym wnioskiem. Chcemy, by Nowa Dęba pozostała całością albo – jeśli dojdzie do podziału – by był to podział sprawiedliwy – podsumował Marek Ostapko.
Koniec 20:35, 27.11.2025
Chłopki z ND mają decydować za Chmielowian i Cyganian, wolne żarty. Mieli sporo lat żeby się przygotować na ten exodus, ten sztuczny twór zawdzięczają tylko i wyłącznie układom.
Pozostałe komentarze
Zyczliwy04:44, 28.11.2025
Do boju Nowa Debo pogonic ta wiejska arystokracje
X20:10, 28.11.2025
Tonący brzytwy się chwyta bo co przez te lata Gmina zrobiła dla Chmielowa a zapomniałem kilometr chodnika przez 5 lat na Kolejowej , kiedy merioracja była poprawiana bo woda się przelewa przez podjazdy, gospodarz jak z łopata nie wyjdzie to nie odśnieżone w prównaniu do Jadachow czy Tarnowskiej Woli gdzie od rana mechanicznie odśnieżane chodniki tak wiem umowy , sprzet itp to czego w Chmielowie tego nie ma przez lata, co tu nie działa w takim razie a teraz jak Chmielów chce zadbać o siebie to problem . Bo lepiej skubać kurę jak ja stracić
Obywatel08:57, 29.11.2025
Jeden z przedmówców miał rację - obecny układ gminy to sztuczny twór, podstrefa Machów powinna być od samego początku odrębną jednostką terytorialną wchodzącą w skład Nowej Dęby. To utrąciłoby wszelkie pomysły secesyjne, bo wiadomo, że chodzi o pieniądze. Władze gminy - burmistrz i wice mają gdzieś interesy Nowej Dęby - zamiast czynić wysiłki w celu przyciągania inwestycji, z których są pieniądze lub realizować inwestycje krytyczne, zaplanowali sobie skarbonkę za 32 mln zł - basen okryty. Będzie to działać dwa miesiące w roku i drenować budżet gminy przez lata. Jeden basen nam wystarczy. Co więcej, bardziej zainteresowani losem gminy są mieszkańcy niż władze - po co Komitet chodzi po domach w czynie społecznym? Gdzie są sołtysi, gdzie są radni, którzy biorą pieniądze za pełnione funkcje? Mają to gdzieś, wolą sobie przegłosować podwyżkę cen odbioru odpadów.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szok! Wędkarz złowił piranię w Jeziorze Tarnobrzeskim!
A ja znalazłem w jeziorze kondoma,padpaske i wibrator. O kupie nie wspomne
Eros
21:23, 2026-04-01
„Błękitna Fala” pod lupą radnych [Czytaj w gazecie]
czyżby radni obudzili się i zechcą pokazać za co pobierają wynagrodzenia może przyjrzą się remontom ulic jak są wykonane, wymiana tablic z nazwami ulic jak są rozliczone remonty ile przekrętów wykonano na tych remontach
xxxx
20:40, 2026-04-01
Szok! Wędkarz złowił piranię w Jeziorze Tarnobrzeskim!
Ten sam wędkarz ostatnio złowił potwora znajdzie loch ness pod mostem w Zawichoscie
Aaaa
10:38, 2026-04-01
Szok! Wędkarz złowił piranię w Jeziorze Tarnobrzeskim!
Pryma pryma jus ryby pirani ni ma :-)
Nie naiwny
10:10, 2026-04-01