Zamknij

Dodaj komentarz

Podwójne oznakowanie na przejeździe kolejowym. Absurd między Żupawą i Furmanami

. 19:30, 28.11.2025 Aktualizacja: 11:38, 28.11.2025
1 Mieszkańcy zwracają uwagę na przejazd znajdujący się między Żupawą a Furmanami, gdzie – mimo istniejącej sygnalizacji świetlnej – wciąż ustawiony jest znak B-20 „Stop”. Mieszkańcy zwracają uwagę na przejazd znajdujący się między Żupawą a Furmanami, gdzie – mimo istniejącej sygnalizacji świetlnej – wciąż ustawiony jest znak B-20 „Stop”.

Po naszej publikacji dotyczącej usunięcia znaku „Stop” z przejazdu kolejowego między Sobowem a Furmanami do redakcji zgłaszają się kolejni kierowcy z regionu. Tym razem mieszkańcy zwracają uwagę na przejazd znajdujący się między Żupawą a Furmanami, gdzie – mimo istniejącej sygnalizacji świetlnej – wciąż ustawiony jest znak B-20 „Stop”. Taki stan, zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie powinien występować.

Co istotne, na mapach Google można dostrzec tę sytuację co najmniej od 2019 roku. Oznacza to, że nie jest to problem nowy, lecz utrzymujący się od lat, a mimo to nie doczekał się reakcji odpowiednich służb.

Przejazd ten leży na linii kolejowej nr 74 Sobów – Stalowa Wola Rozwadów i wyposażony jest w sygnalizację świetlną. W praktyce powinien być zatem traktowany jako przejazd kategorii C. Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym warunków technicznych przejazdów kolejowo-drogowych, na tego typu obiektach nie stosuje się znaku „Stop”, ponieważ jego rolę pełni sygnalizator.

Jak wcześniej wyjaśniało PKP PLK w odniesieniu do innego przejazdu, znak „Stop” powinien pojawić się jedynie w przypadku przejazdów kategorii D, kiedy widoczność torów nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Jeśli sygnalizacja świetlna działa, to to ona przejmuje funkcję nakazu zatrzymania się.

Mimo to na przejeździe między Żupawą a Furmanami od lat funkcjonują jednocześnie sygnalizatory i znak nakazujący zatrzymanie.

Po otrzymaniu zgłoszenia od czytelnika ponownie zwróciliśmy się z pytaniami do PKP Polskich Linii Kolejowych. Spółka udzieliła jednoznacznej odpowiedzi:

„Znak Stop na przejeździe kolejowo-drogowym ustawia zarządca drogi. W tym roku dwukrotnie zwracaliśmy się do Zarządu Dróg Powiatu Tarnobrzeskiego w sprawie usunięcia znaków »STOP« z przejazdu (…) między Żupawą a Furmanami.”

Z pisma wynika, że PLK nie tylko wskazały uchybienie, ale też oficjalnie wnioskowały o demontaż znaku.

Odpowiedź, którą 12 maja 2025 r. otrzymały PKP od Zarządu Dróg Powiatu Tarnobrzeskiego, brzmi następująco:

„Znaki pozostaną do czasu wprowadzenia zmian w Projekcie Stałej Organizacji Ruchu. Po wprowadzeniu zmian i ich zatwierdzeniu przez organ zarządzający ruchem, oznakowanie zostanie zdemontowane.”

W rezultacie na przejeździe nadal obowiązują przepisy sprzeczne z rozporządzeniem, a kierowcy – zamiast jednoznacznego przekazu – mają do czynienia z podwójnym i wprowadzającym w błąd oznakowaniem.

[ZT]228027[/ZT]

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

TbgTbg

0 0

Tam komuś przeszkadza, że znak stop jest a gdyby tak światła zawiodły i ktoś pod pociąg wjechał to co wtedy. To jest w lesie i pociągu nie widać jak jedzie w przeciwieństwie do przejazdu Sobów -Furmany,gdzie pociąg widać po dwa kilometry z każdej strony.

11:06, 29.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Podwójne oznakowanie na przejeździe kolejowym

Tam komuś przeszkadza, że znak stop jest a gdyby tak światła zawiodły i ktoś pod pociąg wjechał to co wtedy. To jest w lesie i pociągu nie widać jak jedzie w przeciwieństwie do przejazdu Sobów -Furmany,gdzie pociąg widać po dwa kilometry z każdej strony.

Tbg

11:06, 2025-11-29

Tłumy na spotkaniu komitetu "Ratunek dla Nowej Dęby"

Jeden z przedmówców miał rację - obecny układ gminy to sztuczny twór, podstrefa Machów powinna być od samego początku odrębną jednostką terytorialną wchodzącą w skład Nowej Dęby. To utrąciłoby wszelkie pomysły secesyjne, bo wiadomo, że chodzi o pieniądze. Władze gminy - burmistrz i wice mają gdzieś interesy Nowej Dęby - zamiast czynić wysiłki w celu przyciągania inwestycji, z których są pieniądze lub realizować inwestycje krytyczne, zaplanowali sobie skarbonkę za 32 mln zł - basen okryty. Będzie to działać dwa miesiące w roku i drenować budżet gminy przez lata. Jeden basen nam wystarczy. Co więcej, bardziej zainteresowani losem gminy są mieszkańcy niż władze - po co Komitet chodzi po domach w czynie społecznym? Gdzie są sołtysi, gdzie są radni, którzy biorą pieniądze za pełnione funkcje? Mają to gdzieś, wolą sobie przegłosować podwyżkę cen odbioru odpadów.

Obywatel

08:57, 2025-11-29

Siarkowi górnicy spotkali się na Biesiadzie Piwnej

Obwieszone jak choinki tymi medalami. Kiedy ten cyrk się zakończy?

Dziadek Mróz

01:04, 2025-11-29

"Jezioro Aniołów" powróciło nad Jezioro Tarnobrzeskie

który to rok już zbierane?? Wszelkie zbiórki powinny być transparentne i zgłoszone lub prowadzone przez fundację. A tu nic na ten temat nie wiadomo. Za to zbierajacy pan SZ. zdążył otworzyć własny biznes który wymagał sporego wkładu finansowego i posiada apartamenty w Sandomierzu. Przypadek?? hmmm a hospicjum nadal nieskończone

Gość

21:13, 2025-11-28

0%