Sezon nad Jeziorem Tarnobrzeskim udany, choć deficytowy - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 7 grudnia
ogłoszenie
reklama

Sezon nad Jeziorem Tarnobrzeskim udany, choć deficytowy

2

Tegoroczny sezon turystyczny nad Jeziorem Tarnobrzeskim, mimo że krótszy niż zwykle, był bardzo dobry pod względem liczby odwiedzających, bezpieczeństwa i rozwijającej się infrastruktury.

Tegoroczny sezon był specyficzny, bo trwał nie od maja, tylko od końcówki czerwca (w związku z prowadzonymi pracami modernizującymi infrastrukturę nad Jeziorem Tarnobrzeskim). Opłaty za wjazd nad Jezioro Tarnobrzeskie zaczęto pobierać zaś dopiero od 23 lipca. Dodatkowo, dzierżawcy punktów gastronomicznych, którzy wygrali przetargi na ich prowadzenie, płacili w tym roku jedynie 20 procent wylicytowanej stawki. To wszystko przełożyło się na wynik finansowy.

– Wydatki poniesione na Jezioro Tarnobrzeskie to w 2021 roku około 970 tysięcy złotych. Składają się na to w głównej mierze koszty osobowe, w tym te dotyczące osób zapewniających bezpieczeństwo nad Jeziorem Tarnobrzeskim, a więc ratowników, a także osób zaangażowanych w codzienne sprzątanie terenów nad jeziorem i plaż. Do tego dochodzą pokaźne sumy za wywóz śmieci i wiele innych wydatków – stwierdził Adam Strumiński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu, który administruje Jeziorem Tarnobrzeskim.

Wśród tych „innych” wydatków znalazły się pieniądze przeznaczone na zakup piasku, na zbudowanie pomostu dla służb ratunkowych, wywóz kabin ToiToi, koszty utrzymania dodatkowych funkcjonariuszy policji wspierających działania zapewniające bezpieczeństwo nad akwenem, itd.

Wpływy do budżetu z tytułu pobierania opłat za wjazd nad jezioro wyniosły 240 tys. zł (około 24 tysiące pojazdów). Kwotę tę zmniejsza koszt dzierżawy urządzeń do poboru opłat, wynoszący 100 tys zł.

Łącznie, wpływy z tytułu opłat za wjazd, dzierżaw punktów gastronomicznych, itp. wyniosły ok. 340 tys. zł. Oznacza to, że w tym sezonie Tarnobrzeg dopłacił do Jeziora Tarnobrzeskiego ok. 630 tys. zł.

Przyszłoroczny sezon, jeżeli nic go nie zakłóci, powinien być duzo korzystniejszy finansowo. Przede wszystkim, zwiększy się znacznie kwota wpływająca do budżetu z tytułu dzierżaw za punkty gastronomiczne (których być może do tego przybędzie). Więcej miejsc parkingowych i dłuższy sezon oznacza też wyższe wpływy z tytułu wjazdu nad Jezioro Tarnobrzeskie.

– Najważniejsze, że był to bezpieczny sezon. Nie było żadnego wypadku, poza incydentem na ścieżce rowerowej na początku, gdy jeszcze wszyscy uczyli się korzystać z nowej infrastruktury. Zmieniło się też zdecydowanie otoczenie jeziora. Podkreślali to wielokrotnie ludzie tu wypoczywający, pamiętający to miejsce choćby sprzed 2 lat – stwierdził prezydent Dariusz Bożek.

W sumie, w ostatnich latach, w diametralną zmianę otoczenia Jeziora Tarnobrzeskiego zainwestowano ponad 42 mln złotych. Około 28 milionów z tego stanowiły środki zewnętrzne pozyskane przez tarnobrzeski magistrat.

2 komentarze

  1. Interes po ch…ju. Do którego mam się dorzucić z moich podatków… Ale z pana, panie Bożku ekonomista. Wpuścić pana na Saharę– po tygodniu piasku zabraknie. Ha,ha.