Szalony rajd po pijaku ciężarówką z cebulą

0

Niewiarygodne sceny rozegrały się wczoraj między godziną 23 a północą w okolicach Połańca. Pijany kierowca ciężarówki najpierw zniszczył ogrodzenie jednej z posesji, a później, uciekając przed policją, próbował staranować radiowóz.

Kwadrans po 23 do staszowskiej komendy wpłynęła informacja, że w miejscowości Winnica pod Połańcem w ogrodzenie jednej z posesji uderzył ciężarowy mercedes, którego kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia. W pobliżu mundurowi zauważyli opisywany pojazd. Gdy kierujący mercedesem zobaczył oznakowany radiowóz, gwałtownie ruszył do przodu, próbując go staranować. Nie doszło do tego, bo prowadzący policyjne auto funkcjonariusz wykazał się refleksem i szybko cofnął, unikając zderzenia. Drugi z funkcjonariuszy tym czasie dobiegł do mercedesa, chcąc uniemożliwić kierującemu dalszą jazdę. Nie udało się to jednak. Mężczyzna w ciężarówce, chcąc uniknąć kontroli drogowej, zaczął się oddalać z dużą prędkością. Policjanci ruszyli w pościg. Kierowca mercedesa kontynuując ucieczkę popełniał szereg wykroczeń. Z okna samochodu wyrzucał w kierunku radiowozu różne przypadkowe przedmioty oraz części garderoby. Nie zastosował się do znaku stop, jechał środkiem oraz lewym pasem drogi zmuszając do gwałtownego zjeżdżania na pobocze pojazdy jadące z naprzeciwka. W pewnym momencie, wykorzystując zatoczkę autobusową w miejscowości Ossala, ciężarówka energicznie zawróciła i kolejny raz ruszyła w kierunku radiowozu. W Strużkach jej kierowca zatrzymał pojazd, by najprawdopodobniej znów zmienić kierunek jazdy. Tym razem policjanci byli szybsi, dobiegli do mercedesa i uniemożliwili 39-latkowi dalszą jazdę. W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że mężczyzna, mieszkaniec Terespola, miał w organizmie ponad 0,7 promila alkoholu. Został zatrzymany, a minioną noc spędził w policyjnym areszcie. Teraz odpowie przed sądem. Za szereg przewinień może spędzić nawet kilka lat w zakładzie karnym. Niebawem usłyszy zarzuty.

Fot. KPP Staszów

Share.

Comments are closed.