Tarnobrzeg. Mężczyzna wpadł w furię, rozbił drzwi do szpitala i szarpał się z personelem - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

Tarnobrzeg. Mężczyzna wpadł w furię, rozbił drzwi do szpitala i szarpał się z personelem

17
1 z 7

Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło w niedzielę, 14 marca, w tarnobrzeskim szpitalu. Po godzinie 17., około 40-letni mężczyzna wszczął awanturę przed wejściem do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Był agresywny, wybił szybę w rozsuwanych drzwiach do budynku, a potem wdał się w szarpaninę z personelem szpitala. Poniżej publikujemy zdjęcia zniszczeń. 

Na miejsce wezwano patrol policji. Policjanci po przyjeździe na miejsce obezwładnili napastnika, który został zamknięty w radiowozie. Nie uspokoiło to mężczyzny – siedząc w środku zaczął kopać w drzwi i burty policyjnego pojazdu.

– Mogę tylko potwierdzić, że w szpitalu miała miejsce awantura. Interwencja patrolu aktualnie trwa – powiedział „Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu. fot. Mateusz Chmielowiec

awantura w szpitalu w tarnobrzegu

1 z 7
Udostępnij

17 komentarzy

  1. popieram w 100% na

    W Nowej Dębie go nie przyjęli bo piguły jadły ciasto i piły kawę. W Tarnobrzegu żandarm Maciarewicza go nie wpuścił więc nie ma się co dziwić na jego reakcję…

  2. Facet miał rację,bo to co się dzieje w służbie zdrowia,to woła o pomstę do nieba.Pozamykali się i nie mają zamiaru się otworzyć,pomimo że są po szczepieniach.Bo tak im jest dobrze,lekarz po cało dobowym dyżurze,dziennym i nocnym,wraca rano do domu i jedzie dalej na cały dzień prowadzić przyjęcia prywatne.Wniosek jest prosty,on się na tym dyżurze zwłaszcza nocnym po prostu wyspał !!!!!!
    Prawda jest taka że komentarz jest cenzurowany.

    • Medycy specjaliści przyjmowali pacjentów i nawet covid niektórzy odchorowali. To lekarze pierwszego kontaktu się pozamykali. w bunkrach zwanych Przychodniami Zdrowia.

  3. Facet miał rację,bo to co się dzieje w służbie zdrowia,to woła o pomstę do nieba.Pozamykali się i nie mają zamiaru się otworzyć,pomimo że są po szczepieniach.Bo tak im jest dobrze,lekarz po cało dobowym dyżurze,dziennym i nocnym,wraca rano do domu i jedzie dalej na cały dzień prowadzić przyjęcia prywatne.Wniosek jest prosty,on się na tym dyżurze zwłaszcza nocnym po prostu wyspał !!!!!!

  4. Taki reporter jak z koziej … jak było to już nie napisał. Facet w desperacji chciał się dostać do lekarza a terytorials go nie wpuścił, bo pandemia. I się skończyło jak się skończyło. A jak za chwilę “kebab” podjechał to już wirusa jakoś nie było

  5. Pracownik gazowni ty komuchu pieprzony nie dlygot wrócą wasze komunistyczne czasy pisiowska władza do tego nie uchronnie dąży

  6. Same nieszczescia w tej gazecie. A chlopu wcale sie nie dziwie. Dziwne jest traktowanie ludzi przychodzacych w poznych porach do szpitala.

  7. bo to nie jest szpital ludzi nie wpuszczaj a nie lecza nie opiekuja sie nie daja leków maja gdzies ludzi a w nocy to spia , i to nie sa zadne lekarze i pielęgniarki w tym szpitalu ludzie umieraj a

  8. Ludzie są zdesperowani, nie ma się co dziwić, służba zdrowia w obecnym kształcie jest kompletnie niewydolna. A Tbg słynie niestety w tym względzie

    • Nie przyjmują w poradniach pierwszego kontaktu (nie wszędzie), nie chcą wypisać skierowania na badania (bo oni musza za to płacić. Tak niektórzy twierdzą, a co to znaczy? Z własnej kieszeni płacą? ) , szybciutko wypisują ze szpitala, są lekarze czasem aroganccy (rzadkość, ale są), niedouczeni (tylko od …do… wiedzy i basta), materialiści (ooo… to większość) i dalej tak jak napisał ANONIM. Taka smutna prawda o naszej polskiej służbie zdrowia. W telewizji ptaszki ćwierkają inaczej. Wszystko na najwyższym poziomie.

  9. pracownik gazowni na

    Wrzucić do furgonu i potraktować ręcznym miotaczem gazowym. Tak robili milićanci z niepokornymi. Proste a skuteczne.

    • Facet miał rację,bo to co się dzieje w służbie zdrowia,to woła o pomstę do nieba.Pozamykali się i nie mają zamiaru się otworzyć,pomimo że są po szczepieniach.Bo tak im jest dobrze,lekarz po cało dobowym dyżurze,dziennym i nocnym,wraca rano do domu i jedzie dalej na cały dzień prowadzić przyjęcia prywatne.Wniosek jest prosty,on się na tym dyżurze zwłaszcza nocnym po prostu wyspał !!!!!!
      Prawda jest taka że komentarz jest cenzurowany.

Zostaw odpowiedź