Tarnobrzeskie puby, bary i inne lokale gastronomiczne skupione w Stowarzyszeniu Gastro Tarnobrzeg pozostaną zamknięte, przynajmniej do 31 stycznia. Właściciele lokali nie zdecydowali się na złamanie obowiązujących restrykcji sanitarnych, choć jak mówią, ich sytuacja jest krytyczna.
Gdy w Polsce rozpoczęły się akcje łamania obostrzeń i otwierania lokali gastronomicznych, tarnobrzescy właściciele lokali rozważali przyłączenie się do strajku przedsiębiorców. Ostatecznie wstrzymali się z tym, choć głośno mówią, że są w sytuacji bez wyjścia.
- Żadne badania nie potwierdzają tego, że działalność lokali gastronomicznych jest obarczona większym ryzykiem niż np. marketów. Tymczasem nas się zamknęło, a tam chodzą tysiące ludzi. Dla gastronomii to jest śmierć, ludzie nie mają już z czego dopłacać do biznesu. Mogę mówić o tym, co mamy w Tarnobrzegu. Tu chodzi nie tylko o właścicieli lokali, ale przede wszystkim o naszych pracowników. Lokale zrzeszone w Gastro Tarnobrzeg zatrudniają około 100 osób. Ci ludzie mają rodziny, utrzymują je. Walczymy także o nich - mówi Michał Szczytyński, członek zarządu Stowarzyszenia Gastro Tarnobrzeg.
Przedsiębiorcy z branży gastronomicznej działającej w Tarnobrzegu zgodnie mówią, że rządowa pomoc, szumnie ogłaszana jako kolejne "Tarcze", to iluzja.
- Wymogi są tak skonstruowane, że pomoc jaka rzeczywiście trafia do przedsiębiorców jest minimalna. Jest też wiele młodych firm, które nie mogą liczyć na żadne wsparcie. Oni zostali z kredytami, podatkami, ZUS-ami. Co miesiąc muszą wybierać, co opłacić - mówi M. Szczytyński.
Tarnobrzeska branża gastronomiczna liczy na pomoc miasta. Stowarzyszenie planuje spotkanie z prezydentem Tarnobrzega. Właściciele lokali wiedzą jednak, że samorząd ma minimalne możliwości by poprawić ich sytuację.
- Chcemy, by za te miesiące, kiedy pozostajemy zamknięci, zwolniono nas z obowiązku płacenia składek ZUS. Liczymy też na bardziej elastyczne potraktowanie "wymogów" jakie trzeba spełnić, by otrzymać pomoc. Ale kluczową sprawą dla nas jest otwarcie lokali. Cały czas funkcjonujemy w reżimie sanitarnym, jesteśmy kontrolowani. Nie będzie dla nas problemem takie zorganizowanie działalności, by do maksimum zmniejszyć ryzyko. Niech to będzie 50 procent miejsc w lokalu, nawet 25 procent, ale jeżeli nie zaczniemy normalnie funkcjonować, dla wielu będzie to oznaczało koniec - mówi M. Szczytyński.
Mimo tego, że sytuacja jest krytyczna, tarnobrzeska gastronomia nie zdecydowała się na uruchomienie lokali już teraz. Jak mówią właściciele firm, nie chcą iść na konfrontację, poza tym, są zastraszani pozbawieniem nawet tej minimalnej pomocy jaką dostają i karami nakładanymi przez policję i sanepid.
- Nie chcemy eskalować konfliktu. Czekamy do końca stycznia na decyzje rządowe. Jeżeli lockdown zostanie utrzymany, przynajmniej część tarnobrzeskich lokali przyłączy się do Strajku Przedsiębiorców i zostanie otwarta. Ci, którzy się na to nie zdecydują, będą ich wspierać - mówi M. Szczytyński.
głodomór23:39, 18.01.2021
Można pozamykać te lokale. Nie korzystam z ich usług.
Dustin05:55, 19.01.2021
Pewnie jesteś tumanem pisowskim i latasz tylko do Kościoła
greg10:12, 19.01.2021
No trochę pojechali po bandzie, podpierając się fakt dziurawą tarczą,ale zawsze tak jest że można na czymś ugrać to się człowiek pręży i opowiada jaki pokrzywdzony i biedny,ja do tego ręki nie przyłożę,wolę sam sobie ugotować i zaprosić znajomych do domu
jaś11:19, 19.01.2021
typowy Janusz
wieśniak13:27, 19.01.2021
Tyz pichce se som. Zimioki z boszczem, chlib z mlikiem, dzisia pociapołem jabłek i starcy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tarnobrzeg zmodernizuje inkubator przedsiębiorczości
Przecia to spych na to potrzebny!!!! To nic nic ne spelnia budowlanie i ppoż Od fudamentów po gospodarsku trz zatrząć !!!!!
Realista
23:46, 2026-05-26
Spór o nowe bloki przy ul. Okrzei w Sandomierzu
Naturalne jest, że część nowych lokali może zostać przeznaczona pod wynajem krótkoterminowy. Stąd też szczególnie aktywnie protestują przeciwko nowej inwestycji przedsiębiorcy związani z branżą hotelarską w jej bliskim sąsiedztwie, przytaczajac coraz ciekawsze argumenty (np. dane GUS) oczywiście w "w trosce o interes spoleczny". Natomiast miasto zamiast po prostu blokować inwestycję, może powinno zaproponować OKB wymianę tych "cennych krajobrazowo" działek na inne ze swoich zasobów, przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną.
Pragmatyk
21:07, 2026-05-26
Wyrzucony do śmietnika. Kot potrzebuje pomocy
Dla mnie ta osoba co zrobiła z tym kotkiem ,powinna się w szpitalu Psychiatrycznym, powinna iść do więzienia,,i plac ta osobę kwasem i wyrzucić ja na smietnik ,tak jak ta osoba zrobiłam ztym kotkiem. Przykre co ludzie robią z kotami.
Nie wiem o co chodzi
20:23, 2026-05-26
Wyrzucony do śmietnika. Kot potrzebuje pomocy
Tego *%#)!& co to zrobił temu kotu powinno się od razu *%#)!& . jednego śmiecia mniej.Mam.nadzieje że złapią tą osobę
Aaaaa
13:02, 2026-05-26