Posiedzenie komisji Rady Miasta Sandomierza w sprawie wniosku Ostrowieckiego Kombinatu Budowlanego.
Wniosek w tej sprawie został skierowany do władz Sandomierza. W poniedziałek, 25 maja, zajmowały się nim połączone komisje gospodarki przestrzennej oraz gospodarki komunalnej rady miasta.
Przedstawiciele OKB poinformowali, że na działkach przy ulicy Okrzei planowane są dwa budynki dwukondygnacyjne z poddaszem użytkowym. Łącznie miałoby tam powstać około 90 mieszkań — od lokali o powierzchni 38 metrów kwadratowych po mieszkania dwupoziomowe liczące 80 i 100 metrów.
– Obecny stan prawny przewiduje tam budownictwo. Studium zagospodarowania przestrzennego daje możliwość zabudowy wielorodzinnej – mówił Mateusz Mikos, wiceprezes OKB.
Andrzej Zajączkowski, były prezes OKB podkreślał, że inwestycja byłaby realizowana ze środków własnych firmy.
– OKB buduje za własne środki i własnymi siłami, bez zaciągania kredytów. Dotychczas wybudowane mieszkania zostały w większości sprzedane – zaznaczył.
Andrzej Zajączkowski poinformował, że firma deklaruje przekazanie miastu pięciu działek pod planowaną miniobwodnicę osiedla oraz darowiznę w wysokości miliona złotych na ten cel.
Przeciwko inwestycji występuje między innymi Przemysław Gołębiowski, właściciel Hotelu „Mały Rzym” położonego przy ulicy Okrzei.
– OKB ma tereny, na których może budować zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Działania, które podejmuje, sprawiają wrażenie, jakby takich terenów nie było i jakby firma musiała budować właśnie tutaj. Wynika to z trybu, w jakim został złożony wniosek – powiedział przedsiębiorca.
Przypomniał, że ustawa „lex deweloper” wygasa 1 lipca, mimo że pierwotnie miała obowiązywać do 2028 roku. – Wprowadziła ona chaos urbanizacyjny w wielu miastach, dlatego jej obowiązywanie zostało skrócone. Stąd ten pośpiech – ocenił Przemysław Gołębiowski.
Zwrócił uwagę na to, że teren przewidziany pod inwestycję w obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego oznaczony jest jako „zieleń bez prawa zabudowy”. Podkreślił, że decydując się na prowadzenie działalności w tej części miasta, kierował się walorami krajobrazowymi. Jego zdaniem powstanie dwóch bloków wpłynie na nie negatywnie.
Odnosząc się do argumentów firmy dotyczących potrzeby budowy nowych mieszkań, przytoczył dane GUS. Jak mówił Przemysław Gołębiowski, według tych danych od 2012 roku liczba mieszkańców Sandomierza zmniejszyła się o około 3600 osób, podczas gdy liczba mieszkań wzrosła o około 700.
– To pokazuje, że sama budowa mieszkań nie zatrzymuje spadku liczby mieszkańców – podkreślał przedsiębiorca.
Krytycznie odniósł się także do propozycji przekazania działek pod miniobwodnicę.
– De facto OKB przekazuje swoje drogi wewnętrzne, a ich utrzymanie przejdzie na miasto – stwierdził.
Przypomniał również, że podczas przetargów na budowę miniobwodnicy, ogłaszanych w poprzedniej kadencji, oferty dochodziły do 34 milionów złotych.
Andrzej Zajączkowski przekonywał, że przyjęto takie założenia, które ograniczą wpływ inwestycji na otoczenie. Jak zaznaczył, Hotel „Mały Rzym” nie zostanie zasłonięty ani zacieniony. Zaprzeczył również twierdzeniom dotyczącym nowej drogi.
– Droga będzie realizowana na potrzeby miasta i odciąży ulicę Okrzei – podkreślał przedstawiciel OKB.
Podczas posiedzenia komisji wielokrotnie zwracano uwagę na już dziś bardzo duże natężenie ruchu na ulicy Okrzei.
– Powstanie kolejnych bloków jeszcze bardziej pogłębi problem komunikacyjny. Zatamuje drogę wyjazdową – mówił przedsiębiorca Edward Wnuk.
Głos zabrali także mieszkańcy ulicy Kruczej.
Burmistrz Paweł Niedźwiedź przypominał o deklaracjach złożonych przez OKB wobec miasta i podkreślał wartość proponowanej darowizny.
– Czy stać nas na to, aby mieszkańcy uciekali do sąsiednich miejscowości? – pytał.
Zwracał również uwagę, że plany zagospodarowania przestrzennego powinny podlegać zmianom wraz z rozwojem miasta.
– Czy stać nas w Sandomierzu na to, aby zapis „tereny zielone bez prawa zabudowy” pozostawał niezmienny przez lata? Uchwalamy plan i zamykamy oczy? To miasto nie będzie się rozwijać. Plany co do zasady się zmieniają – przekonywał burmistrz.
Krytyczne uwagi zgłaszał radny Krzysztof Szatan, który odniósł się do wcześniej wybudowanej przez OKB części osiedla. Jak wskazywał, stoją tam cztery bloki, jednak nie ma ani jednego drzewa czy placu zabaw, jest jedynie kilka ławek.
– Inwestor powinien pokazać, że myśli również o mieszkańcach – zaznaczył radny.
Radny Wojciech Czerwiec przypomniał natomiast, że skrócenie obowiązywania ustawy „lex deweloper” wynikało między innymi z kontrowersyjnych inwestycji realizowanych z naruszeniem zasad planowania przestrzennego.
– Robienie takiej „wrzutki” dwa miesiące przed końcem obowiązywania ustawy jest nieporozumieniem – mówił.
Wiceprzewodniczący rady miasta Piotr Chojnacki zauważył, że do 31 sierpnia rada miasta musi przyjąć plan ogólny miasta, po czym obecne studium uwarunkowań utraci moc.
Jak zaznaczył, zgodnie z przygotowywanym dokumentem teren, na którym miałyby powstać bloki, ma zostać przeznaczony jako „teren otwarty”, gdzie co do zasady obowiązuje zakaz zabudowy mieszkaniowej oraz komercyjnej.
– Czegoś tu nie rozumiem. Z jednej strony zakładamy, że mają to być tereny zielone, a z drugiej prowadzimy dyskusję o umożliwieniu budowy bloków i zmianie obowiązującego planu – mówił wiceprzewodniczący.
Komisje zdecydowały o przeprowadzeniu wizji lokalnej. Druga część posiedzenia ma odbyć się w przyszłym tygodniu w terenie. Wtedy komisja wyda opinię dotyczącą wniosku. Ostateczną decyzję podejmie rada miasta.
To nie pierwszy taki wniosek OKB. Trzy lata temu spółka również wystąpiła o zgodę na budowę w trybie „lex deweloper”, jednak po negatywnej opinii komisji wycofała projekt.
::news{"type":"see-also","item":"203859"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Potrącenie rowerzysty w Tarnobrzegu
Czy nie jest tak, że rowerzysta nie powinien przemieszczać się po chodniku?
Leworządny
19:58, 2026-05-25
Potrącenie rowerzysty w Tarnobrzegu
Ale jak? Przecież po tej stronie gdzie nastąpiło zdarzenie nie ma ścieżki rowerowej, więc jakim prawem została pani ukarana?
Stach
15:59, 2026-05-25
Potrącenie rowerzysty w Tarnobrzegu
Dziennikrze i policjanci z chu**** na umysły się pozamieniali
Alalalalala123
15:32, 2026-05-25
Potrącenie rowerzysty w Tarnobrzegu
Gówno z tego wiadomo kto co jak i kiedy ? wyjeżdżała z posesji i co ?
janusz
12:24, 2026-05-25