W Staszowie radni zdecydowali: cena śmieci mocno w górę!

0

Nowe stawki opłat za odbiór odpadów komunalnych przyjęte zostały podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej. Są znacznie wyższe niż te, które obowiązują obecnie.

Dotychczas na terenie miasta miesięczna opłata za odbiór odpadów segregowanych wynosiła 13 zł od mieszkańca. Mieszkańcy wsi płacili mniej – 10 zł. Odpady zbierane nieselektywnie kosztowały odpowiednio 26 i 20 zł. Nowy projekt zakłada zwiększenie tych stawek. Mieszkańcy miasta w myśl jego zapisów mieliby płacić 21 zł miesięcznie za śmieci segregowane i aż 63 zł za niesegregowane. Na wsiach te stawki kształtować się mają odpowiednio na poziomie 17 i 51 złotych.

Burmistrz Leszek Kopeć długo uzasadniał konieczność wprowadzenia podwyżki.

– To nie tylko problem Staszowa. Wszędzie jest podobnie. Jeśli nie podejmiemy tej uchwały, niedługo dojdzie do sytuacji, że braknie pieniędzy na to, by zapłacić za odbiór odpadów i nie będziemy w stanie go zapewnić, bo na ten cel nie możemy przeznaczyć żadnych innych środków. Stawki, które proponujemy są optymalne, wyliczone można by rzec na styk. Nawet gdybyśmy obniżyli je o złotówkę, to już groziłoby to tym, że system odbierania odpadów się nie zbilansuje. Nie możemy również odkładać tej decyzji na później, bo nawet zakładając, że uchwała zostanie podjęta dziś, nowe taryfy zaczną obowiązywać od początku maja – mówił burmistrz.

Tłumaczył również różnicę w wysokości stawek dla mieszkańców miasta i wiosek. Wynika ona głównie z różnicy ilości odbieranych odpadów. W Staszowie, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, jest to 291 kg miesięcznie, we wsiach – 97 kg. Do tego poziom segregacji w sołectwach wynosi ok. 35 procent, podczas gdy w mieście jedynie 20 procent.

– Proponujemy zmniejszenie kwoty 21 zł dla mieszkańców domów jednorodzinnych na terenie Staszowa, którzy zadeklarują utworzenie kompostowników. Wówczas mogliby płacić 3 zł mniej. Również na wsiach przewidziana jest podobna zniżka – zaznacza L. Kopeć.

Podczas sesji przedstawione zostały również pomysły na to, by w przyszłości odbiór śmieci mógł być tańszy. Większość z nich sprowadza się do tego, że wzrosnąć musi poziom segregowania odpadów. Władze gminy chcą również doprowadzić do tego, by altany śmieciowe przy blokach pozostawały zamknięte, co uniemożliwić miałoby podrzucanie do nich śmieci, np. przez działające w okolicy przedsiębiorstwa. Jest również rozważny projekt budowy instalacji do spalania paliwa ze śmieci, która mogłaby funkcjonować przy miejscowym ZEC. Spalano by w niej odpady o odpowiedniej kaloryczności. Szacunkowo nawet 30 procent odbieranych z terenu gminy odpadów, dałoby się wykorzystać w taki sposób.

Ostatecznie nową uchwałę „śmieciową” przyjęto 15 głosami „za”. Przeciwko zagłosował jedynie Jacek Maruszewski, a dwóch innych radnych – Hubert Gawłowicz i Rafał Grabka – wstrzymało się od głosu. (rs)

Share.

Comments are closed.