Zmiana bez wielkich zmian

1

Od 1 czerwca po tarnobrzeskich ulicach jeżdżą autobusy należące do krakowskiej firmy Polkar. W środę 29 maja przed urzędem miasta zwołano krótką konferencję prasową, podczas której zaprezentowano siedemdziesięcioosobowy, niskopodłogowy autobus marki MAN. Docelowo, jak mówił pełnomocnik Polkaru Karol Szczepanik, po Tarnobrzegu mają jeździć właśnie takie auta.

Docelowo, bo na razie będą też inne, pewnie nieco gorsze. W każdym razie tarnobrzeżanie raczej nie doznają szoku wsiadając do samochodów nowego miejskiego przewoźnika. Nie są to bowiem nowiutkie, supernowoczesne auta. Nie posiadają nawet klimatyzacji, ale to ponoć tylko dlatego, że gdyby ją miały cena usługi oświadczanej na rzecz miast by wzrosła. Rewolucji więc nie ma, ale i tak Polkar zrobił mieszkańcach miasta dobre pierwsze wrażanie na. Ludzie chwalą, że auta są zadbane, czyste w środku,  no i że na pewno nie są gorsze od tych, którymi do tej pory woziło je Przedsiębiorstwo Miejskiej Komunikacji Samochodowej (a od niektórych na pewno lepsze). Generalnie jednak wśród tych, z którymi rozmawialiśmy, panuje przekonanie, że niewiele się zmieniło. Ale też wiele zmienić się nie mogło, bo warunki przetargu na świadczenie usług komunikacyjnych na terenie Tarnobrzega – dotyczące taboru jakim ma dysponować przewoźnik – zostały ustalone tak, aby PMKS mógł w nim wystartować. Prezydent Norbert Mastalerz już dziś zapowiada, że za rok gdy ogłoszony zostanie kolejny przetarg, wymagania znacznie wzrosną. (…)

Rafał Nieckarz

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Share.

1 komentarz

  1. Wymagania wzrosną dopiero za rok, bo tuż przed wyborami trzeba się będzie czymś wykazać. Jak nie będzie pracy, to chociaż komunikacja w normalnych warunkach. Ech panie Mastalerz, zajmij się czymś na czym się znasz, bo te manipulacje wyborcami żenujące