Ciągle nie ma pieniędzy za jabłka [W najnowszym TN]

0

Przedsiębiorcy, którzy przyjmowali od sadowników jabłka w ramach tzw. skupu interwencyjnego narzekają, że realizująca to przedsięwzięcie firma Eskimos nie płaci im za dostarczone owoce. To powoduje, że część rolników musi czekać na pieniądze. Właściciele skupów powtarzają, że gdyby wiedzieli, jak w praktyce będzie wyglądał rządowy program stabilizacji cen na rynku jabłek, w ogóle by do niego nie przystępowali.

O ile wcześniej były problemy z samym startem programu, który przy wsparciu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi realizuje firma Eskimos, teraz skupy, które do niego przystąpiły skarżą się na kłopoty z odzyskaniem pieniędzy za dostarczone jabłka. Opóźnienia w płatnościach są na tyle duże, że niektórzy właściciele punktów skupu owoców musieli zapłacić rolnikom z własnej kieszeni. Poślizg w regulowaniu faktur przez Eskimosa sięga nawet kilku tygodni… (jż)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN:

 

Share.

Comments are closed.