Po raz kolejny dzieci ze Świetlicy Środowiskowej przy Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Serbinowie udały się na wyjazd do Zakopanego. Finansowego wsparcia kolonii udzielił prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek.
Od 2008 roku dzieci ze Świetlicy Środowiskowej przy Parafii MBNP na Serbinowie w Tarnobrzegu wyjeżdżają na letni wypoczynek do Zakopanego. Nie inaczej jest w tym roku. Grupa 40 dzieci wraz z wychowawcami rozpoczęła pierwszy dzień wypoczynku z modlitwą i błogosławieństwem ks. proboszcza Jana Biedronia.
Wypoczynek tarnobrzeskich dzieci jest możliwy m.in. dzięki wsparciu władz miasta. Z rąk prezydenta Dariusza Bożka dzieci otrzymały czapeczki oraz owoce i słodycze, a także dofinansowanie kolonii letniej.
Dzięki wsparciu uczestnicy wyjazdu będą mogli skorzystać z bogatej oferty programowej podczas kolonii i wielu atrakcji, takich jak Termy Chochołowskie, zwiedzanie Krakowa czy wycieczkę w Pieniny.
Maria11:22, 28.07.2021
Moje dziecko po wyjeździe na zimowisko nabawiło się traumy i do dziś nie chce nawet słyszeć o jakimkolwiek wyjeździe zorganizowanym choć już trochę czasu minęło.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03