::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12071"}
Zgłoszenie o ogniu trawiącym poszycie leśne w rejonie Orlisk wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej o godzinie 14.18 w sobotę, 2 maja. Do pożaru natychmiast skierowano wzmocnione siły straży pożarnej. Do akcji ruszyła też Służba Leśna.
Na miejscu okazało się, że dojazd w rejon pożaru jest dla ciężkich wozów ratowniczo - gaśniczych utrudniony. Tymczasem liczyła się szybkość i powstrzymanie rozprzestrzenienia się pożaru i objęcia przez ogień większej ilości drzew.
Strażacy działając w trudnym terenie poradzili sobie wzorowo. Tam, gdzie dotarcie wozów gaśniczych było niemożliwe, postanowiono ogień zdusić zrzucając na niego wodę "x nieba", z wezwanego na pomoc śmigłowca z podczepianym zbiornikiem.
Maszyna nabierała wody ze zbiornika przeciwpożarowego, leciała nad cel i zrzucała wodę. Naloty ponawiano do skutku.
W sumie, w akcję zaangażowanych było 7 zastępów Państwowej i Ochotniczej straży Pożarnej - z PSP z Tarnobrzega oraz OSP Gorzyce, OSP Frumany, OSP Sokolniki, OSP Zabrnie i OSP Tarnobrzeg - Sobów.
Akcja gaśnicza, a potem dogaszanie terenu i kontrolowanie, czy pożar się nie odradza trwało do późnych godzin wieczornych. W sumie, spłonęło 4,5 hektara poszycia leśnego.
Fot. Tarnobrzeg 112 - Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03