Kibice: gazowali na oślep, także dzieci. Policja: złamano prawo, musieliśmy reagować [wideo]

5

Po meczu Siarki Tarnobrzeg ze Stalą Stalowa Wola pod stadionem doszło do zamieszania. Kibice Siarki, którzy skontaktowali się z naszą redakcją mówią, że policja użyła gazu pieprzowego w kierunku osób spokojnie opuszczających stadion, w tym dzieci. 

Policjanci nagle zaczęli psykać gazem w postronnych ludzi, wracających z meczu. Oberwałem nie tylko ja, ale także moja córka i jej koleżanki. Nastolatki. I inni zwykli ludzie, obok nas. Chociaż szliśmy spokojnie i obok nas nic nadzwyczajnego się nie działo. Może pod samym stadionem doszło do jakiegoś zamieszania z udziałem części kibiców i policji. Nie wiem. Nie widziałem tego. Ale nawet jeśli tak było, to co my mieliśmy z tym wspólnego? Jakie uzasadnienie ma takie zachowanie policji? – pyta jeden z tarnobrzeskich kibiców, który w niedzielę rano skontaktował się z naszą redakcją.

Zobacz także: Siarka Tarnobrzeg – Stal Stalowa Wola 1:4 – 60 zdjęć

Na filmie doskonale widać, że do jakiegoś zamieszania i interwenci policji dochodzi w zupełnie inny miejscu – przy bramie wyjściowej ze stadionu. Jeśli tam policja użyła gazu, to być może miało to jakieś uzasadnienie. Ale na tym samym filmie widać, że stojący kilkadziesiąt metrów dalej, wzdłuż ulicy policjanci zaczynają psykać gazem w ludzi, którzy spokojnie wracają do domu, zwykłych kibiców, którzy nie zachowują się w żaden sposób agresywnie. Widać tam młode dziewczyny, panią, która porusza się o kulach. Ci ludzie muszą uciekać przed gazem – mówi innych z kibiców.

Rzecznik prasowa tarnobrzeskiej policji potwierdza, że w sobotę, w rejonie stadionu K.S „Siarka” doszło do użycia środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu pieprzowego. – W trakcie meczu jeden z kibiców odpalał race. Jest to przestępstwo niosące za sobą zagrożenie dla ludzi znajdujących się na stadionie. Musieliśmy na nie zareagować. Gdy policjanci próbowali dokonywali zatrzymania mężczyzny i wyciągali go z tłumu, grupka kibiców, zapewne jego kolegów, usiłowała go odbić i utrudnić funkcjonariuszom wykonywanie obowiązków. Wtedy doszło do użycia środków przymusu bezpośredniego. W mojej ocenie, w pełni uzasadnionego. Oczywiście, jeżeli ktoś czuje się pokrzywdzony, może złożyć zażalenie do komendanta miejskiego policji w Tarnobrzegu. Na pewno zostanie ono wnikliwie rozpatrzone – mówi podinspektor Beata Jędrzejewska – Wrona, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Tarnobrzegu. Zatrzymany mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie. – Jeszcze dziś, w niedzielę, 27 września, usłyszy zarzuty. Kierujemy też wnioski o ukaranie grzywnami po 2000 zł mężczyzn, którzy spożywali alkohol na stadionie – dodaje B. Jędrzejewska – Wrona.

Share.

5 komentarzy

  1. heh, ta cała rzecznik policji oplata takie brednie ,że aż się wierzyć nie chce. Na filmie doskonale widać że policjanci celują w tłum, a nie uczesniczą w żadnej interwencji w żadnej grupie pod stadionem. Leją z daleka. Kto za to beknie? Na pewno ktos ,o ile sprawa nie zostanie wyciszona

  2. Niedawno Bytom teraz Tarnobrzeg. Nie są to sytuacyjne symulacje działań funkcjonariuszy w przypadku prawdopodobnych wyrazów niezadowolenia społecznego wobec covid zniewolenia? Grupa społeczną aktywną. Docelowa….

  3. zażalenie ? zgłosić popełnienie przestępstwa…co najmniej z dwóch paragrafów…jak dobrze że są czasy w których można to nagrać…takiemu psu powinno przecwelić się d@#pę…

Leave A Reply