Nauczyciele zastrajkowali

0

Pierwszy dzień strajku nauczycielskiego minął w Tarnobrzegu spokojnie. W większości przypadków uprzedzeni wcześniej przez szkoły rodzice zatrzymali dzieci w domach. Wszędzie, gdzie jednak pojawili się uczniowie, zapewniono im opiekę. Podobnie było w strajkujących przedszkolach.

W sumie, w Tarnobrzegu strajkowało 590 nauczycieli. 133 innych nie przystąpiło do strajku. Z 30 placówek oświatowych protestowało 22.

Strajkujący nauczyciele pełnili dyżury w szkołach, każde wejście i wyjście z placówki było odnotowywane. Nastroje pedagogów były raczej minorowe.

Nauczycielski protest budzi skrajne emocje. Większość ludzi spoza kręgów oświatowych pytanych o ocenę, nie popiera strajku. Część nie pozostawia na nauczycielach suchej nitki, a ich komentarze nie nadają się do publikacji. Strajk nauczycieli podoba się za to … uczniom. Jednak nie ze względu na poparcie nauczycielskich postulatów, tylko na perspektywę dodatkowych dni wolnych od lekcji.

Władze Tarnobrzega na bieżąco monitorują sytuację w szkołach.

– Nie było żadnych sygnałów o problemach z zapewnieniem dzieciom i młodzieży opieki – mówi Wojciech Lis, rzecznik prezydenta miasta Tarnobrzega.

Władze Tarnobrzega, chcąc ułatwić życie rodzicom dzieci, których szkoły i przedszkola zostały zamknięte z powodu strajku, ogłosiły, że mogą oni zabrać swoje pociechy ze sobą do pracy. Dotyczy to zarówno urzędu miasta, jak i wszystkich instytucji miejskich. Jak mówi W. Lis, w poniedziałek z takiej możliwości skorzystała w urzędzie miasta jedna osoba.

– Propozycja jest cały czas aktualna. Jeżeli strajk się przedłuży, a ilość takich osób się zwiększy, postaramy się zapewnić dzieciom odpowiednią opiekę – dodaje W. Lis.

(wel)

Podziel się:

Zostaw odpowiedź