Życiową drogę i dorobek zawodowy Stanisława Szwarca-Bronikowskiego, cenionego podróżnika, reżysera i operatora filmowego, publicysty, żołnierza Armii Krajowej pokazuje nowa wystawa przygotowana przez Muzeum Okręgowe w Sandomierzu. Składają się na nią między innymi niezwykłe pamiątki z wypraw do najodleglejszych zakątków globu. Ekspozycja po raz pierwszy została udostępniona zwiedzającym w sobotę, podczas Nocy Muzeów.
Na wystawie zatytułowanej "Szwarc-Bronikowski. Podróże w nieznane" można zobaczyć unikatowe zbiory przywiezione przez globtrotera z dziewiczych zakątków świata położonych w Ameryce Południowej, Ameryce Północnej, Azji, Australii i Nowej Gwinei. Są wśród nich przedmioty codziennego użytku, narzędzia kultu, broń, biżuteria, minerały oraz owady i pajęczaki. Prezentowane są także dokumenty, odznaczenia wojskowe, nagrody - statuetki przyznane za realizację filmów i reportaży oraz wydane publikacje książkowe. Pamiątki te pochodzą z kolekcji rodziny Szwarc-Bronikowskich. Prezentowane są one na tle czarno-białych fotografii, w tym wielkoformatowych ujęć z dalekich podróży.
Jest to, jak podkreśliła Iwona Łukawska, pełniąca obowiązki dyrektora Muzeum Okręgowego, pierwsza wystawa biograficzna poświęcona Szwarcowi-Bronikowskiemu. Nieprzypadkowo przygotowana została w Sandomierzu, bohater ekspozycji urodził się na ziemi sandomierskiej, tutaj spędził dzieciństwo i lata szkolne oraz okres okupacji. - Jest naszym ziomkiem. Dlatego postanowiliśmy na nowo przybliżyć tę postać. Czynimy to z jeszcze jednego powodu: o ile w latach 60. i 70. filmy Szwarca-Bronikowskiego były emitowane w Telewizji Polskiej, tak obecnie tych materiałów nam brakuje. A zrealizował przeszło sto filmów popularnonaukowych o różnorodnej tematyce, która korelowała z jego pasjami, czyli: archeologicznej, etnograficznej, historycznej, przyrodniczej, geologicznej, paleontologicznej i religioznawczej. Poprzez naszą wystawę chcielibyśmy zachęcić Telewizję Polską do tego, aby sięgnęła do materiałów, które ma w swoich archiwach i pokazała je całemu światu. Jak podkreślają znani podróżnicy, filmy Stanisława Szwarca-Bronikowskiego były w okresie, gdy powstawały, oknem na świat. To były czasy, kiedy trudno było podróżować. Bohater naszej wystawy, ze względu na swoją działalność w czasie II wojny światowej oraz w okresie powojennym, również miał z tym trudności - przypomniała Iwona Łukawska.
Wystawa opowiada o związkach Szwarca-Bronikowskiego z naszym regionem. Można na niej zobaczyć choćby fotografie bohatera na tle staromiejskiej skarpy w Sandomierzu. Jeden z umieszczonych cytatów przypomina, że to tutaj rodziła się jego pasja odkrywcy: "Jeszcze jako gimnazjalista penetrowałem z kolegami (kreśląc dokładny plan) trzykondygnacyjne piwnice w sandomierskim Collegium Gostomianum oraz inne polskie lochy... Szperaliśmy też uporczywie w zakamarkach kościoła św. Jakuba... Chęć znalezienia i zobaczenia czegoś niezwykłego, a ukrytego przed ludźmi, zaraziła mnie rodzajem manii od wczesnego dzieciństwa".
A tym, jak ważne były dla podróżnika miejsca, w których się urodził i wychował, mówią te słowa przypomniane w przestrzeni ekspozycji: "Świat, który podziwiałem w podróżach, nie przyćmił przecież tego wszystkiego, co w kufrze pamięci noszę. Poza tym, mój akumulator przez ćwierć wieku ładował się w rodzinnych stronach: w Klimontowie i Sandomierzu".
Elementem wystawy jest film biograficzny przygotowany przez najbliższą rodzinę podróżnika i grupę zaprzyjaźnionych osób. Ekspozycji towarzyszy także wydawnictwo, w którym obok licznych fotografii z podróży znajdują się teksty wspomnieniowe autorstwa bliskich, przyjaciół i znajomych filmowca.
Stanisław Szwarc urodził się w 1917 roku w Górkach Klimontowskich, gdzie jego ojciec zarządzał majątkiem rodziny Karskich. Do szkoły powszechnej późniejszy podróżnik uczęszczał w Klimontowie, zaś do gimnazjum w Sandomierzu. Do wybuchu II wojny studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz dziennikarstwo w Wyższej Szkole Dziennikarstwa. W czasie okupacji aktywnie działał w ruchu oporu ZWZ i AK. Był założycielem i redaktorem pism konspiracyjnych. Po II wojnie światowej działał w antykomunistycznym podziemiu. Przez wiele lat ukrywał się pod przybranymi nazwiskami, między innymi poległego przyjaciela - Bronikowski, które potem dodał do nazwiska rodowego, pracując jako malarz-ilustrator, fotograf i cieśla. Współpracował z organizacją Wolność i Niezawisłość. Był trzykrotnie aresztowany. W 1956 roku został dziennikarzem pisma "Dookoła Świata". W 1960 roku rozpoczął pracę dla Telewizji Polskiej, którą kontynuował przez 35 lat. W czasie podróży docierał do ostatnich cywilizacji pierwotnych, dokumentował ich wierzenia, kulturę i zwyczaje. Po odejściu na emeryturę zajął się pisaniem książek. Za swoją działalność w czasie II wojny światowej oraz pracę dziennikarską był wielokrotnie odznaczany i nagradzany. Zmarł w 2010 roku. Pochowany jest na Powązkach w Warszawie.
Wystawa będzie prezentowana w Zamku Królewskim do końca sierpnia. Instytucja planuje również zorganizowanie przeglądu filmów Stanisława Szwarca-Bronikowskiego.
Johny17:12, 17.05.2021
Tony Halik bis :-)))
Nowy ślad DK9 połączy Nową Dębę z ekspresową S74
Najlepsza byloby wpiecie DK9 do S74 pomiedzy Tbg i Sandomierzem bo wtedy ludzie z powiatow tarnobrzeskiego mieleckiego kolbuszowskiego debickiego i ropczyscko-sedziszowskiego beda mieli mozliwosc latwo dojechac do S7 i S19. Szkoda ze nie bedzie nowej porzadnej drogi od S74 do DK73 w Pilznie bo taka droga usprawnilaby dojazd do granicy Slowackiej w Beskidy do Debicy Jasla
sgjdj
12:32, 2026-01-19
Dobre wieści dla pływaków w Tarnobrzegu
Może w końcu ktoś się zainteresuje tą "prywatą" na basenie. To jest własność miasta czy prywatny basen kilku cwaniaczków którzy na miejskim basenie zbija fortunę. Gdzie jest Prezydent, Dyrektor MOSiR, Urząd Skarbowy itd. Czy ktoś w końcu zrobi z tym porządek tak żeby można było przyjść po południu na basen i w spokoju sobie popływać???
Zainteresowany
11:32, 2026-01-19
Ścigany w całej Europie wpadł we własnym domu
Bzdury, sąd nie uwzględnił wniosku o wydanie a prokuratura nawet się nie zażaliła. Gość już dawno jest w domu
Adw
19:47, 2026-01-18
Mróz i wiatr nie odstraszyły morsów.
Dlaczego nad jeziorem pozamykane są wszystkie ubikacje??? Mogliby je otwierać chociaż był w weekendy!!!!
Zenek
17:39, 2026-01-18