Publiczna Szkoła Podstawowa w Głazowie w gminie Obrazów otrzymała w sobotę, 2 maja, imię pułkownika Władysława Beliny-Prażmowskiego – bohatera związanego z ziemia sandomierską, głównie z pobliskimi Rożkami. Placówka ma również własny sztandar.
W czwartek, 2 kwietnia, setne urodziny obchodziła Genowefa Smardz z Wierzbin w gminie Obrazów. Zapytana o sekret długowieczności i bardzo dobrej formy, odpowiedziała: – Trzeba się do tego urodzić, ale też bardzo dużo pracować.
W piątkowe popołudnie doszło do pożaru żywopłotu z tui w miejscowości Kleczanów w gminie Obrazów. Istniało ryzyko, że pożar rozprzestrzeni się na budynek mieszkalny.
W poniedziałek, 9 lutego, infrastruktura informatyczna Urzędu Gminy w Obrazowie padła ofiarą ataku hakerskiego typu ransomware. Złośliwe oprogramowanie zaszyfrowało część danych na serwerach, co spowodowało poważne utrudnienia w funkcjonowaniu urzędu i paraliż systemów IT.
Mieszkańcy Święcicy w gminie Obrazów korzystają już z wyremontowanego odcinka drogi powiatowej. Modernizacja poprawiła komfort jazdy i usprawniła transport produktów rolnych, przede wszystkim jabłek.
W środę, około godziny 13:10, do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Sandomierzu wpłynęło zgłoszenie o zderzeniu dwóch samochodów osobowych na drodze krajowej nr 77 w miejscowości Komorna (gmina Obrazów).
W najnowszym numerze Tygodnika Nadwiślańskiego przeczytacie o niezwykłym osiągnięciu sadownika z gminy Obrazów. Mieczysław Socha z Głazowa wyhodował jabłko odmiany mutsu ważące aż 1,33 kilograma! To prawdopodobnie największy owoc tej odmiany w Polsce, a może i na świecie.
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Po co głosujecie na takiego wójta ? Czy te decyzje zapadły zgodnie z prawem? Zgłosicie sprawę do prokuratury.
ann
00:26, 2026-05-10
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Chyba ktoś spora kapustę przytulił za to .
Jacek
21:37, 2026-05-09
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Z oficjalnego pisma, które otrzymaliśmy z Urzędu Gminy, wynika sytuacja skandaliczna i niebezpieczna dla nas wszystkich. Już w 2025 roku Radni oraz Komisje Rady Gminy wyrazili zgodę na budowę wytwórni mas bitumicznych, czyli fabryki asfaltu. Zrobili to 'w ciemno', zanim w ogóle wpłynął jakikolwiek wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Oznacza to, że władze gminy zaakceptowały tę inwestycję, nie dysponując absolutnie żadną fachową analizą. Nie sprawdzono, jak ta chemia wpłynie na nasze zdrowie i na pobliską Stację Uzdatniania Wody. To jest stawianie nas przed faktami dokonanymi. Musimy głośno powiedzieć, co oznacza taka fabryka pod naszymi oknami. Proces produkcji asfaltu to emisja toksycznych substancji, w tym benzo(a)pirenu – związku silnie rakotwórczego i mutagennego, który kumuluje się w organizmie. To nie jest zwykły zakład, to przemysł wysokiego ryzyka. Inwestycje, które tak drastycznie ingerują w środowisko, Naturę 2000 i komfort życia mieszkańców, muszą być konsultowane na etapie planowania. Tymczasem tutaj najpierw zapadły polityczne zgody w gminnych gabinetach, a o opinii mieszkańców zapomniano. Nie zgadzamy się na to, by kosztem naszego zdrowia i czystej wody realizowano interesy, o których dowiedzieliśmy się jako ostatni.
Uuula
21:21, 2026-05-09
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Tego typu inwestycje, jak wytwórnia mas bitumicznych, nie powinny powstawać w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zamieszkałych ani infrastruktury tak ważnej jak stacja uzdatniania wody dla Tarnobrzega. Jeśli gmina najpierw wyznacza teren pod przemysł ciężki, a później sprzedaje działki pod zabudowę mieszkaniową w pobliżu, to nie powinna być zaskoczona protestami mieszkańców. Wygląda też na to, że cała inwestycja może być przygotowaniem pod budowę nowej drogi Nowa Dęba–Gorzyce. Tym bardziej pojawia się pytanie, dlaczego potrzebna jest kolejna asfalciarnia tak blisko ludzi, skoro podobny zakład działa już w Sokolnikach i mieszkańcy od dawna skarżą się na uciążliwości związane z jego funkcjonowaniem. Można odnieść wrażenie, że komuś po prostu zależy na większym zarobku dzięki bliższej lokalizacji, a nie na dobru mieszkańców. Najłatwiej dziś wyśmiewać obawy ludzi, ale to mieszkańcy będą ponosić konsekwencje takich decyzji przez lata. Trudno też mówić o „wielkiej inwestycji”, gdy chodzi o zakład dający zatrudnienie niewielkiej liczbie osób, a jednocześnie budzący tyle kontrowersji i obaw o zdrowie oraz jakość życia. Władze powinny przede wszystkim działać w interesie mieszkańców, a nie ignorować ich głos
Tomek
21:19, 2026-05-09