Mistrzowskim połączeniem muzyki i słowa był kolejny koncert zorganizowany w ramach Festiwalu "Ucho Igielne". Nowelę "Toccata C-dur" przeczytał sam autor - Antoni Libera. Zabrzmiał również tytułowy utwór Roberta Schumanna.
Koncert odbył się w sobotni wieczór w Zamku Królewskim w Sandomierzu.
Zagranie "Toccaty C-dur" to zadanie dyplomowe bohatera noweli. Antoni Libera, autor między innymi bestsellerowej powieści "Madame" oraz badacz i tłumacz twórczości Samuela Becketta, ma wykształcenie muzyczne. Zastrzegł on, że chociaż w czytanym utworze są wątki autobiograficzne, nie jest to opowieść o jego życiu. Wspominał jednocześnie, że podobnie jak bohater tekstu dość wcześnie, w szkole muzycznej, spotkał się z kompozycją Schumanna.
Jest ona niezwykle trudna do wykonania. Schumann stworzył ją jako 19-latek, aby doskonalić swoją technikę pianistyczną.
Magdalena Kusztal, organizatorka wydarzenia przyznała, że przedstawienie opowiadania muzycznego było jej marzeniem. Realizacja, już po wyborze noweli, okazała się niełatwa. - Nie wierzyłam, że "Toccata C-dur" może być tak "diabelskim" utworem. Ta krótka, siedmiominutowa kompozycja jest precyzyjnym, wirtuozerskim utworem, pełnym tak szybkich zwrotów, że nikt w Polsce nie chciał go zagrać - mówiła Magdalena Kusztal.
Zadania podjął się młody pianista z Poznania, Jakub Czerski. Jego gra, podobnie jak interpretacja prozy zaprezentowana przez Antoniego Liberę, zachwyciła słuchaczy zgromadzonych w Sali Rycerskiej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zderzenie na skrzyżowaniu w centrum Sandomierza
Proszę osobę poszkodowaną w wypadku o kontakt - przekażę przydatne informacje tel.: 783 903 941
DOMINIK K
12:38, 2026-04-22
Rowerzystka potrącona na przejściu dla pieszych
Oby obrażenia rowerzystki były niegroźne i żeby kobitka wyszła z tego całą i zdrowa,bo szkoda kierującej samochodem( świadomość że komuś się coś zrobiło,nawet niewinnie jest straszna) A za ten manewr rowerzystka powinna dostać taki mandat że będzie się bała wsiąść na rower,niech lepiej łazi pieszo jak nie zna przepisów ruchu drogowego
Kierowca
10:05, 2026-04-22
Rowerzystka potrącona na przejściu dla pieszych
Większa część mieszkańców tbg to emeryci, którzy większość swojego już przeżyli. Nie zabił ich komunizm, postkomunizm, eurokołchoz, to i taki samochód też nie da rady. A gdyby nawet go potrącił, to ubezpieczenie przecież ma dobre, czasu dużo i kasy, idzie więc do sądu bo to przecież nie była jego wina! Zawsze to jakaś rozrywka na emeryturze i będzie o czym opowiadać kolegom na targu. Wesołe jest życie staruszka. Podobnie przechodnie; widzi samochód, biegnie na przejscie dla pieszych, a jak wejdzie juz na pasy to ...zwalnia jakby sił mu zabrakło. Noo ale trzeba być miłym i kulturalnym dla starszych, ustępować grzecznie i mówić " dzień dobry"
Pankracy
09:37, 2026-04-22
Rowerzystka potrącona na przejściu dla pieszych
Te baby i generalnie rowerzyści poruszają się jak święte krowy indyjskie. Jadą pod prąd na wąskiej drodze rowerowej, przejeżdżają przez przejście dla pieszych zamiast po drodze rowerowej. Nie mają wieczorami oświetlenia i NIC się z tym nie robi. Gdzie jest milicja?
też rowerzysta
22:56, 2026-04-21