::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9616"}
– Nigdy w życiu nie marzyłem o tym, żeby być mistrzem czegokolwiek. Nie lubię tego określenia w stosunku do mnie. Przez całe życie byłem raczej uczniem, ponieważ wszystko, co robiłem, było samouczeniem się. Kiedy podejmowałem jedną dziedzinę sztuki, po kilku próbach brałem się za następną. Dlatego ta wystawa jest tak różnorodna – mówił w czasie wernisażu Zbigniew Warpechowski.
Warpechowski to pionier performance’u, nie tylko w Polsce. Już w latach 70. uczynił własne ciało polem eksperymentu artystycznego. W jednym ze swoich najbardziej przejmujących działań – „Autopsji” (1974) – wyjął z wody żywą rybę i położył ją na stole, sam zaś zanurzył głowę w akwarium. Oboje – człowiek i ryba – zaczęli się dusić, każdy w nie swoim środowisku. Ten prosty, a zarazem wstrząsający gest był nie tyle metaforą, ile dosłownym wcieleniem wspólnoty losu i doświadczeniem granicy życia i śmierci. W serii performance’ów „Champion of Golgotha” (1978), w sportowym stroju i z butelką coca-coli w dłoni, artysta komentował przejmowanie sfery duchowej przez kulturę konsumpcyjną. W „Poematce z krzyżem” (2017) – w ostatnich latach artysta swoje działania określa mianem „poematek” – wniósł do galerii drewniany krzyż i stanął przed widzami w ciszy. Milczenie było tu językiem, a sama obecność – przekazem.
Wystawa nawiązuje oczywiście do działań performatywnych – można je obejrzeć na ekranie, są dokumentujące, zdjęcia czy notatki do nich – ale prezentuje również zbiór wielu innych, blisko 120 dzieł, w tym malarstwa, rysunków, rzeźb, instalacji (między innymi „Talerzowanie”), fragmentów poezji i tekstów artysty. Jest również Krzyż Pokutny, poruszająca praca wykonana dla sandomierskich dominikanów. Widzowie mają okazję wejść do świata artysty, gdzie każdy gest i obiekt stają się śladami jego intelektualnych i emocjonalnych poszukiwań. Ekspozycja stanowi także próbę filozoficznej analizy jego postawy twórczej.
– Mistyk, radykał, tradycjonalista, filozof, artysta absolutny, outsider, klasyk. Sam siebie nazywa konserwatystą awangardowym. W mojej opinii to jedna z najbardziej indywidualnych postaci w sztuce współczesnej. Istotne było dla mnie przedstawienie, czym jest dla niego sztuka. Chciałam z antropologicznego punktu widzenia pokazać, co sztuka daje nam, ale też czym jest dla samego artysty – dla Zbigniewa Warpechowskiego jest ona po prostu życiem, sposobem życia oraz narzędziem poszukiwania prawdy – podkreśliła Kinga Kędziora, kuratorka wystawy, etnolożka i antropolożka kultury, główny inwentaryzator Muzeum Zamkowego w Sandomierzu.
Anna Jeznach, historyczka sztuki z Irish Museum of Modern Art w Dublinie, współkuratorka ekspozycji, przyznała, że zmierzenie się z tak bogatym i wielowymiarowym dorobkiem było dużym wyzwaniem.
– Każda praca Warpechowskiego jest nośnikiem znaczeń, symboli i trudnych pytań o kondycję współczesnego świata oraz miejsce jednostki w nim. Jego ciało staje się medium, a każda akcja – aktem myślowym, emocjonalnym i egzystencjalnym. Wystawa nie ogranicza się do performance’u, pokazujemy także inne formy jego wypowiedzi artystycznej, które razem tworzą spójną wizję artysty – zaznaczyła Anna Jeznach.
Dr hab. Mikołaj Getka- Kenig, dyrektor Muzeum Zamkowego podkreślił, że jest to pierwsza monograficzna wystawa Zbigniewa Warpechowskiego w tej instytucji oraz jedna z niewielu prezentacji sztuki współczesnej w tym miejscu. Dodał, że bohater ekspozycji jest jedną z ważniejszych postaci współczesnej sztuki polskiej i Europy Środkowej, związaną z Sandomierzem. Jego twórczość zasługuje na prezentację właśnie tu, w Zamku Królewskim.
Wystawa „ZBY/WAR mistrz Warpechowski” będzie czynna do 30 września tego roku. Towarzyszy jej katalog z tekstami autorstwa artysty oraz badaczy i kuratorów: Andy Rottenberg, dr. hab. Łukasza Rondudy, Anny Jeznach i Kingi Kędziory.
Zbigniew Warpechowski urodził się w 1938 roku na Wołyniu, od 1985 roku mieszka i tworzy w Sandomierzu. Studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej i malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jest autorem ponad 320 performance’ów, kilkudziesięciu wystaw indywidualnych, sześciu książek i dwóch tomów poezji. Był jednym z założycieli międzynarodowej grupy performance Black Market.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tarnobrzeg mocny w podkarpackiej Koalicji Obywatelskiej
P'KOWALA PYCHA ROZPIERA juz ukraine odbudowal...teraz w Rzeszowie rzadzi .beda gruszki na wierzbie rosly....ZOBACZYCIE.....
baranowiak
22:38, 2026-04-10
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
Najbardziej irytująca jest to jak zobaczy się takiego jednego drugiego trzeciego starostę posła czy burmistrza wszystko jedno na pikniku wsuwającego urzędową kiełbasę i to dosłownie gościu ubiera się w fartuch czy coś tam i za publiczne pieniądze piecze ludziom kiełbasę którą jeszcze potem sam wsuwa wraz z lepszym obiadem który jest już jednak tylko dla niego dla ludzi tylko to sama kiełbasa bez bułki. Piecze ludziom te kiełbasę zeby to pokazać jaki to jest kumpel wszystkich i wspaniały polityk. A jak się stanie bliżej tego człowieka tak przypadkowo czekając na kiełbasę i posłucha się jego takiego normalnego sposobu wypowiadania się to usłyszy się w słowach sposoby wypowiedzi wskazujące na takie wywodzące się z komuny kumoterstwo. Typowo polskie że taki jeden czy drugi facet wypowiada się tak jakby to miasto powiat województwo czy tam nawet cały świat do niego należał tylko dlatego że jest obstawiony jego znajomymi zenkiem wieśkiem Jankiem mietkiem który do wszystkiego ma dojście i może się załapać na każdy piknik otwarcie wystawy dzień dziecka w szkole wie wszystko o przetargach publicznych inwestycjach pieniądzach stanowiskach i ma tu jakiś wpływ. Jak tak się stanie z boku i posłucha zupełnie przypadkowo to ta świadomość tego co się usłyszało I tego jaki ten ktoś ma sposób myślenia i kontaktów z podobnymi sobie kolegami jest najgorsza w tym wszystkim.
Wkurzony
22:17, 2026-04-10
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
I powiedział to jeden z absolutnie najbogatszych po oświadczeniu majątkowym burmistrz na Podkarpaciu jeśli przeliczyć jego pensję na liczbę mieszkańców a dodatkowo jeszcze posiadający zastępcę. Pozdrawiam serdecznie. Dla nich oddział położniczy niczym się nie różni od stacji benzynowej albo od marketu dlatego przy przenoszeniu strat likwidacja. Proponuję dzień na dyżurze w oddziale i dzień w Biedronce dla orzeźwienia umysłu. Powinni pogadać z kamyszami i stworzyć tutaj elitarną lodówkę dla dzieci oficerów wojska polskiego. Szpitale wojskowe na szaserów i inne dużo szpitale kuleją pod tym względem. Powinni do nowej Dęby na poligon przenosić kobiety znaczy żołnierki które są w stanie błogosławionym może ci komfortowe warunki do zamieszkania w czasie delegacji i świetne warunki porodu odpowiadające warunkom pro familii takim hotelowym. Jedyna szansa to uderzyć do kosiniaka-kamysza powiedzieć że tutaj stworzy się porodówka dla oficerek i oficerów zaproponować mu że będzie mógł sobie kiedy chcę robić zdjęcia z dzieciakami naszych żołnierzy i publikować się w mediach społecznościowych. Taki na pozór *%#)!& sposób da więcej korzyści niż te całe dopłaty które i tak są kroplą w morzu. W niczym nie pomogą niczego nie uratują na dłuższą metę bo wojsko chce likwidować ten oddział i przejąć szpital więc los jest tu przesadzony. To tylko tanie zagranie pod publiczkę że niby pomagamy ale może na miesiąc dwa generalnie przy braku dobrego pomysłu to a tego sami z siebie nie mają bo niestety nie myślą nieszablonowo to nie ma szans na to aby ta porodówka przetrwala. Przetrwa za to dwóch burmistrzów mimo tego że gmina liczy stanowczo za mało mieszkańców żeby było dwóch burmistrzów oraz przetrwa za to trzech starostów mimo tego że powiat również pod względem liczby mieszkańców się wyludnia i jest jednym z najmniej licznych w okolicy i właściwie w żadnym o tej wielkości nie ma tego starostów ale to im nie przeszkadza tu mają zupełną amnezję. Musi to budzić uzasadnione społeczne obrzydzenie zwłaszcza że wiele tych ludzi poniżej standardu odpowiadającego stanowiski.
Prof Religa
18:28, 2026-04-10
Zamknięcie "porodówki" w Nowej Dębie-rada miasta na nie
Czemu usowacie komentarze co to za dyskusja w jedna strone
W
17:01, 2026-04-10