Zamknij

Widok z Opatowskiej. Wystawa w 70. rocznicę urodzin Ryszarda Gancarza w sandomierskim BWA [ZDJĘCIA]

mp 19:49, 29.08.2025 Aktualizacja: 20:00, 29.08.2025
Skomentuj Bogumiła Szlęk-Gancarz, Gabriela Gancarz-Stasiak i Agnieszka Hała w czasie wernisażu wystawy "Z pracowni"  Bogumiła Szlęk-Gancarz, Gabriela Gancarz-Stasiak i Agnieszka Hała w czasie wernisażu wystawy "Z pracowni"

Twórczość Ryszarda Gancarza, zmarłego w 2017 roku grafika, rysownika i malarza, przypomniało Biuro Wystaw Artystycznych w Sandomierzu. Szczególne miejsce na ekspozycji zajmują dzieła inspirowane najbliższym otoczeniem artysty – ulicą Opatowską na sandomierskiej starówce, gdzie mieściła się jego pracownia. Piątkowy wernisaż (20 sierpnia) zgromadził licznych przyjaciół twórcy oraz miłośników jego niepowtarzalnego stylu.

[FOTORELACJA]10232[/FOTORELACJA]

Wystawa „Z pracowni” została przygotowana z okazji 70. rocznicy urodzin Ryszarda Gancarza. Prezentuje około 30 prac z różnych etapów jego działalności artystycznej i cykli, m.in. „Miasto”, „Na mojej ulicy” iPrzechodzący”.

Ta wystawa jest przede wszystkim próbą opowieści o jego życiu tutaj, w naszym mieście, o tym, jaki wpływ miała na niego ulica, przy której mieszkał. Zatytułowana została „Z pracowni”, ponieważ to miejsce było chyba jego ulubionym w Sandomierzu. „Z pracowni” również dlatego, że widok na skrawek ulicy stał się tematem jego długiego cyklu – pod różnymi tytułami – który rozpoczął na początku lat 2000 i kontynuował, z przerwami, aż do końca. To ulica bardzo głośna, gwarna do późnych godzin nocnych, od której izolował się zawsze muzyką, bo Ryszard pracował przy muzyce. Dla wielu mieszkańców bywała uciążliwa, dla niego stała się motorem, powodem do tworzenia kolejnych prac. Ta zmieniająca się sytuacja na dole i widok na przechodzących turystów czy mieszkańców, którzy stawali się modelami, inspirowały go nieustannie. Inskrypcje, które pojawiają się w jego pracach, to często zasłyszane z ulicy hasła, słowa. To zapisy chwil – mówiła Bogumiła Szlęk-Gancarz, żona artysty.

Na wystawie można zobaczyć również prace starsze, z lat 80. Wśród nich znajdują się dyplomowe akwaforty oraz obraz z cykluPasażerowie”, ukazujący ulicę krakowską. Zainicjowały one twórcze zainteresowania Ryszarda Gancarza tematyką miasta, ulicy, przemijania i ulotności chwili.

Większość prezentowanych dzieł to charakterystyczne dla twórczości artysty kolaże, łączące rysunek, zdjęcia, fragmenty listów, bilety i koperty. Powstawały jako efekt eksperymentów z fakturą i techniką.

– Dla mnie jego praca była czymś zwyczajnym, naturalnym. Pracownia była częścią naszego mieszkania, a jego działania zrównywały się z innymi domowymi sprawami. Pracownia nigdy nie była „artystyczną świątynią” z ograniczonym dostępem. Oczywiście, to było jego osobne miejsce, jego świat – trochę zabałaganiony, pełen obrazów, papierów, teczek, pudełek z materiałami do pracy, „artefaktów” do martwych natur i szuflad wypchanych płytami. Pracownia taty była tak zintegrowana z naszą codziennością, że trudno było mówić o wyraźnej granicy między „zwykłym życiem” a twórczością. Tata pracował, a my po prostu w tym uczestniczyliśmy. Zdarzało się, że z bratem pomagaliśmy przy drukowaniu grafik, naciąganiu płótna, robieniu zdjęć. Mieliśmy przywilej oglądania procesu twórczego z bliska. Codzienność i sztuka były nierozdzielne. Może dlatego dziś nie patrzę na pracownie artystów jak na wyjątkowe miejsca – dla mnie to przestrzeń pracy, pełna skupienia i zapachu farb – wspominała Gabriela Gancarz-Stasiak, córka artysty.

Agnieszka Hała, dyrektorka BWA, podkreśliła, że Ryszard Gancarz był nie tylko mocno związany z sandomierską galerią (pracował w niej kilka lat), ale także pozostaje jedną z najważniejszych postaci w artystycznej historii miasta:

– Był artystą wybitnym. Jego prace wyróżniają się wyjątkową wrażliwością – doskonale operował światłem, potrafił subtelnie uchwycić temat i nadać mu niepowtarzalny charakter. Stworzył własny, rozpoznawalny styl, który stał się swoistym kodem jego twórczości. To dziedzictwo, które na trwałe wpisało się w historię Sandomierza – mówiła Agnieszka Hała.

Ryszard Gancarz urodził się 26 kwietnia 1955 roku w Mielcu. Studiował na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie w 1980 roku uzyskał dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Miedziorytu prof. Mieczysława Wejmana. Tworzył w zakresie rysunku, malarstwa sztalugowego, grafiki warsztatowej i użytkowej. Był stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, laureatem wielu konkursów i wystaw ogólnopolskich, a także regionalnych. Brał udział w blisko 100 wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą – m.in. w Niemczech, Francji, Szwecji, Japonii i USA. Był autorem ponad 30 wystaw indywidualnych. Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych, galeriach sztuki współczesnej oraz w licznych kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

Za szczególny wkład w kulturę polską został odznaczony medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Mieszkał i tworzył w Sandomierzu. Zmarł 12 maja 2017 roku.

Wystawę w BWA można oglądać do 24 września.

(mp)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%