W swojej powieści biskup Krzysztof Nitkiewicz kreśli poruszający obraz czasu wojny – naznaczonego bólem, niepewnością i dramatem, a zarazem przenikniętego nadzieją, która rodzi się mimo zbierającej tragiczne żniwo śmierci. Centralną postacią książki jest Rywka, młoda Żydówka, która dzięki odwadze biskupa Jana Kantego Lorka oraz pomocy sióstr zakonnych unika tragicznego losu. Jej historia splata się z losami Emila – uciekiniera ze Śląska, stojącego na rozdrożu między beztroską młodością a dojrzewaniem do odpowiedzialności i poświęcenia.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11309"}
Pytany o genezę opowieści, autor przyznał, że kiedy po raz pierwszy przyjechał do Sandomierza jako biskup nominat, zetknął się z problemem obrazu Karola de Prévot znajdującego się w katedrze, przedstawiającego motyw rzekomych mordów rytualnych. – Podjąłem działania: obraz został odsłonięty i opatrzony stosowną tabliczką. Jednak temat wciąż powraca. Niektórym katedra kojarzy się wyłącznie z tym przedstawieniem, co – moim zdaniem – jest niesprawiedliwe. Odkryłem, że w tej samej świątyni Żydzi znajdowali schronienie dzięki wspaniałomyślności biskupa Lorka, który nie wtajemniczył w to nawet rektora katedry, księdza Górskiego – mówił hierarcha.
Przypomniał, że Żydzi ukrywali się również między innymi w dzwonnicy katedralnej, domu sióstr służek przy ul. Mickiewicza, budynku obecnej szkoły katolickiej oraz w parafii w Czyżowie Szlacheckim, Takiej pomocy, zaznaczył biskup, udzielała niemal każda parafia.
– W przeszłości relacje chrześcijańsko-żydowskie różnie wyglądały – istniały uprzedzenia, które w pewnym stopniu trwają do dziś, były napięcia na tle ekonomicznym. W czasie wojny doszedł jeszcze jeden element – strach. Niemcy zabijali każdego Polaka, który pomagał Żydom. Część ludzi się bała, ale bardzo wielu udzielało pomocy. Niestety byli również tacy, którzy z chciwości wydawali Żydów. To również znalazło się w książce – zaznaczył biskup.
Symbolem bohaterstwa, poświęcenia i męczeństwa pozostaje rodzina Ulmów z Podkarpacia. Ale jak podkreślił autor, podobne postawy można odnaleźć także w Sandomierzu – wśród mieszkańców, którzy stracili życie za udzielanie pomocy Żydom.
– To była główna inspiracja do napisania książki. Pomogła także choroba – przez pewien czas byłem unieruchomiony i miałem więcej czasu – przyznał biskup.
Publikacja jest efektem kwerendy, przede wszystkim w Archiwum Diecezjalnym, a także rozmów z ludźmi. – Z takimi tematami spotykałem się odwiedzając parafie. Ludzie mają dobrą pamięć, zwłaszcza na terenach wiejskich. Do piątego czy szóstego pokolenia pamiętają, kto był kim, co zrobił i jakie miał zasługi – powiedział hierarcha.
W „Barakach Bożych” pojawiają się postaci historyczne, między innymi ksiądz prałat Andrzej Wyrzykowski, ksiądz Ignacy Życiński, dr Aleksander Dobkiewicz, siostra szarytka Kazimiera Zawadzka, Anna Kaczmarska – sandomierzanka zamordowana za pomoc Żydom. Jak wyjaśnił biskup Nitkiewicz, nazwiska niektórych osób zostały w powieści celowo zmienione.
Rywka – zaznaczył autor – jest postacią złożoną z kilku autentycznych biografii. Najbliższa pozostaje mu jednak sylwetka biskupa Jana Kantego Lorka. – W każdej z postaci jest cząstka mojej osobowości i przeżyć – wyznał ordynariusz.
Autor przypomniał, że po II wojnie światowej rabini dziękowali biskupowi Lorkowi za okazaną pomoc. Wspomniał także księdza Franciszka Jopa, ówczesnego kanclerza, późniejszego biskupa opolskiego, który również angażował się w pomoc Żydom. W maju planowana jest konferencja organizowana wspólnie z Opolem z okazji 80. rocznicy jego sakry. Hierarcha poinformował ponadto o pomyśle utworzenia w sandomierskiej katedrze miejsca, w którym prezentowane będą pamiątki z okresu II wojny światowej.
Autor nie wykluczył kontynuacji powieści. Odnosząc się do dalszych planów literackich, zapowiedział również kolejne opowiadania sensacyjno-kryminalne z biskupem Włóczyńskim w roli głównej oraz nową powieść związaną z wątkiem sandomierskim, opartą na materiałach archiwalnych i osadzoną w realiach XVIII wieku. – To temat, o którym niewiele osób w Sandomierzu wie. Myślę, że warto go podjąć – dodał.
Aula seminaryjna była wypełniona po brzegi. Na zakończenie spotkania biskup Krzysztof Nitkiewicz odpowiadał na pytania uczestników i podpisywał egzemplarze książki. Był to czas rozmów, osobistych dedykacji oraz wspólnych zdjęć. Z racji tłustoczwartkowego terminu wydarzenia organizatorzy zadbali o słodki akcent – na czytelników czekały pączki.
Książka „Baranki Boże” ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Walentynki w Tarnobrzegu. W prezencie... politycy
Zakłamane typy. Jedno mówią i co innego robią
Pani
10:19, 2026-02-13
Konsultacje w sprawie DK9 w Cyganach [ZDJĘCIA]
Stale wybrały jeden wariant przez Jeziorko.
Jan
08:24, 2026-02-13
Konsultacje w sprawie DK9 w Cyganach [ZDJĘCIA]
Niech dalej mieszkaj na podkarckiej prowincji
Paweł
07:40, 2026-02-13
Fiasko projektu miniobwodnicy [Czytaj w gazecie]
Ktoś widział te korki? Może jakieś zdjęcia? Budować nową drogę dla małego osiedla, to nie poważne.
twój nick
05:52, 2026-02-13