W Tarnobrzegu upamiętniono 77 rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Było złożenie kwiatów na cmentarzu wojennym, msza św. w zamkowej kaplicy, impreza biegowa, patriotyczne śpiewanie i koncert fortepianowy. Nie zabrakło też lokalnego akcentu - promocji książki poświęconej oddziałowi partyzanckiemu "Jędrusie".
Uroczystości związane z obchodami 77 rocznicy powstania warszawskiego rozpoczęło złożenie kwiatów obok pomnika poległych w obronie ojczyzny na cmentarzu wojennym w Tarnobrzegu. Spotkali się tu przedstawiciele władz miasta, środowiska kombatanckiego, środowisk patriotycznych, harcerze i strzelcy. Potem uczestnicy obchodów przeszli do zamku Tarnowskich, gdzie w zamkowej kaplicy została odprawiona msza św. w intencji ofiar powstania. Miejsce wybrano nieprzypadkowo.
- Ten zamek był miejscem, w którym rodził się patriotyzm, stąd wyruszali ochotnicy w 1863 i 1920 roku, by walczyć o ojczyznę. Dlatego cieszę się, że modlimy się dzisiaj w tym miejscu, jakże ważnym w historii Tarnobrzega. Niech miłość do ojczyzny będzie także miłością do naszej małej ojczyzny. Prośmy Boga o to byśmy potrafili ją budować i czynić ją piękną - powiedział odprawiający mszę św. dominikanin, o. Wojciech Krok OP.
O godzinie 17.00, symbolicznej "Godzinie W", w Tarnobrzegu, jak w wielu miejscach w Polsce, zawyły syreny. Potem, po uczczeniu ofiar powstańczego zrywu minutą ciszy, krótkie wystąpienie miał prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek. Przypomniał w nim nie tylko o bohaterstwie walczącej Warszawy, ale też o ogromie ofiary, jaka została poniesiona.
- Pamiętajmy o tym, bo to człowiek wymyślił wojnę i wymyślił najtragiczniejszą rzecz jaka istnieje pod słońcem, broń. Jesteśmy tutaj dzisiaj, by pamiętać również o błędach, jakie popełniamy w swoim życiu, w życiu państw, narodów. Uczmy się i wyciągajmy wnioski. Wystarczy wojen, konfliktów, wystarczy nieszczęść. Dbajmy o naszą ojczyznę, czyńmy wszystko, by była piękna, bogata, szczęśliwa. Pamiętając o przeszłości, miejmy na uwadze przyszłość - powiedział D. Bożek.
Jak w latach poprzednich, upamiętnieniu rocznicy wybuchu powstania warszawskiego towarzyszyła impreza biegowa zorganizowana przez Stowarzyszenie Domy Dziecka w Skopaniu oraz Aktywne Podkarpacie. W III Biegu Dzieci dla Niepodległej na symbolicznym dystansie 1944 metrów, wzięły udział nie tylko dzieci, ale też wielu dorosłych. Trasę poprowadzono alejkami parku dzikowskiego.
- Polacy nigdy nie dadzą się zniewolić, nigdy nie będziemy czyimiś poddanymi. Polacy są ważnym, europejskim narodem, który ma wiele zasługi i inne państwa powinny szanować naszą kulturę, tradycję i zwyczaje - stwierdził Jerzy Sudoł, starosta tarnobrzeski.
Po zakończeniu imprezy biegowej, w murach zamku odbyła się promocja najnowszej książki dr. hab. Tadeusza Zycha poświęconej organizacji konspiracyjnej, która powstała w Tarnobrzegu po klęsce wrześniowej w 1939 roku - "Pierwsi po Hubalu - Odwet - Jędrusie".
Zwieńczeniem uroczystości związanych z 77 rocznicą wybuchu powstania warszawskiego był koncert fortepianowy zorganizowany w Zamku Tarnowskich w ramach trasy "Harasiewicz w polskich zamkach i pałacach". Wystąpili na nim laureaci II Ogólnopolskiego Konkursu Pianistycznego Młodych Talentów im. Adama Harasiewicza: Mikołaj Seroka oraz Ignacy Słabiak. Występ młodych artystów został przyjęty znakomicie, publiczność zgromadzona w Sali Wielkiej zamku nagrodziła go długą owacją.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03