::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6512"}
Świadek pracowała w grębowskim banku od 1985 roku, od 2007 roku jako kasjerka. Jak zeznała, od objęcia tego stanowiska zdała sobie sprawę z tego, że w banku dochodzi do jakichś nieprawidłowości.
Świadek mówiła o przynoszeniu przez prezes Janinę K., zawsze pod koniec miesiąca, potwierdzeń wpłat na konto rozliczeń międzybankowych w wysokości ok. 200 tys zł i nakazywaniu jej dodawania tych kwot do salda. Po jednym dniu Janina K. miała według Sabiny S. już w nowym miesiącu przynosić kolejne dokumenty legalizujące wypłatę na identyczną kwotę – ok. 200 tys. zł.
W obu przypadkach kwota była podzielona na mniejsze części, żeby nie zwróciło to uwagi systemu bankowego uczulonego na pranie brudnych pieniędzy. Cała operacja miała ukryć faktyczny stan salda na koncie rozliczeń międzybankowych. „Obrót” był całkowicie bezgotówkowy. Pieniądze miały, według wiedzy świadka, służyć grze na giełdzie.
59-letnia Sabina S. nie chciała wykonywać fikcyjnych transakcji, ale miała być przez prezes Janinę K. zastraszana – m.in. perspektywą zwolnienia z pracy i wystawieniem jej przez bank „wilczego biletu”. Gdy w 2017 roku w końcu się zbuntowała, miała zostać ukarana brakiem premii i podwyżki.
::news{"type":"see-also","item":"211487"}
59-latka odpowiedzialnością za bankowe „przekręty” obciążała nie tylko prezes Janinę K., ale także inne pracownice banku zasiadające na ławie oskarżonych, poza Bożeną Sz. Mówiła też, że Krzysztof K. syn prezes, był wielokrotnie w pracy pod wpływem alkoholu. Opowiadała też o "prowokacji" jaką zorganizowała znacząc banknoty pobrane przez prezes Janina K. Miała je później wpłacać jedna z pracowniczek banku.
Podczas rozprawy poruszono też kwestię zniknięcia z banku, w ostatnich dniach jego działalności, przeszło 144 tys. zł. Wcześniej Janina K. kierowała podejrzenia o to właśnie w stronę Sabiny S. Była kasjerka kategorycznie temu zaprzeczyła i zeznała, że nie miała nawet okazji tego zrobić.
Jeden dzień słuchania świadka i odczytywania jej zeznań nie wystarczył. Na kolejnej odsłonie procesu Sabina S. ma odpowiadać na pytania prokuratury, oskarżycieli posiłkowych, obrońców oskarżonych, a także obciążanych przez nią pracowników banku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Auto uderzyło w słup energetyczny. Zerwana linia leżała
to cielecki z dupo na czole pierwszy ruszy naprawiać i weźmie kulawego grześkiewicza z dałnem
jbćpis
23:00, 2026-04-24
Lotnisko w Sandomierzu? Rada zajęła się wnioskiem
Lotnisko to może później. Teraz pilniejszą sprawą jest uzyskanie dostępu do morza. Ot, co!
Ciotka Klara
21:04, 2026-04-24
Lotnisko w Sandomierzu? Rada zajęła się wnioskiem
TEN KTO TO PROPONUJE CHYBA POWINIEN ODWIEDZIC PSYCHIATRE.
Jon
20:44, 2026-04-24
Wybory uzupełniające w Rozalinie i Tarnowskiej Woli
A wieczór wyborczy gdzie można obejrzeć?
Taki jeden
16:50, 2026-04-24