Środki zostaną przeznaczone na przedsięwzięcia realizowane w Tarnobrzegu i powiecie tarnobrzeskim. Fot. UM Tarnobrzeg
W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie podpisano umowy na dofinansowanie dwóch inwestycji drogowych w regionie. Środki zostaną przeznaczone na przedsięwzięcia realizowane w Tarnobrzegu i powiecie tarnobrzeskim. Celem jest poprawa dostępności komunikacyjnej oraz przygotowanie terenów pod przyszłe inwestycje.
Jedna z umów została zawarta pomiędzy władzami Tarnobrzega a wojewodą podkarpacką Teresą Kubas-Hul. Dotyczy ona realizacji strategicznego zadania, jakim jest remont przyszłej ulicy Wakacyjnej. Inwestycja ma kluczowe znaczenie dla skomunikowania obszarów położonych w rejonie Jeziora Tarnobrzeskiego oraz ich dalszego zagospodarowania.
Planowane prace obejmują budowę drogi wraz z pełną infrastrukturą towarzyszącą. Wśród elementów projektu znajdują się m.in. ciągi piesze, dwukierunkowa ścieżka rowerowa, oświetlenie LED, bezpieczne przejścia dla pieszych, zatoki autobusowe, kanał technologiczny, a także rozwiązania związane z odwodnieniem, w tym kanalizacja deszczowa z systemem retencyjnym. Przewidziano również nasadzenia zieleni, elementy małej architektury oraz przebudowę skrzyżowania z ul. Ocicką i zabezpieczenie kolidującej infrastruktury.
Wartość inwestycji wynosi ponad 13,4 mln zł brutto, z czego około 8,07 mln zł stanowi dofinansowanie na poziomie 60 proc. Realizacja zadania zaplanowana jest na lata 2026–2027. Władze miasta wskazują, że budowa drogi umożliwi uporządkowanie i podział około 7-hektarowego terenu położonego na skarpie nad jeziorem, który zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego przeznaczony jest pod działalność usługową, w szczególności turystyczną. Docelowo ma to stworzyć warunki do powstania nowych miejsc pracy oraz zwiększenia dochodów samorządu.
::news{"type":"see-also","item":"232001"}
Druga podpisana umowa dotyczy inwestycji realizowanej przez powiat tarnobrzeski. W imieniu powiatu dokument podpisali starosta Paweł Bartoszek oraz skarbnik powiatu Stanisław Biesiadecki, również w obecności wojewody Teresy Kubas-Hul. Zadanie zostało dofinansowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Projekt obejmuje rozbudowę drogi powiatowej na odcinku Stale – Chmielów – Dąbrowica, w miejscowości Chmielów, na fragmencie łączącym drogę powiatową z drogą gminną. Długość modernizowanego odcinka wynosi ponad 1,1 km. Przyznane wsparcie finansowe sięga blisko 3,84 mln zł. Prace zaplanowano na okres od kwietnia do listopada 2026 roku.

Zielony22:14, 19.03.2026
Czekam na dotację na zieleń.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03