Przygaszone światła, kameralny klimat podczas jasełek pełnych wzruszeń i wizyta... rzeszowskich kontrterrorystów. Podczas opłatkowego spotkania w piątek, 17 grudnia, w Domu Dziecka w Skopaniu, gościem był także starosta tarnobrzeski Jerzy Sudoł.
Uroczysta wieczerza w Domu Dziecka rozpoczęła się jasełkami. - To był magiczny czas - przyznaje Damian Szwagierczkak dyrektor Centrum Opieki nad Dzieckiem w Skopaniu. - Każdy stanął na wysokości zadania. Przedstawienie było piękne! I to nie jest tylko moja opinia. Widziałem, że niejednej osobie na sali łezka w oku się zakręciła. Nie wstydzę się tego powiedzieć, ale sam byłem wzruszony...
Niespodzianką dla dzieciaków był... pokaz zorganizowany przez Samodzielny Pododdział Kontrterrorystów w Rzeszowie, którzy odwiedzili placówkę ze swoim czworonożnym towarzyszem oraz robotem do zadań specjalnych. Podopieczni domu zostali obdarowani także prezentami, m.in. sprzętem elektronicznym i grami planszowymi.
Na liście darczyńców Domu Dziecka w Skopaniu znalazło się wiele firm i osób, m.in. Starostwo Powiatowe, firma Panasonic, Chłopcy ze Stali, Szlachetna Paczka Mielec, Polpharma czy parafia w Skopaniu. Fot. FB Dom Dziecka w Skopaniu
Zobacz galerię - 16 zdjęć
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03