Tarnobrzeg: wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

Ktoś zabił kilka tysięcy pszczół niedaleko Tarnobrzega. Co one komu zawiniły? - nie może pogodzić się ich właściciel

Piotr Welanyk Piotr Welanyk 19:55, 19.06.2026 Aktualizacja: 21:45, 19.06.2026
Skomentuj Ktoś zabił kilka tysięcy pszczół niedaleko Tarnobrzega. Co one komu zawiniły? Ktoś zatruł pszczoły niedaleko Tarnobrzega. Fot. P. Welanyk

 

   Kilka tysięcy pszczół należących do Leszka Krzemińskiego z Baranowa Sandomierskiego zostało otrutych przez nieznanego sprawcę. Nieustalona na razie osoba użyła najprawdopodobniej środka owadobójczego w aerozolu, którym zatruła jeden z uli należących do pszczelarza. Doszło do tego na kwietnej łące na terenie tzw. "Zwałki" w Suchorzowie w powiecie tarnobrzeskim.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12539"}

 

 

Zwykłe barbarzyństwo

Leszek Krzemiński to pszczelarz z wieloletnim doświadczeniem, propagator pszczelarstwa. Jak mówi, jego „Pasieka z pasją” nie służy celom zarobkowym.

– Nie rozumiem jak ktoś mógł zabić pszczoły. Po co? Przecież one nikomu i niczemu nie zawiniły. To są wyjątkowo pożyteczne owady, bez nich życie zniknie. One i tak są narażone na wiele zagrożeń, ale takie świadome wytrucie całej rodziny to zwykłe barbarzyństwo – nie może pogodzić się z tym, co się stało pszczelarz.

Miejsce wymarzone

Ule należące do Leszka Krzemińskiego stanęły jakiś czas temu na dzikiej łące kwietnej na „Zwałce”, w administracyjnym obrębie Suchorzowa. Do najbliższych zabudowań jest stąd ponad kilometr.

– Ustawiłem tu kilka uli nie po to nawet, by mieć z tego miód, tylko, żeby moje pszczoły „odetchnęły” po zimie. To miejsce wydawało się wymarzone dla nich. Przyjeżdżam tu praktycznie każdego dnia. Ten gatunek pszczół, a w zasadzie krzyżówka dwóch gatunków, jest wyjątkowy. One w ogóle nie są agresywne, nie reagują nawet jak ktoś chodzi obok uli, czy je otwiera. Ktoś to wykorzystał. Gdy zobaczyłem, co się stało, myślałem, że mi serce pęknie – mówi L. Krzemiński.

Irracjonalne działanie

Wszystko wskazuje na to, że ktoś podszedł do ula i napsikał do niego środek owadobójczy. Ofiarą barbarzyństwa padł tylko jeden ul.

– Jakby ktoś się „zabawił”. Nie mam pojęcia kto to mógł być. Może jakieś dzieciaki na wakacjach? No chyba, że to miał być jakiś sygnał dla mnie, może komuś nie spodobały się ule w tym miejscu. Ale o tego nie trzeba było mordować pszczół, wystarczyło zostawić kartkę – podkreśla L. Krzemiński.

Wszystko do utylizacji

Ze skażonego ula daje się wyczuć zapach środka owadobójczego. Martwe i umierające pszczoły tworzą grubą warstwę na dnia ula.

– Niektóre jeszcze żyją, ale są nie do uratowania. Cała rodzina zginęła, około 4000 pszczół. Ul też jest do utylizacji. To są wymierne straty finansowe, ale nie one mnie bolą, tylko to, że pszczoły, które człowiek cały rok pielęgnował, zostały tak bezsensownie zabite – mówi L. Krzemiński.

Sprawcą człowiek

Pszczelarz wykluczył, by śmierć pszczół z jednego ula była dziełem przypadku lub jakiejś choroby.

– To celowe działanie człowieka, choć nie wiem, czy ktoś taki zasługuje na to miano. Dopiero co ktoś poprzewracał ule znajomego w Tarnobrzegu, teraz moje pszczoły spotkało coś takiego. Dokąd ten świat zmierza? – niepokoi się L. Krzemińśki.

Policja i fotopułapki

Zabicie kilku tysięcy pszczół zostało zgłoszone na policję. Technicy policyjni zabezpieczyli ślady i zebrali materiał dowodowy.

Zobaczymy, czy uda się dojść, kto to zrobił. Teraz boje się o pszczoły z pozostałych uli. Jeszcze nie wiem, co w tej sytuacji zrobię – mówi pszczelarz.

W okolicy uli najprawdopodobniej zawisły już fotopułapki, które w przypadku kolejnego ataku na ule uwiecznią sprawców.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%