To niezwykła historia o poświęceniu, braterskiej miłości i sile człowieczeństwa, która skłania się do refleksji i na długo pozostaje w pamięci. Spektakl w wykonaniu Grupy Teatralnej "Maska" odbędzie się 15 marca o godzinie 16 w sali widowiskowej Centrum Kultury i Sztuki w Połańcu. Bilety w cenie 10 zł.
Edmund Antoni Wojtyła, starszy brat Karola, urodził się 28 sierpnia 1906 roku. W młodości uczęszczał do austriackiej szkoły kadetów na Morawach, a od 1918 r. do szkoły i gimnazjum w Wadowicach, gdzie w 1924 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. W latach 1924-1929 studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Został promowany na doktora nauk medycznych UJ 29 marca 1930 r., podczas ceremonii był obecny również ojciec i młodszy brat, który dopiero co skończył 10 lat.
Młody doktor Wojtyła rozpoczął pracę w Klinice Dziecięcej w Krakowie, a następnie przeniósł się do Bielska, gdzie od 1 kwietnia 1931 r. pracował w Szpitalu Miejskim. Bracia – Karol i Edmund – mimo dużej różnicy wieku (12 lat), byli bardzo sobie bliscy.
Jesienią 1932 r., doktor Wojtyła został szefem wydziału chorób zakaźnych. Wkrótce potem zaraził się szkarlatyną, ratując chorą pacjentkę. Zmarł 4 grudnia 1932 roku.
Dla młodszego o 14 lat Karola był mentorem i opiekunem, towarzyszem jego zabaw i wędrówek górskich. Na biurku Jana Pawła II w jego watykańskim apartamencie papieskim do końca jego pontyfikatu spoczywał stetoskop brata z bielskiego szpitala.

::news{"type":"see-also","item":"231797"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zderzenie samochodu z motocyklem w Tarnobrzegu
Proszę rodzinę nastolatka o kontakt - przekażę przydatne informacje tel. 783 903 941
DOMINIK K
10:42, 2026-06-25
Przejazd na Trześniowskiej paraliżuje ruch
Przejazd na Trzesniowskiej od dziesięcioleci korkuje, utrudnia, dezorganizuje, uprzykrza życiie kierowcom, pasażerom, mieszkańcom, turystom. Wszyscy tracą nerwy, czas, zdrowie, pieniądze. Podjęcie decyzji o budowie np. wiaduktu jest zbyt trudne dla osób decyzyjnych, brakuje nacisków i mocy sprawcze. W Polsce od kilku dekad powstają nowe drogi, węzły komunikacyjne, autostrady a w Sandomierzu przejazd na Trzesniowskiej i Lwowska Bis są szczytem inżynierii drogowej niemożliwej do zrealizowania. Najlepiej każdej sandomierskiej władzy wychodzą imprezy i pokazywanie się na ściankach z uśmiechem i samozadowoleniem na twarzach. A realne, dotkliwe, trwające od dekad problemy są poza możliwością ich rozwiązania. Mam wrażenie, że te drogowe inwestycje w Sandomierzu są co najmniej kosmicznej trudności.
Mieszkanka Sandomier
10:20, 2026-06-25
Obwiesili miasto reklamami
Wieszanie reklam w taki sposób świadczy o bezmózgowiu tego co to robił.
Musk
09:58, 2026-06-25
Zderzenie samochodu z motocyklem w Tarnobrzegu
Szkoda że zapomnieli napisać, że auto jadące przed motorkiem ustępowało pierwszeństwa pojazdowi wyjeżdżającemu z parkingu. Motorek jechał zbyt szybko i wyprzedzał na podwójnej ciągłej to auto które ustępowało.
Stefek
08:08, 2026-06-25