Staszów: wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

Złota, zamglona i z rokitnikiem

StaszewskiR 10:13, 18.10.2020
Skomentuj Złota, zamglona i z rokitnikiem

Największe przeboje polskiej muzyki filmowej zabrzmiały w minioną sobotę ze sceny Staszowskiego Ośrodka Kultury. Zaśpiewała je Joanna Aleksandrowicz. Koncert połączony był z otwarciem wystawy fotografii Huberta Gawłowicza.

Wszystko odbyło się w ramach cyklu "Wieczór w kolorach jesieni", zajmującego wyjątkowe miejsce w kalendarzu imprez artystycznych organizowanych przez SOK.

- Pierwsze tego rodzaju spotkanie zaproponowaliśmy już blisko 20 lat temu - mówi Katarzyna Ciepiela, dyrektor Staszowskiego Ośrodka Kultury. - Odbiór był znakomity. Do dziś nasze jesienne wieczory cieszą się dużym zainteresowaniem. W tym roku, ze względu na sytuację epidemiologiczną, musieliśmy nieco ograniczyć jego formułę. Zwykle prezentacjom artystycznym towarzyszy jeszcze regionalna biesiada przygotowywana przy udziale m.in. miejscowych lokali gastronomicznych czy gospodarstw ekologicznych. Znakiem rozpoznawczych naszych spotkań są dekoracje, których motywem przewodnim jest rokitnik, jeden z symboli jesieni.

Jesień, i ta najpiękniejsza - złota, mieniąca się różnymi odcieniami żółci i czerwieni, ale i ta tonąca we mgle i skrząca się pierwszymi przymrozkami, dominuje również na fotografiach Huberta Gawłowicza, prezentowanych na wystawie w sali kameralnej SOK.

- Wszystkie te zdjęcia zostały wykonane w Staszowie i okolicach. Miejscem, które fotografuję szczególnie chętnie, jest ulica Parkowa, z zabudowaniami dawnego młyna, kanałem młyńskim i oczywiście starym parkiem. To są obiekty doskonale znane mieszkańcom miasta, jednak myślę, że pewne ujęcia czy detale, mogą dla wielu osób okazać się zaskakujące - zaznacza H. Gawłowicz.

W nastrój jesiennego wieczoru wprowadziła uczestników imprezy Joanna Aleksandrowicz, aktorka i piosenkarka, mająca na koncie współpracę m.in. z Wojciechem Smarzowskim i Markiem Koterskim, która pięć lat temu zagrała po raz pierwszy koncert filmowo-musicalowy. Składają się nań szlagiery z takich kinowych przebojów, jak choćby: "Hallo Szpicbródka", "Vabank" czy "Noce i dnie". Recital spotkał się z ciepłym przyjęciem publiczności, i od tamtej pory artystka prezentuje go regularnie na scenach całej Polski. (rs)

Fot. R. Staszewski

(StaszewskiR)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem

Jest ktoś spoza partii?

P

22:33, 2026-05-03

W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem

Porażka. Wszystko na pokaz

Aaa

21:16, 2026-05-03

Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...

Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.

Dlaczego

19:55, 2026-05-03

Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT

Dzisiaj dalej sie pali, dziwne

Ccc

16:56, 2026-05-03

0%