Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w sobotę, 12 września, w Siedleszczanach, w gminie Baranów Sandomierski. Około godziny 16.14, na prostym odcinku drogi wojewódzkiej DW 985, jadące ze sporą prędkością w kierunku Tarnobrzega osobowe volvo wjechało prosto w tył przyczepy ciągniętej przez ciągnik rolniczy.
- Kierujący volvo mężczyzna nie potrafił powiedzieć, dlaczego wjechał w przyczepę. Najprawdopodobniej była to z jego strony nieuwaga, bądź zasnął za kierownicą. Przyczyny zdarzenia ustalą pracujący na miejscu policjanci. Zarówno kierujący ciągnikiem, jak i kierowca volvo byli trzeźwi - poinformował "Tygodnik Nadwiślański" dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.
Na skutek uderzenia w przyczepę, volvo zostało mocno uszkodzone. Ziemniaki z przyczepy rozsypały się na drodze. Kierowca samochodu osobowego doznał niegroźnych obrażeń. Został opatrzony najpierw przez strażaków, a potem przez zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy uznali, że nie wymaga hospitalizacji.
Wezwani na miejsce strażacy zabezpieczyli teren zdarzenia, a po wykonaniu czynności dochodzeniowych przez policję, zneutralizowali wycieki z uszkodzonego volvo i uprzątnęli drogę.
Na czas likwidacji skutków wypadku, ruch w tym miejscu odbywał się wahadłowo. Obecnie nie ma już żadnych utrudnień.
Wypadek w Siedleszczanach - 12 zdjęć:
fot. Mateusz Chmielowiec
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03