::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6703"}
Trwające wiele tygodni walki, które do historii przeszły pod wspólnym mianem bitwy konarskiej, były jednym z najbardziej znaczących wydarzeń na szlaku bojowym Legionów Józefa Piłsudskiego. Wchodząc w skład sił austriackich, stawiły tu one czoła korpusom rosyjskim dowodzonymi przez generałów Aleksandra Ragozy i Pawła Miszczenkę. Dramatyzm bojów potęgował fakt, że w szeregach obu armii walczyli Polacy. Powołani pod broń przez zaborców niejednokrotnie zmuszeni byli strzelać do siebie, co podkreślił w swoim wystąpieniu podczas niedzielnych obchodów burmistrz Klimontowa Marek Goździewski.
Poza późniejszym marszałkiem Piłsudskim na polach pod Konarami szlify bojowe zdobywali niemal wszyscy najwięksi dowódcy wojskowi II Rzeczypospolitej. Edward Rydz-Śmigły, Stanisław Grzmot-Skotnicki, Gustaw Orlicz- Dreszer, Bolesław Wieniawa-Długoszewski, Felicjan Sławoj-Składkowski, Kazimierz Sosnkowski – to tylko kilka największych nazwisk. W skład dowództwa I Brygady Legionów wchodził również młody podporucznik i dobrze znany pisarz Juliusz Kaden-Bandrowski, który majowe walki 1915 roku opisał w książce „Bitwa pod Konarami”.
W trakcie kilkudniowych zmagań obu armii, w okolicach Konar, Kujaw, Płaczkowic, Swojkowa, Kamieńca, Borkowa, Przepiórowa i Beradza poległo około 110 legionistów. Pochowani zostali na kilku cmentarzach w okolicach Klimontowa. Szczątki wielu z nich przeniesiono później na nekropolię żołnierską w Górach Pęchowskich. Jej poświęcenie miało miejsce w 1929 roku, a uczestniczył w nim m.in. ówczesny prezydent Ignacy Mościcki.
Niedzielne uroczystości rozpoczął występ dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Bitwy pod Konarami w Konarach. Polowej mszy świetej przewodniczył ks. Paweł Maciąg z parafii św. Józefa w Klimontowie, a homilię wygłosił ks. Zbigniew Kuras, proboszcz parafii w Olbierzowicach.
Wśród gości rocznicowych obchodów byli m.in. wicestarosta Grażyna Szklarska, przewodniczący Rady Powiatu Sandomierskiego Bogusław Mrozowski oraz radny sejmiku województwa Andrzej Swajda.
::news{"type":"see-also","item":"212090"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Stalach mówią NIE drodze krajowej nr 9
Skóra niech pilnuje własnej skóry, nie jest prezydentem Tarnobrzega i nigdy nie będzie, więc nie od niego zależy, czy Tarnobrzeg będzie stać na tę drogę, czy nie. Wcinanie się w cudze interesy świadczy o braku kultury.
Ada
21:09, 2026-02-11
W Stalach mówią NIE drodze krajowej nr 9
Tarnobrzeg chciałby dostępu do drogi, ale kosztem mieszkańców gmin ościennych... dlaczego nie puszczą drogi przez mokszyszów, ocice i pola między Chmielowem, Jadachami i cyganami? Tam są tysiące hektarów ugorów Chore.
Tarnobrzeg
19:28, 2026-02-11
W Stalach mówią NIE drodze krajowej nr 9
Nie prawdą jest tytuł tego artykułu i to co jest w nim napisane. Mieszkańcy mówią NIE wariantom które przechodzą przez środek wsi i bedzie trzeba wyburzać kilkanaście domów CZYLI WARIANTOM "T" ORAZ G2 i G3. Wyraźnie było powiedziane i większość uczestników zgodziła się że ta droga jest niezbędna, ale popierany jest przez mieszkańców Wariant G1 Z WYBRZUSZENIEM OMIJAJĄCYM PRZYSIÓŁEK BUKIE I SIEDLISKO. Proszę następnym razem być obiektywnym dziennikarzem i nie wprowadzać ludzi w błąd.
Sylwek
19:12, 2026-02-11
W Stalach mówią NIE drodze krajowej nr 9
Skoro mieszkańcom Stalów i wójtowi Skórze tak bardzo przeszkadza DK9 może warto wrócić do pomysłu Prezydenta Mastalerza i wprowadzić opłaty od dzieci i uczniów z gminy Grębów które uczęszczają do tarnobrzeskich przedszkoli i szkół. Nieco do budżetu miasta kasy wpadnie i wójt nie będzie taki zuch.
Tarnobrzeżanin
18:47, 2026-02-11