Tarnobrzeg: wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

35 lat artystycznej pracy wyjątkowego twórcy. Jan Puk świętował w Gorzycach. 81-letni artysta to legenda kultury ludowej

wel 21:33, 08.07.2023 Aktualizacja: 12:50, 15.10.2025
1 35 lat artystycznej pracy wyjątkowego twórcy. Jan Puk świętował w Gorzycach

W Gorzycach, w ramach III Festiwalu Kultury Lasowiackiej, odbył się jubileusz z okazji 35 lat pracy artystycznej Jana Puka. To znany twórca ludowy, poeta i popularyzator kultury lasowiackiej. Z życzeniami dla pana Jana, do Gorzyc zjechali goście z całej Polski. Zaprezentowany został także pierwszy w jego dorobku album.

Jan Puk to w kręgach miłośników kultury ludowej postać kultowa. Od kilkudziesięciu lat dokumentuje życie dawnych lasowiaków, ich obyczaje, stroje, przedmioty codziennego użytku. Jednocześnie sam jest twórcą drewnianych zabawek, rzeźb, instrumentów muzycznych i modeli. Do tego poetą i bajarzem.

 - Dzięki panu i pana darom, nasze Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych tętni życiem i dźwiękami, a radość, jaką mają dzieci mogące próbować same na nich grać jest niesamowita - komplementowała twórcę przedstawicielka szydłowieckiego muzeum.

O radości, jaką sprawiają zabawki Jana Puka mówili też inni goście. Także o tym, jak zachowana przez niego wiedza o minionych pokoleniach i obyczajach jest bezcenna dla przyszłych pokoleń (twórca stworzył m.in własne muzeum poświęcone kulturze lasowiackiej)..

Sam twórca, mimo ukończenia 81 lat, nadal pozostaje czynny artystycznie. W 2022 roku został uhonorowany najwyższym laurem w dziedzinie kultury ludowej, nagrodą im. Oskara Kolberga. Jest też laureatem nagrody im. Michała Marczaka, nadawanej najbardziej zasłużonym regionalistom.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"4500"}

Podczas uroczystego jubileuszu Jan Puk uraczył gości próbkami swojej poezji, każdy mógł też zobaczyć wykonane przez niego w drewnie zabawki. Nie zabrakło poczęstunku, o który zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Gorzycach.

O stronę artystyczną jubileuszu zadbał zespół "Sokolanki" z Sokolników który zaprezentował widowisko "Czary, mary i uroki lasowiackie" autorstwa Marii Kozłowej, legendarnej lasowiaczki z nieistniejącego już Machowa. Wystąpiła też "Kapela nad Łęgiem" z Gorzyc.

Podczas imprezy, Piotr Duma, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Gorzycach zaprezentował też pierwszy w dorobku Jana Puka album, dokumentujący jego twórczość.

Więcej w najbliższym, papierowym wydaniu "Tygodnika Nadwiślańskiego".

(wel)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

puk pukpuk puk

1 0

brawo gorzyce stara osada sandomierszczyzny

09:07, 09.07.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem

Jest ktoś spoza partii?

P

22:33, 2026-05-03

W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem

Porażka. Wszystko na pokaz

Aaa

21:16, 2026-05-03

Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...

Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.

Dlaczego

19:55, 2026-05-03

Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT

Dzisiaj dalej sie pali, dziwne

Ccc

16:56, 2026-05-03

0%