W dniach 15-16 lipca Mażoretki "Diament" z Chmielowa miały okazję uczyć się od trzykrotnej mistrzyni świata w twirlingu Maddaleny Zaramelli. - To dla nas wielka nobilitacja - tłumaczy Małgorzata Gronek, trenerka i choreografka "Diamentu".
Maddalena Zaramella jest trzykrotną mistrzynią świata w twirlingu. Sport ten również polega na używaniu batona, czyli pałeczki. Jednak w twirlingu nie ma miejsca na dowolność. Każdy ruch powinien być wykonany zgodnie z zasadami i odpowiednią terminologią. Dlatego mażoretki, w których występach jest większa dowolność, ucząc się twirlingu, jeszcze bardziej urozmaicają swoje show.
Mistrzyni zazwyczaj nie udziela szkoleń dla grup indywidualnych. Nasze "Diamenty" są wyjątkiem, już drugi raz mogły zaczerpnąć z wiedzy utytułowanej Włoszki. - Maddalena przekazuje dziewczynkom swoją wiedzę, by mogły reprezentując region lub czy jadąc na zawody pokazać coś nowego - mówi Małgorzata Gronek, trenerka i choreografka "Diamentu". - Dzieci uwielbiają Maddalenę, która jest genialnym pedagogiem. Samo to, że uczą się czegoś nowego jest chyba ważniejsze niż mistrzostwa. Pokazać nowy trick podczas zawodów to bardzo dużo.
- Dziewczyny są bardzo utalentowane, lecz o tym nie wiedzą. W szczególności dwie-trzy. Dla nich to jeszcze zabawa. Talent jest w środku, lecz by zostać mistrzem, sam talent nie wystarczy, trzeba też bardzo dużo i ciężko pracować - tłumaczy dla "Tygodnika Nadwiślańskiego" mistrzyni świata.
tomcio06:51, 19.07.2021
po wielkich opadach w gorach wielka woda idzie na sandomierskie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03