Sandomierz - wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

Skąd się wzięła tradycja koprzywnickich bziuków? Etnolożka przeprowadziła badania na ten temat [ZDJĘCIA]

mp 13:51, 17.04.2025 Aktualizacja: 18:21, 19.10.2025
Skomentuj Skąd się wzięły bziuki?  Etnolożka przeprowadziła badania na ten temat

– Bziuki były u nas od zawsze. Są nasze, koprzywnickie – mówią z dumą mieszkańcy Koprzywnicy. Ta wyjątkowa tradycja była przedmiotem projektu badawczego. Jego wyniki zostały zaprezentowane mieszkańcom miasta oraz udostępnione w Internecie.   

Bziuki 2025 w Koprzywnicy

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9195"}

Bziuki 2023

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"4091"}

Było to pierwsze tak szerokie przedsięwzięcie badawcze dotyczące koprzywnickiej wielkanocnej tradycji. Wcześniejsze badania z 2018 i 2020 roku, które poprzedziły wpisanie bziuków na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, zostały wzbogacone między innymi o wspomnienia najstarszych mieszkańców Koprzywnicy i o wypowiedzi przedstawicieli młodego pokolenia.

Zadania podjęła się Kinga Kędziora, etnolożka i antropolożka kultury, która była współautorką wniosku o wpis na listę, w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Chciałam pogłębić moje wcześniejsze badania. Bziuki zainteresowały mnie między innymi dlatego, że jest to tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, przy czym odbywają się one co roku w niezmienionej formie. Takich tradycji jest niewiele. Ujęła mnie ta oryginalność i niepowtarzalność – mówi stypendystka.

Przypomnijmy, bziuki to zwyczaj dmuchania ogni w Wielką Sobotę. W czasie wieczornej procesji rezurekcyjnej wokół kościoła Matki Bożej Różańcowej wybrani strażacy z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej, idąc w orszaku przed księdzem niosącym Najświętszy Sakrament, co jakiś czas nabierają w usta naftę, by następnie wypryskać ją na zapaloną pochodnię. Tworzy się w ten sposób „ognista kula” lub „słup ognia”.

Geneza tego zwyczaju wciąż nie jest w pełni wyjaśniona. Trudno jest również określić, od kiedy w Koprzywnicy odbywają się bziuki.

– Na pytanie „skąd się wzięły bziuki?” mieszkańcy odpowiadają: „odkąd pamiętam”, „od zawsze”. Osoby w wieku około osiemdziesięciu lat mówią, że ich dziadkowie i rodzice byli świadkami tego zwyczaju. Zatem można zakładać, że dwa pokolenia wcześniej brały udział w uroczystości z bziukami – informuje Kinga Kędziora.

Badaczka dodaje, że w Archiwum Diecezji Sandomierskiej są akta poświęcone parafii koprzywnickiej z lat 1802-1844 oraz inwentarz Fundi Instructi z 1820 roku, w którym wspomniane jest „Towarzystwo Ogniowe”, zajmujące jeden z budynków przyklasztornych. Można przypuszczać, że był to początek Ochotniczej Straży Pożarnej, a być może również bziuków. Jednak w tych księgach nigdzie nie pojawia się słowo „bziuki”, nie ma zapisów na ich temat.

Taki zapis figuruje w kronice, która znajduje się w parafii pw. św. Floriana.

 – Ksiądz proboszcz relacjonuje w niej, że w Koprzywnicy odbywają się bziuki. Jednak są to lata już powojenne. Nie zachowały się, niestety, kroniki OSP. Ich zaginięcie to wielka strata. Jednostka w Koprzywnicy świętowała kilka lat temu swoje stulecie, stąd wiemy, że zwyczaj istnieje na pewno od stu lat, a niewykluczone, że jest starszy. Nie jesteśmy jednak w stanie tego udokumentować – tłumaczy badaczka.

Kinga Kędziora postanowiła również, realizując swój projekt, ustalić, czym wielkanocna tradycja jest dla mieszkańców Koprzywnicy, jak oni ją postrzegają oraz czy wiedzą, co oznacza wpisanie jej w marcu 2021 roku na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Był to, przypomnijmy, pierwszy wpis z województwa świętokrzyskiego.

– Widoczne jest przywiązanie do tradycji, również wśród młodego pokolenia. Mieszkańcy otwarcie mówią o tym, że jest ona dla nich bardzo ważna i nie wyobrażają sobie Wielkanocy bez bziuków. Mają również świadomość, że bziuki zostały wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Ta tradycja jest mocno zakorzeniona w lokalnej tożsamości. Bardzo mnie to ucieszyło – podkreśla Kinga Kędziora.

Wpis na prestiżową listę był, jak zaznacza etnolożka, nobilitacją dla bziukaczy, ale także zapewnieniem tradycji ochrony.

Projekt zatytułowany „Koprzywnickie Bziuki – tożsamość regionalna i niematerialne dziedzictwo kulturowe” był realizowany od stycznia do grudnia minionego roku. Jego autorka przeprowadziła 32 wywiady etnograficzne z mieszkańcami Koprzywnicy oraz druhami z tamtejszej OSP. Sporządziła także dokumentację fotograficzną i filmową bziuków. Ponadto przeprowadziła kwerendy w: Archiwum Państwowym w Kielcach Oddział w Sandomierzu, archiwach parafii pw. św. Floriana i parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Koprzywnicy oraz Archiwum Diecezji Sandomierskiej. Zebrane materiały i raport z badań zostały opublikowane na stronie internetowej: www.antropologiawterenie.pl. Raport zostanie przekazany również do Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu oraz Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Koprzywnicy.

Kinga Kędziora zaznacza, że zamierza kontynuować badania nad bziukami. Ważną dla niej kwestią jest choćby przedstawienie poszczególnych bziukaczy, ich personaliów, ale i określenie, w jakich latach działali. Do tej pory udało się ustalić około 20 nazwisk wykonawców wielkosobotniego widowiska.

– Cieszy również to, że coraz więcej młodych mężczyzn wstępuje do OSP. Być może oni także będą uczyć się sztuki bziukania i tradycja będzie kontynuowana. Nie wyobrażam sobie, aby było inaczej – mówi etnolożka.

Badaczka ma nadzieję, że uda się pozyskać fundusze na wydanie, we współpracy z Urzędem Miasta i Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu w Koprzywnicy, publikacji poświęconej bziukom.

 

 

(mp)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Protest w całej Polsce. Nawet 200 szpitali

Chcieliście tuska i jego bandę to macie. Nie narzekać, uśmiechać się...

marek

08:38, 2026-04-21

Są wstępne ustalenia po sekcji zwłok

Kto jej nabijał butle nurkowe i gdzie ???? Proszę o sprawdzenie czy powietrze nabijane do butli miało atest. Atest czystości powietrza powinien być dostępny dla klientów napełniających butle nurkowe aby byli pewni , że nie napełniono ich jakimś gó wnem.Ten kto jej nabijał butlę i wziął za to kasę powinien mieć aktualne " świadectwo czystości powietrza oddechowego " , które powinno być wolne od wilgoci , oleju , tlenku i dwutlenku węgla oraz zanieczyszczeń stałych . Od tego powinnio się zacząć aby wykluczyć zatrucie powietrzem podczas oddychania pod wodą, które mogło być przyczyna tragedii.

mechanik

22:03, 2026-04-20

Nowy park handlowy w Sandomierzu blisko otwarcia

Nie przewiduję dużych korzyści dla miasta oraz mieszkańców. Poza Lidlem będą tam sprzedawcy z istniejących już galerii, a szkoda, bo przyzwyczailiśmy się do ich lokalizacji. Potrzebni są nowi najemcy w tej galerii, aby zwiększyć różnorodność. Ponadto pobliskie sklepy pewnie zbankrutują. Galeria będzie stwarzać ogromne trudności komunikacyjne na już teraz zatłoczonych ulicacha głównie ul. Długiej oraz uciążliwość dla okolicznych mieszkańców

Sandek

12:11, 2026-04-20

W Tarnobrzegu pobiegli by wesprzeć osoby z autyzmem

w sobotę na osiedlu miechocin paliły się trawy miedzy zabudowaniami była straż policja a Wy o tym nic

a

09:52, 2026-04-20

0%