Chociaż piątek, 29 sierpnia, był najcieplejszym od dawna dniem końcówki tegorocznych wakacji, to na plażach nad Jeziorem Tarnobrzeskim nie było tłoku.
[FOTORELACJA]10231[/FOTORELACJA]
Termometry pokazywały ponad 30 stopni, a pomimo tego nad jeziorem panowała zaskakująca cisza. Tłumów brak, wolnych miejsc na plaży i parkingach – aż nadto. Watr, momentami porywisty skutecznie zniechęcał wielu do wypoczynku nad wodą.
W punktach gastronomicznych i wypożyczalniach sprzętu wodnego również spokojniej niż zwykle, gdy temperatura sięga 30 stopni.
– Ostatnie dni sierpnia zawsze są nieprzewidywalne. Ludzie wracają do pracy, dzieci przygotowują się do szkoły, a jak jeszcze pogoda robi się kapryśna, to efekt widać od razu – mówi właściciel jednego z barów przy plaży.
Dla tych, którzy się jednak zdecydowali, piątek był okazją do spokojniejszego wypoczynku, bez tłumów i z wyjątkowym, surowym klimatem końcówki wakacji. Jak mówią stali bywalcy – to już nie lato w pełni, ale jeszcze nie jesień. Taki krótki moment zawieszenia między sezonami.
[ZT]225132[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz