Zamknij

Dodaj komentarz

Zakaz wstępu do SP 10 w Tarnobrzegu. Radny wydał oświadczenie

Piotr Welanyk Piotr Welanyk 14:03, 08.03.2026 Aktualizacja: 14:10, 08.03.2026
3 Zakaz wstępu do SP 10 w Tarnobrzegu. Radny wydał oświadczenie Oświadczenie radnego

"Afera" związana z zakazem wstępu wszelkich osób, w tym rodziców uczniów, do Szkoły Podstawowej nr 10 w Tarnobrzegu, się nie kończy. Po oświadczeniu szkoły o ściganiu hejterów atakujących szkołę i jej pracowników, teraz oświadczenie wydał radny, od którego interpelacji zaczęła się sprawa.

Zakaz wstępu wszelkich „osób postronnych” do których zaliczono również rodziców i członków rodzin uczniów, obowiązuje w SP 10 w Tarnobrzegu, największej tarnobrzeskiej szkole podstawowej, od września 2024 r.

Wprowadzono go po tym, jak do budynku szkoły i części, w której przebywają uczniowie, próbował wedrzeć się chory psychicznie mężczyzna.

Powstrzymali go przed tym siłowo woźny i dyrektor placówki, obezwładnionego mężczyznę przekazano w ręce policji.

Wprowadzenie zakazu zaaprobowała Rada Pedagogiczna i Rada Rodziców. Część rodziców protestowała, ale większość zaakceptowała rozwiązanie (pisaliśmy o tym na łamach „Tygodnika Nadwiślańskiego” i portalu tyna.info.pl)

W lutym br. radny Adrian Turek złożył interpelację, w której zakwestionował prawo szkoły do zabronienia wstępu do budynku szkolnego rodzicom.

Po tym sprawa ponownie stała się głośna, a na szkołę spadła w internecie fala hejtu. Dyrektor SP 10 zapowiedział skierowanie na policję doniesienia o przestępstwie i ściganie autorów najbardziej nienawistnych i szkalujących wpisów.

::news{"type":"see-also","item":"231461"}

Teraz swoje oświadczenie zamieścił w mediach społecznościowych także radny Adrian Turek, który jak mówi, sam stał się „ofiarą hejtu”. Przytaczamy je w całości.

„W związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie niejasnościami i niedomówieniami dotyczącymi omawianej sprawy postanowiłem przedstawić kilka słów wyjaśnienia.

Interpelacja, którą skierowałem do Prezydenta Miasta Tarnobrzega, dotyczyła zakazu wstępu do szkoły dla RODZICÓW oraz traktowania ich jako osób postronnych.

Od dłuższego czasu zgłaszali się do mnie mieszkańcy – rodzice i dziadkowie – sygnalizujący problem, który ich dotyka, a także kwestionujący wprowadzone zasady, wskazując, że mogą one być niezgodne z obowiązującymi przepisami.

Jako radny postanowiłem zająć się tą sprawą. Po zapoznaniu się z przedstawionymi argumentami uznałem, że zasadne będzie skierowanie interpelacji oraz uzyskanie opinii i wyjaśnień ze strony organu prowadzącego.

Oczywiście mogłem nie podejmować żadnych działań i w ten sposób uniknąć słów krytyki kierowanych obecnie w moją stronę. Byłoby to najłatwiejsze rozwiązanie. Jednak jako radny jestem zobowiązany do podejmowania działań w sprawach zgłaszanych przez mieszkańców i nie mogłem pozostawić osób, które zwróciły się do mnie z tym problemem, bez wsparcia.

Nie miałem żadnego prywatnego interesu w zajmowaniu się tą sprawą. Nie kierowałem się również – jak sugerują niektóre komentarze – chęcią rozgłosu czy zaistnienia. Osoby, które mnie znają, doskonale wiedzą, że nie jest to w moim stylu działania.

Zdecydowanie potępiam wszelkie przejawy hejtu skierowane w stronę szkoły. Moim celem nie było uderzenie w placówkę, lecz wyjaśnienie zaistniałej sytuacji oraz dążenie do wypracowania rozwiązań zgodnych z prawem i akceptowalnych dla wszystkich rodziców.

Warto również podkreślić, że obecnie także spotykam się z licznymi krytycznymi komentarzami i atakami związanymi z tą sprawą.

Od samego początku kierowałem się wyłącznie chęcią rozwiązania problemu oraz pomocą osobom, które zgłosiły się do mnie z tą sprawą. Zależy mi przede wszystkim na utworzeniu w szkole strefy dla rodziców, w której w cywilizowanych warunkach.

Jednocześnie zdecydowanie sprzeciwiam się temu, aby osoby postronne wchodziły do szkoły lub aby rodzice poruszali się po jej terenie bez żadnej kontroli. Podkreślałem to od samego początku i jednoznacznie wynika to również z treści mojej interpelacji.

Mam nadzieję, że w tej sprawie uda się wypracować rozwiązania, które będą zgodne z obowiązującym prawem oraz akceptowalne dla wszystkich stron."

Tej treści oświadczenie zamieścił radny Adrian Turek.

Do tematu wrócimy na łamach papierowego wydania „Tygodnika Nadwiślańskiego”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

Chłop z CyganChłop z Cygan

0 1

Ustawienie na bramkach czytnika kart, wydanie karty wejsciowej po rozpoczęciu roku szkolnego. Tak jak w zakładach pracy. Karty nie można udostępniać innym osobą. Zakup kart finansowany oczywiście z urzędu miasta, żeby wspomóc biedną oświatę. Nie ma za co.

18:06, 08.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

poprawnypoprawny

0 0

Osobą? Czy może osobom? Kto tak uczył pisać?

20:05, 08.03.2026

AdaAda

0 0

Trzeba było pomóc rozwiązać problem, a nie rozdmuchiwać na forum Rady Miasta. Po prostu wstyd.

20:43, 08.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%