Tajemnicze zaginięcie kobiety

0

W środku nocy, z uśpionego domu zniknęła kobieta i nie wiadomo, co się z nią stało. Jedynym śladem jest krew na poduszce.

Jest to historia o tyle przerażająca, co dziwna, a wokół tego, co przed kilkunastoma dniami stało się w Romanówce (gm. Dwikozy) narosło już tyle spekulacji, podejrzeń i fantastycznych historii, że dzisiaj naprawdę trudno się zorientować, co może być prawdą.

Nie mamy żadnego, powtarzam, żadnego punktu zaczepienia w tej sprawie. Nie wiemy, co się z tą kobietą stało. Z relacji rodziny wynika, że wieczorem położyła się spać, a rano już jej nie było i nikt nie wie, gdzie jest. Mimo, że do akacji poszukiwawczej zaangażowano ogromne siły, przeczesano ogromny areał, użyto specjalistycznego sprzętu, informacja o jej zaginięciu została podana do mediów, a na słupach ogłoszeniowych rozwieszano plakaty, to nikt się nie odezwał.  Nie mamy żadnej wskazówki. Poszukiwania utknęły w martwym punkcie i nawet dla policjantów, którzy koordynowali akcję poszukiwawczą, jest to sytuacja niespotykana i dziwna – mówi mł. asp. Mariusz Bednarski, z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Udało się nam porozmawiać na temat tego zdarzenia z rodziną zaginionej, z mieszkańcami wsi i sołtysem Romanówki, Robertem Kaczmarskim. Te rozmowy utwierdziły nas w przekonaniu, że sprawa jest co najmniej dziwna. Zaginięcie pani Mieczysławy przez długi czas było dominującym tematem nie tylko w jej rodzinnej wsi. Mało tego, przez pewien czas panowało  we wsi coś, co można porównać do psychozy.

Więcej w papierowym wydaniu TN.

About Author

Comments are closed.