Mnóstwo zwiedzających na Nocy Muzeów w Sandomierzu. Można było zobaczyć między innymi wyjatkową biżuterię [zdjęcia]

1

Biżuteria zaprojektowana i wykonana przez uczniów katowickiego Zespołu Szkół Plastycznych  prezentowana jest w Zamku Królewskim w Sandomierzu, obok prac najwybitniejszych przedstawicieli polskiej sztuki złotniczej. Wernisaż wystawy “Forma i struktura. W dialogu z biżuterią” był jednym z wydarzeń towarzyszących jesiennej edycji Nocy Muzeów.

Wystawa jest owocem projektu pod nazwą “Śladami polskich minerałów stosowanych w jubilerstwie. Krzemień pasiasty – Kamień Optymizmu”. Młodzi ludzie uczestniczący w tym przedsięwzięciu poznawali krzemień, jego historię i właściwości oraz możliwości zastosowania go w jubilerstwie pod okiem sandomierzan – Cezarego Łutowicza i Mariusza Pajączkowskiego. Artyści złotnicy, popularyzatorzy tego wyjątkowego, występującego tylko na terenie Ziemi Sandomierskiej minerału, poprowadzili w katowickiej szkole cykl wykładów. Młodzi adepci sztuki jubilerskiej przyjechali później do Światowej Stolicy Krzemienia Pasiatego, czyli do Sandomierza. Odwiedzili również neolityczną kopalnię w Krzemionkach Opatowskich.

Efektem projektu jest kilkadziesiąt prac. Są to brosze, naszyjniki, zausznice, pierścionki i spinki do mankietów. Jak podkreśliła Izabella Kornas, opiekunka młodzieży, temat: “Struktura i forma” został w interesujący sposób zinterpretowany przez młodych projektantów, powstały prace różnorodne pod względem formalnym i artystycznym.

Jury pod przewodnictwem Cezarego Łutowicza główną nagrodę przyznało Martynie Przegendzy za “Pejzaże krzemienne”. Są to trzy brosze. Laureatka, dla której była to zarazem praca dyplomowa, przyznała, że jest zauroczona sandomierskim kamieniem.

Bardzo spodobały mi się pejzaże, które widnieją na krzemieniu. Postanowiłam je wykorzystać. Są one pozostawione w mojej pracy w dość surowej formie, zostały jedynie lekko przeszlifowane. Zależało mi na tym, aby nie przykrywać krzemieni, tylko wydobyć ich piękno i dopowiedzieć srebrem historię – wyjaśniła Martyna.

Zwycięska praca pozostanie w Zamku Królewskim. Wzbogaci tworzoną tam od 20 lat, z inicjatywy Cezarego Łutowicza i kustosz Bożeny Ewy Wódz, jedyną na świecie muzealną kolekcję biżuterii z krzemieniem pasiastym.

Mistrz nie krył uznania dla młodej artystki.  – Nie popadła ona w tandetny blichtr. Widać, że podjęła świadomy dialog z oprawianym kamieniem. Cechuje ją duża dyscyplina myślenia. To dojrzała praca. Wszystkie prace wykonane przez młodzież są zaskakujące i prezentują wysoki poziom – zaznaczył Cezary Łutowicz.

Wyjątkowa, jesienna edycja Nocy Muzeów spotkała się w Sandomierzu z bardzo dużym zainteresowaniem. Przed wejściem do zamku stały długie kolejki. Zwiedzający mogli zobaczyć kilka muzealnych ekspozycji. Były również niespodzianki.

– Po raz pierwszy pokazujemy obraz “Zgoda Sandomierska”. Udało się nam pozyskać jego wersję cyfrową z Archiwum Kościoła Morawskiego w Stanach Zjednoczonych. Obraz namalował go w XVIII wieku, pochodzący z Gdańska artysta, Johann Valentin Haidt – powiedział Dominik Płaza, dyrektor Muzeum Okręgowego w Sandomierzu.

Prezentacja związana jest z obchodzonym w Królewskim Mieście Rokiem Zgody Sandomierskiej. Został on ustanowiony z okazji 450. rocznicy tego wydarzenia. Również po raz pierwszy zaprezentowane zostały, znajdujące się w muzealnych zbiorach, pamiątki po Witoldzie Gombrowiczu.

Share.

1 komentarz

  1. Z Sandomierza on

    “Mnóstwo zwiedzających na Nocy Muzeów w Sandomierz”
    Na Nocy Muzeów? Powinno być podczas trwania Nocy Muzeów.
    ” Przed wejściem do zamku stały długie kolejki”
    Potem się dziwią, że koronawirus szaleje.

Leave A Reply