::photoreport{"type":"check-for-article","item":"7609"}
Na zawody w dyscyplinie łączącej akrobatykę, gimnastykę i taniec pojadą: Lena Wiater, Aleksandra Sieradzka, Liliana Rządkowska, Maja Wadowiec, Łucja Siatrak, Olga Szubert, Katarzyna Słowik, Ewa Michta i Martyna Półgrabia. Na mistrzostwach w mieście Novalja spotkają się najlepsze zawodniczki z 14 krajów z całego świata.
Lena Wiater, która trenuje fit kid od około czterech lat i ma już na swoim koncie między innymi mistrzostwo Europy, podkreśliła, że w przygotowanie do startu musiała włożyć bardzo dużo wysiłku. – To ciężka praca, ale też moja pasja. Stres przed zawodami jest i zawsze będzie, jednak już się do niego przyzwyczaiłam – powiedziała Lena.
Ewa Michta przyznała, że to przykład Leny sprawił, że postanowiła ćwiczyć. – Gdy zobaczyłam jej salta, pomyślałam, że ja też chciałabym je robić. Zapisałam się na zajęcia i bardzo je polubiłam. Chętnie ćwiczę – wyznała Ewa, dla której przyszłotygodniowe zawody będą pierwszą rywalizacją na szczeblu międzynarodowym.
Ola Sieradzka zaznaczyła, że jej wielką radość sprawia możliwość pokazania swoich umiejętności.
– Jestem z nich bardzo dumna, ponieważ wiem, że poświęciły na przygotowania do mistrzostw mnóstwo czasu. Jest jeszcze sporo rzeczy do poprawienia, ale widzę duże postępy. Zawodniczki mają potencjał. Pracujemy przede wszystkim nad elementami skocznościowymi i gibkościowymi. Dużą rolę odgrywa także psychika – dziewczęta będą musiały wystąpić przed dużą publicznością, i to poza granicami kraju – mówiła Sara Skrok, trenerka zawodniczek.
Katarzyna Drypa-Skrok, prezeska stowarzyszenia dodała, że przygotowaniom towarzyszą duże emocje. – Raz jest euforia, a raz zwątpienie. Dziewczęta ćwiczą bardzo dużo, teraz codziennie, każdego popołudnia. Występy nie są długie, ale są bardzo męczące – powiedziała Katarzyna Drypa-Skrok.
Prezentacje, o długości zaledwie 60-90 sekund, stanowią połączenie elementów akrobatycznych, gimnastycznych i tańca oraz show. Wszystko to musi stanowić atrakcyjną całość, aby efekt robił wrażenie na widzach.
Dumy nie kryje Mieczysław Dygas, dyrektor Szkoły Podstawowej numer 4 imienia Jarosława Iwaszkiewicza, do której uczęszcza większość zawodniczek jadących na mistrzostwa świata. Przypomniał, że „czwórka” może pochwalić się licznymi sukcesami sportowymi w różnych dyscyplinach, między innymi w pływaniu, piłce ręcznej i siatkówce. W rozwijaniu pasji sportowych pomaga dobra baza, jest ona, jak zapewnił dyrektor, w pełni wykorzystywana.
– Jesteśmy chyba jedną z nielicznych szkół, która może pochwalić się takimi tradycjami sportowymi. Mamy świadomość tego, że dzieci, zwłaszcza teraz, spędzają czas głównie przy laptopach i telefonach komórkowych, rozwój fizyczny jest zatem niezwykle ważny. Cieszę się, że stowarzyszenie „Regionalni” wprowadziło zajęcia sportowe dla najmłodszych. Powoduje to, że dzieci już od wieku przedszkolnego i wczesnoszkolnego zaczynają interesować się sportem. Są to w większości dziewczynki. Zawsze leżało mi na sercu to, aby dziewczyny uprawiały sport, ponieważ do niedawna na ogół tylko oglądały chłopców grających na przykład w piłkę, były obserwatorkami. Natomiast teraz to się zmienia. Akrobatyka jest pięknym sportem. Dzieci uprawiające ją świetnie się czują, a przy okazji wdrażają się do tego, aby w starszych latach nauki szkolnej realizować się w innych dyscyplinach – zaznaczył Mieczysław Dygas.
Wyjazd sandomierzanek do Chorwacji został objęty zostało patronatem honorowym marszałka województwa świętokrzyskiego. Władze wojewódzkie przekazały na ten cel ponad 7 tys. zł.
– Stowarzyszenie „Regionalni” to młoda organizacja, która aktywnie działa na rzecz promocji sportu wśród dzieci i młodzieży. Przyciąga wielu młodych ludzi, którzy osiągają wspaniałe sukcesy. Jest czym się chwalić. Myślę, że z Chorwacji zawodniczki przywiozą cały worek medali – podkreślił Grzegorz Socha.
Wicemarszałek zapewnił, że nie jest to ostatni raz, kiedy władze województwa wspierają sandomierskie stowarzyszenie.
::news{"type":"see-also","item":"212719"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zamykają "porodówkę" w Nowej Dębie!
Kiedy ostatnio widzieliscie kobiete w ciazy? Niestety widok kobiety w ciazy jest wyjatkowy bo niezwykle rzadki. Nawet w szpitalu w Rzeszowie takich pan nie widac od kilku lat. Mlodzi zyja wygodnie na luzie znaja wszystkie lokale gastronomiczne w okolicy byli w dziesiatkach krajow na wczsach ale jak twierdza nie stac ich na dzieci.... Ogolnie to sprawa wyglada w kraju tak - Na wielu porodowkach kadra byla wrecz tragiczna dlatego kobiety jezdzily rodzic w innych miejscowosciach. Potem lament ze nie ma porodow w danym szpitalu. To sie ciagnelo latami a teraz jest co jest. Czas na krajowa siec porodowek co kilkadziesiat km a minimum to lekarze z podwojnymi specjalizacjami i to samo z poloznymi.
slabo
16:43, 2026-03-29
Zamykają "porodówkę" w Nowej Dębie!
Proces zamykania porodówek zainicjowała kacza ekipa. Po co podatnikowi porodówka w czasach niskiej dzietności kobiet. Koszty utrzymania są ogromne. A przypominam, że to środowiska antyszczepów i katotalibów domagają sie porodówki w domach.
Pisdopiachu.
13:17, 2026-03-29
Starania o III etap drogowej inwestycji rozpoczęte
Skoro inwestorem jest marszałek to będzie jak z drogą Zawichost Annopol. Kieleccy pisowscy nieudacznicy nic nie potrafią zrobić na czas, jedynie w obwinianiu zielonych, czerwonych czy niebieskich są mistrzami. W Stalowej potrafią nawet budować drogę w pola a nasi pismeni są mistrzami w zwalaniu na innych.
Kibic
22:43, 2026-03-28
Zamykają "porodówkę" w Nowej Dębie!
Trzeba powrotu pisu to dadzą młodym na dziecko 100 tys i będą się kocić na potęgę.
Dziadek...
18:02, 2026-03-28