::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9579"}
W barwnym pochodzie szły dzieci poprzebierane za postaci z bajek i filmów dla najmłodszych, rodzice małych sandomierzan oraz przedstawiciele władz miasta i powiatu. Na czele korowodu kroczył … biały niedźwiedź.
Pochód wyruszył z Placu 3 Maja i dotarł na plac rekreacyjny przy ulicy Żółkiewskiego, gdzie rozpoczęła się część artystyczna i wspólna zabawa. Na scenie zaprezentowali się uczniowie sandomierskich szkół podstawowych oraz młodzi artyści z Formacji Tanecznej „Paradox”, Fabryki Ruchu i Sandomierskiego Studia Piosenki.
Dla dzieci przygotowano liczne atrakcje, między innymi: dmuchane zjeżdżalnie, malowanie twarzy, brokatowe tatuaże, gry sportowe i planszowe, kącik czytelniczy „Pod chmurką”, a także prezentacje pojazdów policyjnych i strażackich. Nie zabrakło również stoisk z poczęstunkiem i drobnymi niespodziankami.
– Dzień Dziecka to jedno z najważniejszych świąt w roku. Dzieci są naszą przyszłością i powinniśmy robić dla nich wszystko, co najlepsze. W tym roku motywem przewodnim były bajki – bliskie każdemu z nas, niezależnie od wieku. Mam nadzieję, że podobne kolorowe korowody, być może o nieco innej tematyce, będą organizowane co roku – powiedziała Aleksandra Tarno, kierowniczka Referatu Promocji, Kultury i Sportu w Urzędzie Miejskim.
Na finał obchodów można było zobaczyć pokaz iluzji w wykonaniu Marcina Gogółowicza, znanego z programu „Mam Talent!”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Chyba ktoś spora kapustę przytulił za to .
Jacek
21:37, 2026-05-09
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Z oficjalnego pisma, które otrzymaliśmy z Urzędu Gminy, wynika sytuacja skandaliczna i niebezpieczna dla nas wszystkich. Już w 2025 roku Radni oraz Komisje Rady Gminy wyrazili zgodę na budowę wytwórni mas bitumicznych, czyli fabryki asfaltu. Zrobili to 'w ciemno', zanim w ogóle wpłynął jakikolwiek wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Oznacza to, że władze gminy zaakceptowały tę inwestycję, nie dysponując absolutnie żadną fachową analizą. Nie sprawdzono, jak ta chemia wpłynie na nasze zdrowie i na pobliską Stację Uzdatniania Wody. To jest stawianie nas przed faktami dokonanymi. Musimy głośno powiedzieć, co oznacza taka fabryka pod naszymi oknami. Proces produkcji asfaltu to emisja toksycznych substancji, w tym benzo(a)pirenu – związku silnie rakotwórczego i mutagennego, który kumuluje się w organizmie. To nie jest zwykły zakład, to przemysł wysokiego ryzyka. Inwestycje, które tak drastycznie ingerują w środowisko, Naturę 2000 i komfort życia mieszkańców, muszą być konsultowane na etapie planowania. Tymczasem tutaj najpierw zapadły polityczne zgody w gminnych gabinetach, a o opinii mieszkańców zapomniano. Nie zgadzamy się na to, by kosztem naszego zdrowia i czystej wody realizowano interesy, o których dowiedzieliśmy się jako ostatni.
Uuula
21:21, 2026-05-09
Wytwórnia mas bitumicznych obok Stacji Uzdatniania Wody
Tego typu inwestycje, jak wytwórnia mas bitumicznych, nie powinny powstawać w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zamieszkałych ani infrastruktury tak ważnej jak stacja uzdatniania wody dla Tarnobrzega. Jeśli gmina najpierw wyznacza teren pod przemysł ciężki, a później sprzedaje działki pod zabudowę mieszkaniową w pobliżu, to nie powinna być zaskoczona protestami mieszkańców. Wygląda też na to, że cała inwestycja może być przygotowaniem pod budowę nowej drogi Nowa Dęba–Gorzyce. Tym bardziej pojawia się pytanie, dlaczego potrzebna jest kolejna asfalciarnia tak blisko ludzi, skoro podobny zakład działa już w Sokolnikach i mieszkańcy od dawna skarżą się na uciążliwości związane z jego funkcjonowaniem. Można odnieść wrażenie, że komuś po prostu zależy na większym zarobku dzięki bliższej lokalizacji, a nie na dobru mieszkańców. Najłatwiej dziś wyśmiewać obawy ludzi, ale to mieszkańcy będą ponosić konsekwencje takich decyzji przez lata. Trudno też mówić o „wielkiej inwestycji”, gdy chodzi o zakład dający zatrudnienie niewielkiej liczbie osób, a jednocześnie budzący tyle kontrowersji i obaw o zdrowie oraz jakość życia. Władze powinny przede wszystkim działać w interesie mieszkańców, a nie ignorować ich głos
Tomek
21:19, 2026-05-09
Gol w 92. minucie pogrążył Siarkę
Kpina. Wiadomo, przemęczenie sezonem. Trudny teren.🤣🤣🤣
Gbt
20:47, 2026-05-09