Burmistrz zaproponował, aby patronem tej budowanej obecnie ulicy został dr Stanisław Krawczyński.
Anna Warner zaproponowała w ubiegłym roku, aby imieniem dr. Krawczyńskiego nazwać jedną z ulic, plac lub skwer w Sandomierzu bądź umieścić w przestrzeni miasta tablicę pamiątkową. Jesienią wniosek rozpatrywała Komisja Praworządności Rady Miasta Sandomierza. Przypomniała ona, że dr Krawczyński w 2022 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta. „Wyróżnienie to ma szczególne symboliczne znaczenie. W związku z powyższym członkowie komisji na obecną chwilę nie przewidują innego, dodatkowego sposobu upamiętnienia i uhonorowania dr. Stanisława Krawczyńskiego” – napisał Andrzej Bolewski, przewodniczący rady.
Pismo to, opublikowane w mediach społecznościowych, wywołało dyskusję, w której nie brakowało głosów zdziwienia, a nawet oburzenia. Podkreślano, że dr Krawczyński jest postacią o wyjątkowych zasługach dla miasta i powinien być uhonorowany w dodatkowy, bardziej widoczny sposób.
„Po 108 latach odzyskania niepodległości przez Polskę, po 35 latach III Rzeczypospolitej dr Krawczyński wciąż nie zasługuje na tablicę pamiątkową czy nazwanie jego imieniem ulicy w mieście, w którym żył, w którym pracował i któremu się poświęcił całym życiem i sercem, i dla którego został zamordowany przez hitlerowców” – to pełen goryczy wpis Anny Warner.
W obronie inicjatywy wystąpił radny miejski Janusz Sobolewski, który złożył w tej sprawie interpelację. Zwrócił uwagę, że w Sandomierzu zaledwie kilku lekarzy zostało uhonorowanych nazwami ulic lub tablicami pamiątkowymi – m.in. Stanisław Bartolon, Aleksander Dobkiewicz, Feliks Milbert, Alojzy Tkacz i Zygmunt Schinzel. Dodał, że choć formalnie istnieje również ulica jego dziadka, Wincentego Sobolewskiego, w praktyce nie funkcjonuje ona w przestrzeni miejskiej.
„Od kilku latach prowadzę badania dotyczące m.in. historii szpitala w Sandomierzu, korzystając z wielu dokumentów źródłowych (m.in. otrzymanych od Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia), przygotowując obszerną publikację. Na podstawie analizy dokumentów historycznych doszedłem do wniosku, że dr Stanisław Krawczyński był postacią wybitną, dlatego uważam, że starania pani Anny Warner są w pełni uzasadnione – dr Krawczyński w pełni zasługuje na wyróżnienie” – zaznaczył Janusz Sobolewski.
Anna Warner odwołała się od decyzji komisji. Podczas ostatniej sesji rady miasta, która odbyła się 29 stycznia, do propozycji upamiętnienia dr. Krawczyńskiego powrócił Janusz Sobolewski.
– Nie chcemy wyważać otwartych drzwi i zmuszać mieszkańców sandomierskich ulic do zmiany zameldowania. W związku z tym pojawił się pomysł, aby dr Krawczyński został patronem nowo budowanej ulicy – bocznej Długiej, prowadzącej do nowej galerii handlowej. Nie ma tam jeszcze żadnych adresów. Jest to, moim zdaniem, ważna ulica, co więcej – położona w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala – mówił burmistrz Paweł Niedźwiedź.
W pobliżu lecznicy znajdują się już ulice noszące imiona zasłużonych sandomierskich lekarzy.
Sprawą ponownie ma zająć się Komisja Praworządności.
Dr Stanisław Krawczyński (ur. 21 października 1884 r. w Zawichoście, zm. 29 czerwca 1940 r. w Brzasku) był lekarzem, społecznikiem i działaczem publicznym. W czasie wojny polsko-bolszewickiej służył jako kapitan-lekarz Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym kierował szpitalem w Sandomierzu, który modernizował i unowocześniał. Nazywano go „Sandomierskim Judymem”, gdyż pomagał potrzebującym. Był posłem na Sejm III, IV i V kadencji II Rzeczypospolitej oraz aktywnym uczestnikiem życia społecznego – m.in. prezesem komitetu budowy Gimnazjum Żeńskiego, prezesem powiatowego koła POW, członkiem Rady Miejskiej i Wydziału Powiatowego, a także członkiem Związku Inwalidów. Interesował się sztuką, przyjaźnił się z malarzem Leonem Wyczółkowskim.
Po wkroczeniu Niemców do Sandomierza we wrześniu 1939 r. został pozbawiony kierownictwa szpitala. Wiosną 1940 r. aresztowano go w Zawichoście i osadzono w Sandomierzu. 29 czerwca 1940 r. został rozstrzelany w masowej egzekucji w lesie Brzask koło Skarżyska-Kamiennej.
[ZT]194150[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Detektyw Rutkowski szuka skradzionych motocykli
Boże ludzie nadal wierzycie w to że ten Klaun jest detektywem?? Ciekawi mnie jedno Kto stoi za nim że jeszcze mu łba nie *%#)!& a skarbówka trzyma się z daleka
Grzegorz
17:11, 2026-02-01
Chcą odebrać Stalowej Woli produkcję Rateli
Przypomne ze partia w ktorej jest pan Weber i spolka juz zainwestowali w fabryke maseczek to ludziska maja robote oraz krociowe place.... Jesli sie mijam z prawda to przepraszam za pomowienie!!!! Ciekawe ze wsiaz slyszymy o StW bo drogi bo mosty bo eSki bo atom a milcza o w/w fabryce za duze pieniadze. Czy prawda jest ze Tarnobrzeg Mielec Krosno Przemysl lacznie mogly dostac podobne wsparcie od rzadu PISu i z pieniedzy unijnych (Urzedu Marszalkowskiego) jak Stalowa Wola i jego powiat? Stad byli egzaminatorzy i instruktorzy w aferze w WORD w Tarnobrzegu? Kto tych egzaminatorow zatrudnil w WORD??? Kto chcial za nich poreczac i z jakiej byl/a partii.....
z historii
14:56, 2026-02-01
Dawne gimnazjum przy ul. Dekutowskiego na sprzedaż
Sprzedac kase *%#)!& w miesuac na premie dla urzednikow ooo super pomysl
Damian
09:58, 2026-02-01
Chcą odebrać Stalowej Woli produkcję Rateli
Tak to jest jak się miastem źle zarządza a potem winę zwala na hutę czy pgz że uciaka część produkcji. Pisowscy radni podpuszczają mieszkańców do protestów przeciwko hsw że za głośno , że zapylone ale sami wycieli buforowy pas drzewostanu pod zabudowę mieszkaniową. Hipokryzja.
Nick
03:34, 2026-02-01