– Honorujemy w ten sposób jednego z najwybitniejszych obywateli Sandomierza, zgodnie z wnioskiem, który złożyli członkowie jego rodziny. Decyzja ta nie zdezorganizuje żadnych kwestii adresowych, nie będzie wymagała od mieszkańców zmiany tabliczek czy wizyt w urzędzie – mówił burmistrz Paweł Niedźwiedź.
Radny Paweł Żerebiec podkreślał, że dr Krawczyński, mający wielkie zasługi dla miasta, regionu i kraju, powinien być uhonorowany. Zaznaczył jednak, że czuje się w obowiązku przedstawić stanowisko wnioskodawców.
– Wnioskodawcy są skrajnie niezadowoleni z wyboru ulicy. Jest to droga, która będzie prowadziła do nowego parku handlowego, mierząca około 125 metrów – zaznaczył radny.
Przypomniał, że wcześniej pojawiła się propozycja nazwania imieniem dr. Krawczyńskiego ulicy biegnącej równolegle do ul. Długiej, w pobliżu szpitala. Rodzina proponowała również umieszczenie tablicy pamiątkowej na kamienicy, w której mieszkał doktor, albo na budynku dawnego Szpitala św. Ducha przy ul. Opatowskiej, gdzie pracował. W ocenie potomków lekarza władze komunistyczne próbowały wymazać jego nazwisko z pamięci publicznej.
– Przedstawioną propozycję uważam za niegodną tak zacnej osoby – dodał radny.
Janusz Sobolewski, który również zabiegał o uhonorowanie Stanisława Krawczyńskiego, przypomniał, że wcześniej pojawiła się propozycja nadania jego imienia rondu, jakie ma powstać przy wjeździe do szpitala.
– Zaproponowana ulica jest rzeczywiście dość skromna. Dlatego nie mogę głosować za tą uchwałą. Wstrzymam się od głosu – zapowiedział radny.
Odmienne stanowisko przedstawił wiceprzewodniczący rady Piotr Chojnacki.
– Dochodzimy do sytuacji, w której długość ulicy ma świadczyć o ważności osoby. Bardzo cenię rodzinę doktora Krawczyńskiego za jej aktywność oraz za to, że przybliżyła nam postać wielce zasłużoną dla miasta. Ale w Sandomierzu wiele innych ważnych osób ma krótkie ulice. Czy to oznacza, że są w jakiś sposób gorsze? – pytał radny.
Przypomniał również, że droga prowadząca do galerii znajduje się w sąsiedztwie szpitala, gdzie są już ulice związane z lekarzami, dlatego uznał to miejsce za odpowiednie.
Paweł Żerebiec, odnosząc się do tych uwag, zaznaczył, że nie chodzi o długość ulicy, lecz o jej charakter – drogi dojazdowej do parku handlowego, gdzie nie będzie żadnego adresu.
– Ta ulica będzie miała adres, co najmniej jeden – odpowiedział burmistrz.
Za przyjęciem uchwały głosowało 16 radnych, trzy osoby wstrzymały się od głosu.
Jesienią ubiegłego roku Komisja Praworządności Rady Miasta Sandomierza, rozpatrująca wniosek rodziny dr. Krawczyńskiego, odrzuciła go. Przypomniano wówczas, że w 2022 roku doktor otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta.
Decyzja komisji wywołała dyskusję w mediach społecznościowych, w której nie brakowało głosów zdziwienia, a nawet oburzenia. Podkreślano, że dr Krawczyński jest postacią o wyjątkowych zasługach dla miasta i powinien zostać uhonorowany w dodatkowy, bardziej widoczny sposób.
„Po 108 latach od odzyskania niepodległości przez Polskę, po 35 latach III Rzeczypospolitej dr Krawczyński wciąż nie zasługuje na tablicę pamiątkową czy nazwanie jego imieniem ulicy w mieście, w którym żył, w którym pracował i któremu poświęcił całe życie i serce, i dla którego został zamordowany przez hitlerowców” – napisała Anna Warner, bratanica lekarza.
Anna Warner odwołała się od decyzji komisji.
Dr Stanisław Krawczyński (ur. 21 października 1884 r. w Zawichoście, zm. 29 czerwca 1940 r. w Brzasku) był lekarzem, społecznikiem i działaczem publicznym. W czasie wojny polsko-bolszewickiej służył jako kapitan-lekarz Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym kierował szpitalem w Sandomierzu, który modernizował i unowocześniał. Nazywano go „Sandomierskim Judymem”, gdyż pomagał potrzebującym. Był posłem na Sejm III, IV i V kadencji II Rzeczypospolitej oraz aktywnym uczestnikiem życia społecznego – m.in. prezesem komitetu budowy Gimnazjum Żeńskiego, prezesem powiatowego koła POW, członkiem Rady Miejskiej i Wydziału Powiatowego, a także członkiem Związku Inwalidów. Interesował się sztuką, przyjaźnił się z malarzem Leonem Wyczółkowskim.
Po wkroczeniu Niemców do Sandomierza we wrześniu 1939 r. został pozbawiony kierownictwa szpitala. Wiosną 1940 r. aresztowano go w Zawichoście i osadzono w Sandomierzu. 29 czerwca 1940 r. został rozstrzelany w masowej egzekucji w lesie Brzask koło Skarżyska-Kamiennej.
::news{"type":"see-also","item":"194150"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Polityczne starcie w cieniu konwencji PiS
może tych protestujących odwieźć do Berlina?, oni żądają?
kam
07:20, 2026-02-25
Policjanci z Tarnobrzega i powiatu walczą o tytuł...
Jak nie znasz swojego dzielnicowego to znaczy że nie miałeś potrzeby i jesteś praworzadnym obywatelem. Dzielnicowych powinni znać ci którzy wymagają nadzoru. Bo policjant to nie ksiądz który chodzi po kolędzie od drzwi do drzwi.
Mechicanin
03:06, 2026-02-25
Zbiórka na zakup karetki dla szpitala
Ja p-i-e-r... tak źle, że składkę na karetkę trzeba zrobić?
Ło matko
00:32, 2026-02-25
"Siarkowiec” połączy Tarnobrzeg z Warszawą? Do ministra
IC jest mało reformowalne to nie należy spodziewać się takiej nazwy dla pociągu.
!!!!
00:27, 2026-02-25